Teatr Andersena w CSK to jakaś pomyłka.Kto go tam umieścił? Moje dziecko było ostatnio na przedstawieniu, które pokazuje rozpad rodziny, a dzieci wraz z matką cierpią bo tatuś odszedł do innej, z którą ma dziecko. Trzeba było troszkę porozmawiać z synem o tym co widział i jak to odebrał. Scenografia uboga i brak kurtyny,a po ukłonach aktorzy wychodzą sobie drzwiami jak nigdy nic. Trochę dziwny brak zasłon, a i porządnej widowni ponieważ nic nie widać co się dzieje na scenie-podłodze bo inni zasłaniają siedząc z przodu.Podczas bajki fotele i ogólnie wszystko skrzypi, ktoś wchodzi bocznym wejściem robiąc hałas i odwraca uwagę od przedstawienia. To jakaś improwizacja zawodowego teatru im. Andersena dla dzieci w komedii Woody Allena. Tak to można jednym zdaniem podsumować to co tam widziałem i nie chodzi mi o przedstawienie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0