Profesor Grygorenko był moim promotorem . To wspaniały człowiek, z wielką kulturą osobistą i bardzo sympatyczny i miły- przywoził nam np. pączki od Bliklego z Warszawy. Seminaria magisterkie z Nim to niezpomniane chwile. Wspaniały, wielki, mądry człowiek otwarty na drugiego człowieka. Był taki moment, że bez Niego Kartografia w Lublinie by nie istaniała i On dojeżdżał z Warszawy, żeby ratować nasz Instytut Kartografii. Zawsze był elegancko ubrany (przedwojenna szkoła) i zawsze uśmiechnięty. Życzę Mu godnego miejsca w zastępach niebieskich - Panie świeć nad Jego duszą.
Zaloguj się, aby oddać głos
0