Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Lublin > Doktorat honoris causa dla prof. Bartoszewskiego

Utworzony przez lukullus, 21 stycznia 2008 o 12:43
"służy Polsce, jako uczony" ??? Czy zna ktoś dzieła naukowe tego Pana? Ja, jak dotąd nie miałem okazji nic takiego przeczytać. Jeśli ktoś z Was zna i słyszał o dorobku naukowym P. Bartoszewskiego niech napisze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kłamstwa jaki On profesor ?? ludzie Pan Bartoszewski nie ma tyłułu profesora ! to ze wykladal czy prelegował na uczelniach o niczym nie swiadczy. Jak tak jawnie moze sie kłamliwie poslugiwac tytułem profesorskim ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Honorowy obywatel Izraela. Honorowy bez honoru. Czym ten Pan zasłużył się dla Polski? A ostatnie ekcesy i wypowiedzi pod adresem Polaków ? Człowiek wyjątkowo kontrowersyjny. Dla KUL, dla tradycji tej uczelni, wyróżnienie tego człowieka (neoliberała i kosmopolity) wystawia nienajlepsze świadectwo. Jak ma się do tego paradygmat wartości moralnych wynikający z nauki społecznej kościoła.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kiedyś doktorat dostawała osoba mająca doktorat... teraz nie trzeba magistra
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniążki! KUL się hańbi przez takie postępowanie. Przecież to nic innego jak próba pozyskania przychylności rządu Tuska i jawne przekupstwo! A swoją drogą to Bartoszewski jest nie tylko honorowym obywatelem Izraela ale rzeczywistym przedstawicielem tego państwa w naszym(?) rządzie!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"BÓG STWORZYŁ CZŁOWIEKA NA OBRAZ I PODOBIEŃSTWO SWOJE" - Nawet sam prof. Bartoszewski zna ten frazes KULtywowany nawet na KUL-u. Do pierwszych dziwnych niebieskich zdarzeń należała wizyta Prof. Bartoszewskiego w Watykanie u papieża BENEDYKTA XVI, którey nie mógł za cholerę przypomnieć sobie skąd zna pana WŁADZIA. KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzący w internecie AKADEMIĘ SZTUK CUDOWNYCH z Katedrą SŁOWEM MALOWANE i cyklem Z CZEGO ŚMIEJĄ SIE POLACY pozwoli sobie zauważyć i przypomnieć obecnemu panu bogu, że prof. Bartoszewskiego zna z KL, a jest ich wiele!(najbliżsy KUL-owi to MAJDANEK) KULejna niespodzianka jest obecny tutuł: nie dośc, że KULawy to jeszcze mocno rydzykowny, bo nawet dam Rydzyk ojciec dąży do założenia partii politycznej!, a związki wyznaniowe nie mogą tego robić funkcjonując jedynie na zasadzie porozumienia z rządem! Dzisiejszy Kurier Lubelski ( internet 22.I.2008) donosi nawet, że KULawi zatrudnili speca od KULawego wizerunku zapominając, że biblia okresla pochodzenie człowieka (od boga), a brnąc dalej przez kartki biblii otyrzymuje sie konkretny obraz tegoż tworu: "Jeśli gorszy cię twoja ręka - obetnij ją..." - z pozostałymi członkami jest podobnie nie wykluczając oczu i języka! Jak więc wygląda "człowiek stworzony na obraz i podobieństwo boga"? Przeciez KRZYŻACY byli mniej okrutni dla JURANDA ze SPYCHOWA obcinając mu jeno język i wypalając oczy! A biblijny cudotwórca nie ma litości. Jak więc będzie wyglądał obecny papież Benedykt XVI po zastosowaniu specjalnego wizerunku biblijnego, a w pożodze wojennej żaden członek nie funkcjonował normalnie. I tu dochodzi się do najnowszych osiągnieć techniki, po które KULejny raz sięga kościół - o B(L)OGA chodzi. W swoich naukach rozwiązanie znalazł nawet biblia proponując 8 B(L)OGoslawieństw. Sam zaś kosciół ma ścisla instrukcję poslugiwania się B(L)OGIEM" 1. Nie będziesz miał B(L)OGÓW cudzych...; 2. Nie będziesz brał imienia B(L)OGA swego na daremno; 2. Wierzę w jednego B(L)OGA. Z wdziecznością tedy Rektor ASC dziłającej jako najtańsza AKADEMIA na świecie w oparciu o biblijny obraz papieża Benedykta XVI pozbawionego członków "wszystkim z serca BLOGoslawi"... Z wdziecznością KULawym, PATologicznym naukowcom z ATK za rozbicie KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW (1982), za zakaz opalania budynków zimą i wymrożone małe dzieci (1994), za bandyckie, nocne napady księży na mieszkania (1994): ZOSTAŃCIE Z B(L)OGIEM ~Rektorem ASC jest ********** **********, tel. +** *** *** ***. (PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGAISTÓW)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
kłamstwa jaki On profesor ?? ludzie Pan Bartoszewski nie ma tyłułu profesora ! to ze wykladal czy prelegował na uczelniach o niczym nie swiadczy. Jak tak jawnie moze sie kłamliwie poslugiwac tytułem profesorskim ?
