Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Pisma dla młodzieży

Utworzony przez Kasia96, 26 kwietnia 2011 o 10:34
Jaki macie stosunek do kolorowych pism dla młodzieży ? Wydaje mi się, że szkoda na nie kasy, bo widzę w nich głównie jakieś pokazy mody, na którą ludzi nie stać. Polacy ubierają się przecież się w szmateksie. Reszta to jakieś porady jak się malować drogimi kosmetykami i ciągnąć od rodziców kasę oraz jak zaszpanować przed chłopakiem, czyli jak zostać puszczalską. Między tego rodzaju artykułami można rozwiązać jakiś głupi psychotest, typu oczywiście \\\"Co myślą o tobie chłopcy ?\\\", albo przeczytać bardzo płytki komiks, głównie o tym jak jakiejś Barbie podoba się Ken i ta próbuje go poderwać. No, mamy jeszcze tandetne plakaty znanych ludzi, pstrokate gadżety i takie tam. Ciekawa jestem jaki macie stosunek do pism dla młodzieży, czy również myślicie, że nas ogłupiają? Kasia96
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Witaj, Jak mówia: dobrego karczma nie zepsuje a złego i kościół nie naprawi. Beznadziejnie głupich piśmideł na rynku pełno. I tych dla młodych i tych dla "starych". Pewnie, że większym zagrożeniem są czasopisma dla dzieci i młodzieży, bo właśnie oni potrzebują wzorców do naśladowania i chętnie przyjmują każdą propagowaną natrętnie durnotę, za swoją. Tyle tylko, że kształtowaniem postaw i gustów powinna się zajmować rodzina, ewentualnie (sic!) szkoła. Jak jest wszyscy wiemy. Efekty takiego odmóżdżania młodych już widać, nawet (a może przede wszystkim) na forach internetowych. Co z tym zrobić - nie mam zielonego pojęcia! Do niektórych rzeczy poprostu nie wolno dopuszczać. Jeśli dopuszczono - to teraz chyba tylko jakiś wielki zwrot ogólnokrajowy mógłby to zmienić. Obecne władze cenzury nie wprowadzą, bo od poziomu społeczeństwa ważniejszy dla nich PR i święty spokój. Takie rzeczy załatwiali w historii "nawiedzeni" działacze. Dziś ich nie widać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: