Coś wspaniałego. To co, że mnie tam nie będzie. Takie koncerty wzmacniają czlowieka. Przywracają radość życia. Kumple prof, Goebla wykradli mi pomysł czyli moje odkrycie - zastąpienie jedną funkcją dowolną liczbę progów podatkowych. Co? Nikt o tym nie wie? Od roku 1997 blokowane sa moje dwa cudowne odkrycia: pierwotna definicja częstości obiegów i The Guła's Theorem, przy czym to ostanie jest opublikowane przez IJETAE. W tej sytuacji pytanie mnie o wybór kandydata jest dowodem zaćmienia klepicha osoby o to pytającej. FE jest następujące: Załóżmy, że dla niektórych liczb pierwszych q>3 równanie X^{q} + Y^{q} = Z^{q} ma rozwiązania właściwe (primitive triple) [X,Y,Z] zawarte w {1,2,3,...}. Andrew John Wiles otrzymał nagrodę Nobla za rzekome wykazanie fałszywości FE. Po pierwsze, Anglik rozpatrywał przypadek, w którym wykładnik q nie jest podzielnikiem iloczynu XYZ, co jest niedopuszczalne, gdyż q musi dzielić albo X albo Y albo X+Y i Z. Po drugie, Anglik pominął dwa przypadki, w których liczby X,Y są nieparzyste i liczba Z jest parzysta (jeden, gdy q dzieli sumę potęg i drugi, gdy q nie dzieli sumy potęg). Po trzecie, Anglik pominął przypadek, w którym X+Y dzieli. sumę potęg X^{q} + Y^{q}. Zatem Anglik nie udowodnił WTF (nawet, gdyby jego brednie uznać za dowód w niektórych przypadkach) w więcej, niż czterech przypadkach, gdyż q jeśli dzileli X+Y, to dzileli Z. Jest oczywiste, że X+Y jest podzielnikiem naturalnym sumy potęg X^{q} +Y^{q}, a mianowicie [X+Y+(-Y)]^{q} + Y^{q}, gdyż potęgi (-Y)^{q} i Y^{q} redukują się. Ponadto, oprócz mnie, nikt na świecie nie udowodnił WTF dla n=4 i nikt na świecie nie udowodnił innego twierdzenia, które zastępowałoby dowód WTF dla n=4. Fermat Equation (FE) nie wynika z krzywych Freya. Krzywe Freya nie są następnikami FE. To oznacza, że krzywe Freya nie mają nic wspólnego z FE i FE nie ma nic wspólnego z krzywymi Freya. Wplątanie potęg z FE do krzywej Freya jest pozbawione sensu, tym bardziej, że Wiles ani nie zdefiniował ani nie określił na mocy poprzedników (przesłanek) implikacji postaci podstaw X,Y,Z potęg X^{q},Y^{q},Z^{q}. Z uporem maniaka Wiles oblicza deltę, która jest równa (XYZ)^{2q}, czyli jest kwadratem iloczynu potęg z FE. Bez określenia postaci liczb X,Y i Z nie jest możliwe uzyskanie sprzecznośći ani na mocy jakiegoś lematu ani na mocy hipotezy Tanijamy ani w żaden inny sposób. Nastąpiła więc kolejna zbrodnia na narodowści polskiej, nie dlatego, że Medal Abela należy się LWG, lecz dlatego, że nikt na świecie nie zna wyników LWG. W tej sytuacji mógłbym bez żadnego problemu ..., po prostu pozostawić ten problem w spokoju. To nie jest takie proste, bo wtedy znaczyłoby to, że Polacy mają pracować za darmo. Google: lwgula
Zaloguj się, aby oddać głos
0