ostatnio bardzo modne jest samozwańcze posługiwanie się tytułem naukowym, szczególnie w kręgach szabasowych np taki osobnik z wspominanego tutaj niżej Majdanka, niejaki robert k. przedstawia się jako doktor
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Może warto poczytać troche o tym człowieku?? To jest bardzo ubogacające - czytać... Prof. Władysław Bartoszewski został 29 stycznia doktorem honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W uchwale Senatu podkreślono, że uniwersytet „pragnie wyrazić szacunek i uznanie” dla działalności prof. Bartoszewskiego, „który jako uczony, polityk i społecznik, wrażliwy i zatroskany, krytyczny, ale życzliwy, swym zaangażowaniem służy Polsce, nauce i prawdzie, a nade wszystko służy człowiekowi”. Uroczystość przebiegała przy wypełnionej po brzegi auli uniwersyteckiej, a wchodzącego laureata powitały długie oklaski. Profesorowi towarzyszyła żona Zofia, jako goście przybyli m.in. marszałek senatu RP Bogdan Borusewicz, ambasador Niemiec Michael Gerdts, ambasador Izraela David Peleg, ambasador Irlandii Declan O’Donovan, minister nauki i szkolnictwa wyższego podsekretarz stanu prof. Grażyna Prawelska-Skrzypek, kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Janusz Krupski. Laudator, prof. Jerzy Kłoczowski zauważył, że Władysław Bartoszewski „całe życie służył bezpośrednio sprawom, którym służył w AK”. - Służył na gruncie kraju w bardzo trudnych warunkach, płacąc bardzo dużą karę za tę działalność, ale nigdy się nie poddając, zawsze znajdował drogę, by służyć prawdzie – powiedział. Zdaniem historyka prof. Bartoszewski także dzięki działalności po 89 roku ma „wyjątkową pozycję w tym ważnym pokoleniu, dla którego sprawa niepodległości polskiej, sprawa Polski była tak niezmiernie ważna”. Mówiąc o pracy prof. Bartoszewskiego w KUL, prof. Kłoczowski zauważył, że uniwersytet w Lublinie był instytucją mającą margines wolności dużo większy aniżeli inne instytucje w Polsce. - To jest rzecz trochę niedoceniana, ten margines wolności KUL, i jak go wtedy wykorzystywaliśmy - mówił. Podkreślił, że kilkanaście lat wykładów i seminarium pozwoliły Bartoszewskiemu usystematyzować zagadnienia, którymi się zajmował. - Wykłady o podziemnym państwie polskim, oporze, sytuacji międzynarodowej, sprawie żydowskiej, sprawach niemieckich, to tematy, których tu setki studentów wysłuchiwały. Prace magisterskie dotyczące zabronionej oficjalnie czy wykrzywionej tematyki to ogromny dorobek – powiedział. - Trzeba podkreślić ogromną umiejętność Bartoszewskiego, charyzmat specjalny przedstawiania zagadnień tak, żeby to interesowało szerokie grono ludzi i tę umiejętność przedstawiania w żarliwy sposób przy jednoczesnej trosce o treść, by to było oparte o solidną dokumentację. To jest sprawa walki o pamięć narodową, pokazywanie naszego oporu i walki o niepodległość Polski, tak straszliwie wykrzywiane po 45 roku przez to, co można by nazwać nacjonalkomunizmem PRLowskim – mówił prof. Kłoczowski. Przypomniał także działania laureata na rzecz dialogu polsko-żydowskiego i polsko-niemieckiego oraz jego służbę dla polskiej polityki zagranicznej. Zaznaczył, że w tej kwestii Bartoszewskiego cechowało spojrzenie męża stanu, to znaczy „spojrzenie na pozycję Polski z szerszej perspektywy, bez ciasnego doktrynerstwa”. Podobne myślenie kierowało jego działaniami i wystąpieniami dotyczącymi Unii Europejskiej. - Drogi Władku, kiedy prawie 40 lat temu zaczynałem rozmowy z tobą w sprawie twego przyjścia na KUL, sytuacja była kompletnie inna aniżeli dziś. Myśmy nie myśleli, że te wypadki tak się potoczą, jak się potoczyły i że prawie po 40 latach dzisiaj w wolnej Polsce będziemy mieli tak wielką okazję, żeby uczcić twoją pracę i wyniki tej pracy – mówił prof. Kłoczowski. Gratulacje laureatowi złożył m.in. abp Józef Życiński. Przywołał określenia, jakimi wcześniej obdarzano Bartoszewskiego: Polak, humanista, katolik – tak nazwano go po wystąpieniu w Bundestagu i Bundesracie, zaś gdy odbierał nagrodę w Essen, nazwano go „obrońcą szykanowanych” i „budowniczym pomostów zwłaszcza między Polakami i Niemcami”. Metropolita lubelski przypomniał też głos Jarosława Kaczyńskiego, który w liście na 85-lecie prof. Bartoszewskiego napisał, że jego postawa jest przykładem autentycznego patriotyzmu, odwagi i konsekwentnego chrześcijaństwa. Zauważył przy tym, że zanim przyszły te pochwały, Bartoszewski musiał