Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Pacjent pozostawiony sam sobie. Czekał na pomoc wiele godzin, zmarł po zabiegu

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 4 kwietnia 2017 o 08:09 Powrót do artykułu
Ja rozumiem, że są przypadki, w których nie ma ratunku, ale nie może być tak, że lekarz nie stara się za wszelką cenę wyleczyć pacjenta!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda gadać, w PSK4 po 3 godzinach czekania kazali się zabierać i jechać do innego szpitala, kolejne 6 godzin czekałem z ojcem na Kraśnickich. Przyjęli go na ranem łaskawcy tylko dlatego, że znajomy znajomego wykonał telefon od jeszcze jednego znajomego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ale certyfikaty ISO posiadają
Zaloguj się, aby oddać głos
0
start po godzinie 20 na Kraśnickie. Gorączka pod 40*C, brak reakcji na leki przeciwgorączkowe. Po 30 minutach czekania na Kraśnickich ktoś się nami zainteresował - była to pani doktor, która była na dyżurze, wyszła z gabinetu, żeby stwierdzić, że powinienem uciszyć dziecko, bo ona tutaj pracuje. Jak mam uciszyć dziecko, które nie daje się uspokoić, bo ma mdłości, chce wymiotować, ma 40 gorączki i cała jest obolała? Na dwór nie wyjdę, bo na dworze -15*C. Po kolejnych 30-45 minutach pani doktor wyszła i powiedziała, że teraz nie ma czasu, jeśli chcemy być przyjęci w tym szpitalu, to jeszcze w okolicach 2 godzin będziemy musieli poczekać. Jak chcemy od ręki, mamy jechać do innego szpitala. W DSK od momentu wejścia do diagnozy i podania leków było 10-15 minut. Po 2 godzinach wracaliśmy do domu. Rozmawiałem później z różnymi osobami, które dziwiły się, ze w ogóle na Kraśnicką się odważyłem pojechać...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Odpi erdolcie sie od lekarzy. Jak nie będzie sensownych podwyżek, to wszyscy wyjedziemy z tego kraju i będziecie się leczyć u wróżek i szamanów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Odpi erdolcie sie od lekarzy. Jak nie będzie sensownych podwyżek, to wszyscy wyjedziemy z tego kraju i będziecie się leczyć u wróżek i szamanów...//. Jak dowiem się,że jesteś lekarzem to w niczym ci nie pomogę. Będzie ok?. Ta wypowiedż dowodzi,że pacjent idący do szpitala musi mieć kopertę, grubą kopertę. Oni mają to w genach- po swoich rodzicach.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: