Właśnie patrzę na kalendarz: rok 2007! Zaglądam do internetu, a tam roi się od prawdziwej, sprawdzonej, niesłychanie interesującej wiedzy. Czytam opinię psychologa, a tu zdrada krwawych osiągnięć ludzkości, starożytna ciemnota, wychwalanie kłamstwa, manipulacja pojęciami, nadużywanie zaufania! Czy ona nie była nigdy dzieckiem? A może patologicznie okłamywanym i wychowywanym w rodzinie o ograniczonym dostępie do wiedzy? U wzrastających za PRL-u, propagującego ją za wszelką cenę w nadziei uzdrowienia nią pańszczyźnianego ludu, wskazywałoby to na niechęć do nauki lub deficyt mentalny. Niczym kapłani religijni, autorytatywnie wmuszający sprzeczności i prymitywne kłamstwa, ludzie w białych sutannach czynią identycznie. Wynoszą kłamstwo ponad racjonalne myślenie, usprawiedliwiając go innym kłamstwem, sprzecznym z tym poprzednim. Od prawdy jeszcze nikt nie zachorował, od ofiar kłamstw szpitale psychiatryczne się nie domykają. Potrzeba uświadomić ludziom, że psychologia jest na czyichś usługach, jest stosowana przede wszystkim w interesie jej kapłanów w fałszywej bieli, pochodzi ze skompromitowanych źródeł i akurat znajduje się w fazie podobnej do średniowiecznych rozłamów chrześcijaństwa (celowo przez małe "c"), powinna być pojmowana jako jeszcze jedna sekta religijna. Każdy powinien choć rzucić okiem w dostępne wszystkim materiały traktujące o tej religii obecnych czasów, wyrobić sobie własną opinię aby nie dać się ślepo zwieść jej rzemieślnikom o wątpliwym polocie. Taka lektura umożliwia samodzielne wyciąganie wniosków i omijanie niewzruszonych błędów dogmy Kościoła Psychologii. Daje podstawy do rozwoju w sobie Człowieczeństwa i kierowania się jego zasadami bez męki wpajanej tą bezsilną pseudo-nauką. Prawda nie potrzebuje absolutnie żadnych kompromisów. Im naglej podana tym szybciej kończy tortury kłamstwa. Sama będąc doskonałą nie wymaga upiększania. Paranoiczne jest używanie słowa "brutalnie", które zakłóca swoją demoniczną sugestią postrzeganie realności wciągając zdrowych w świat urojeń. Mądrzy, spostrzegawczy ludzie od prawieków starają się o zastąpienie hamujących, patogennych anty-ludzkich religii, mitów i kultów naprawdę przyjemną i zdecydowanie korzystną wiedzą. Narkomani tych archaicznych zboczeń będą je, oczywiście, gloryfikować do samej śmierci (zwłaszcza wspomagani koleżeńską psychologią, podszywającą się pod Naukę jak ostatnio kreacjonizm pod intelligent design albo Scientology). Elita
Zaloguj się, aby oddać głos
0