swoje przejść – pobyt w Auschwitz, stalinowskie więzienie, potem internowanie. - Tego typu szykan było wiele. Zaduma nad życiem naszego bohatera to okazja do refleksji nad historią Polski i naszą pozycją w Europie, refleksji nad świadectwem chrześcijanina, Polaka, humanisty żyjącego tą wielką tradycją, którą kiedyś po wyjściu z Oświęcimia ukształtował i inspirował w postawie młodego Władysława ks. Jan Zieja. Dziś dziękujemy gorąco za to świadectwo – powiedział abp Życiński. Za ukształtowanie w latach studiów podziękował laureatowi Janusz Krupski, dziś kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, niegdyś student prof. Bartoszewskiego. - To było dla nas niezwykle ważne doświadczenie i spotkanie w życiu. Spotkaliśmy nie tylko wielkiego erudytę, człowieka wielkiej wiedzy, ale przede wszystkim przedstawiciela pokolenia żołnierzy AK, świadka historii, człowieka, który przy okazji tych wykładów przekazywał nam swoje życiowe doświadczenie i przesłanie – powiedział. - Wykłady pana profesora i cała jego późniejsza działalność rozumiałem w duchu rozkazu generała Okulickiego-Niedźwiadka, by żołnierze zwolnieni już z przysięgi całym swoim życiem pełnili służbę na rzecz niepodległej Polski całym swoim życiem pan profesor tę służbę pełnił – dodał. Bogdan Borusewicz, również dawny student Bartoszewskiego zauważył, że tamte wykłady były nie tylko działalnością naukową, ale „potrzebne nam były po to, by zachować pewną higienę psychiczną”. - Pan dawał nam odpowiedź nie tylko naukową, ale także poprzez przykład swojej drogi życiowej dawał nam pan odpowiedź, że nasza droga jest drogą dobrą i właściwą – mówił. Gratulacje nadesłali także m.in. kard. Zenon Grocholewski, min. Radek Sikorski, kard. Stanisław Dziwisz. Władysław Bartoszewski dziękując za wyróżnienie, wspomniał o innych uczelniach, które obdarzyły go tytułami doktora honoris causa, były to m.in. Baltimore Hebrew College w Stanach Zjednoczonych w 1974 r. i Uniwersytet Phillipa w Marburgu w 2001 roku. - Wyróżnienie na tej uczelni, która nosi imię Jana Pawła II ma walor szczególny, a ponieważ dane mi było ze wszystkimi ludźmi z KUL, 16 października 1978 roku po wykładach przeżyć wieczór wiadomości o wyniku konklawe i dowiedziałem się o tym dla wszystkich tak sensacyjnym i szczęśliwym wyborze w Lublinie, w mojej pamięci ten patron, to wydarzenie dziwne, fakt, że mogłem tego człowieka znać, zanim był jeszcze kardynałem, to wszystko układa się w ciąg pewnych bonusów życiowych ponad zasługę - powiedział profesor. - Jestem bardzo wdzięczny Jerzemu Kłoczowskiemu, że mnie namówił do regularnej pracy pedagogicznej, do której nie czułem się dobrze przygotowany. Uważam za wielki swój przywilej, że doprowadziłem tu do zakończenia studiów 36 młodych ludzi. Im też dużo zawdzięczam, bo pracując z nimi i nad nimi tego i owego się nauczyłem – powiedział prof. Bartoszewski. Podkreślił, że podczas różnych jego działań uniwersyteckich, „wszędzie było publicznie i jawnie wiadome, że mój rodowód i moja węższa rodzina to jest KUL”. Na koniec swego wystąpienia profesor przekonywał, że w życiu warto być optymistą. - Budowanie jest trudne, burzenie jest łatwe, obrażanie się na ludzi, niechęć, nieufność, to uczucia znane, one nie są twórcze. Konstruktywne jest szukanie pomostów – podkreślał. Tytuł doktora honoris causa został nadany prof. Bartoszewskiemu na posiedzeniu Senatu KUL 27 września 2007 r., na wniosek Rady Wydziału Nauk Humanistycznych z 17 kwietnia 2007 r. Władysław Bartoszewski jest historykiem, publicystą, politykiem. Był więźniem obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, współzałożycielem Rady Pomocy Żydom "Żegota". W latach 1942-45 był pracownikiem Wydziału Informacji Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. W 1963 r. jako jeden z pierwszych Polaków, otrzymał medal "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" w Jerozolimie. Posiada od 1991 r. honorowe obywatelstwo państwa Izrael. Jest autorem około 40 książek i ponad 1200 artykułów o najnowszej historii Polski. Po 1989 r. m.in. dwukrotnie pełnił urząd ministra spraw zagranicznych. Od czerwca 2001 roku jest przewodniczącym Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Premier Tusk powołał prof. Bartoszewskiego na urząd sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnika ds. relacji międzynarodowych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: