Nalezy wziasc to pod uwage że skoro zdjął łancuszek i rozebrał sie...nie musiał byc koniecznie pijany...człowiek gdy jest nie w stanie nie mysli o tym co ma na sobie i co mu dynda przy szyi...a dziwna sprawa z tym ze był z kolegami...koledzy poszli...a on został i sobie pływa:/i co??ej nie moim zdaniem to jest dziwne...a że jego koledzy czesto byli nie w stanie to juz inna sprawa że na fali widzi sie wszystko w róźowych okularach a zabicie człowieka odczówa sie mniej wiecej jak zabicie komara....wiec to nie musiał byc impuls...a staw w nałeczowie nie jest głeboki...i piranii w nim nie ma...wiec zostawiam to bez komentarza i poczekamy na zakonczenie sledztwa prokuratury....[*]..."P"
Zaloguj się, aby oddać głos
0