W pełni łącze się w cierpieniu tych ludzi. Tez mam Yorka, ale przy odrobinie rozumu to prawo nakazuje żeby pies chodził na smyczy, druga sprawa to bezmyślne puszczanie takiego psa luzem, to jak zostawić otwarty samochód dobrej marki z kluczykami w stacyjce. Psy są wartościowe na rynku i piękne. Proponuję poszukać psa po ogłoszeniach i na giełdzie w Elizówce. Jak go odzyskacie to trochę rozsądku, szczerze Wam zycze
Zaloguj się, aby oddać głos
0