Najpierw trzeba by usprawnić pracę, a dopiero potem dawać podwyżki. Krew mnie nieraz zalała, jak musiałem coś na poczcie załatwić, a sytuacje, kiedy dostałem awizo powtórne na przesyłkę, którą odebrałem kilka dni wcześniej zdarzyły się kilkakrotnie. Tak samo jak wrzucanie awizo do skrzynki, mimo że ktoś w domu był - listonoszowi się po prostu na trzecie piętro wejść nie chciało...
Zaloguj się, aby oddać głos
0