Sąd Rejonowy w Nisku nie przeprowadził żadnego postępowania dowodowego. Ograniczył się jedynie do przyjęcia zeznań policjantów. Nie sprawdził nawet dokumentacji służby. Nie przeprowadził nawet badania radaru. Nie zauważył nawet, że w aktach sprawy - nie wiadomo dlaczego - policjanci wskazują dwa różne radary. Nie sprawdził nawet, którym radarem dokonano pomiaru i czy w ogóle jakikolwiek pomiar został dokonany. Sędzia Krzysztof Dembowksi zrobił widowisko dla prasy i zszargał opinię być może niewinnego człowieka. Dziennik Wschodni publikuje już koleny materiał, ale do tej pory żaden z redaktorów podobno nie zapoznał się z aktami sprawy. Do tej pory gazeta nie dała możliści przedstawienia swojego stanowiska księdzu profesorowi. Dziennik Wschodni ponadto odmówił opublikowania sprostowania zainteresaoowanemu. A warto wiedzieć o tym, że według jego wyjaśnień policjantka, która zeznała w sądzie, że namierzyła prędkość jego samochodu nawet nie miała radaru w ręce.... Warto poczytać, co pisze na ten temat www.stalowka.net P.S. Wartałoby zbadać jakie są powiązania gazety Dziennik Wschodni z Policją i w czyim interesie gazeta ta działa. Bo zdaje się, że nie w publicznym...
Zaloguj się, aby oddać głos
0