Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Po liście w sprawie Almy. "Są różne sklepy i różne podejścia do klienta"

Utworzony przez Gość, 3 stycznia 2014 o 15:14
Szacun dla tego kierownika, o ile to jest prawdziwa historia. Dzisiaj pr-owcy sięgają po różne metody promowania.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mam zle doswiadczenie, W Lubartowie kasjerka doliczyla mi do moich zakupow butelke soku kubus, butelka spadla z poki gdy tamtedy przechodzilam. Oczywiscie zostawilam zakupy ,i wyszlam ,omijam ten sklep ilekroc jestem w Polsce.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W lubelskim Decathlonie kilka razy w różnych sytuacjach spotkałam się z fajnym podejściem do klienta!  Podziękowania dla całego Zespołu :-) Niestety natomiast w Almie, parokrotnie zrobiłam zakupy przez internet, w których zdarzały się zepsute/nieświeże towary. W ostatnich, jakie tam zrobiłam (które przesądziły o rezygnacji z oferty tego sklepu) trafiło się aż kilka trefnych produktów. 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie wiem czy historia z dekathlonem jest prawdziwa ale zawsze spotykałem się tam z fajną miłą obsługą. Wiec jest jak najbardziej wiarygodna. A Almę omijam faktycznie szerokim łukiem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Potwierdzam, że w Decathlonie jest spoko obsługa. No i można przechować paragony w sieci nie martwiąc się o to, że wyblakną.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ciekawe czy ten kierownik jeszcze pracuje ;), sam dobrze wiedział, że tak praktykują, wiec bez słów odrazu nowy okularki ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wymysł,ściema i reklama...ale szacun dla marketingowców z Decathlonu że nabrali Dziennik Wschodni.Tu już nie ma dziennikarzy potrafiących í chcących zweryfikować tak prostą sprawę...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mam zle doswiadczenie, W Lubartowie kasjerka doliczyla mi do moich zakupow butelke soku kubus, butelka spadla z poki gdy tamtedy przechodzilam. Oczywiscie zostawilam zakupy ,i wyszlam ,omijam ten sklep ilekroc jestem w Polsce.
sama butelka nie spadla, widocznie ja potracilas. jezeli cos zniszczylas to powinnas zaplacic wielka damo!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wymysł,ściema i reklama...ale szacun dla marketingowców z Decathlonu że nabrali Dziennik Wschodni.Tu już nie ma dziennikarzy potrafiących í chcących zweryfikować tak prostą sprawę...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oj ludzie malej wiary. To co w liscie opisalem zdarzylo sie na prawde, w Lublinie, w 2014 roku!!! Wiecej wiary w ludzi!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
wymysł,ściema i reklama-minus dla Dziennika że nie sprawdza informacji(dziennikarzom na pewno nie wpadło do głów zweryfikowanie informacji,co było podstawą dziennikarstwa jeszcze 10 lat temu),plus dla marketingowców z Decathlonu że mają darmową reklamę,ja w swojej działalności tez korzystam z listów "czytelników",a głównie internetowych"opinii";-) 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jako obiektywny czytelnik tego artykułu również potwierdzam,że robiłem zwrot towaru w Decathlonie i rozmawiałem z jednym z kierowników, o ile to nie był ten sam i zostałem potraktowany w profesjonalny sposób.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oj ludzie malej wiary. To co w liscie opisalem zdarzylo sie na prawde, w Lublinie, w 2014 roku!!! Wiecej wiary w ludzi!!!
za bardzo się tam w Decathlonowym PR rozpędzacie...w 2014r.?wiecej umiaru i wierzcie,ludzie nie są debilami.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oj chlopaki z innych sklepow. Idzcie do Decathlonu na nauki
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oj ludzie malej wiary. To co w liscie opisalem zdarzylo sie na prawde, w Lublinie, w 2014 roku!!! Wiecej wiary w ludzi!!!
Oto wytłumaczenie filantropii kierownika. Na koniec roku kazda firma musi zrobić remanent. Zapewne wyszła superata i bez problemu można było tak się zachować. Drugie to plus dla klienta.Takich spokojnych to ze świecą szukać.Nie dośc ,że nie poczuł się oszukany to pojechał jeszcze raz do tego samego sklepu,kupił ten sam towar i jeszcze chciał zapłacić.Takich jest mało.Z reguły złodzieje,szubrawcy itp.Dobrze ,że ten kierownik przechodził i można było mu wytłumaczyć problem
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A ja w Decathlonie przed świętami kupiłem z żoną koszulkę. Miałem ją do momentu podejścia do kasy później wzięła ją żona by podać kasjerce. W międzyczasie zaczął płakać nasz synek i tak wyszło, że zapłaciliśmy za towar i go nie wzięliśmy. Pierwszy raz w życiu mieliśmy coś takiego. Zorientowaliśmy się dopiero w domu.   Przyjechałem tam po 2 godzinach z rachunkiem i okazało się, że towar na mnie czekał. wyjaśniłem temat i dostałem koszulkę, bez dłuższych tłumaczeń.   Wszystko zajęło może ze 2 minuty. Dzięki serdeczne i pozdrawiam załogę, która z wyrozumieniem podeszła do sprawy.   Byłem zaskoczony, bo ze 4 lata tamu kupiłem tam buty, które uszkodziły się przy pierwszym użyciu i wtedy miałem kłopoty z reklamacją.Widzę, że poszli po rozum do głowy. Tak trzymać!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja kupiłem materac.Po nocy okazało się że schodzi powietrze. Zwróciłem bez najmniejszego problemu. Decathlon pod tym względem jest naprawdę spoko.   Artur K.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Też mam dobre doświadczenie z Decathlonem. Kupiłem kask na narty, który uszkodziłem w wyniku upadku i uderzenia ( uratował mi nie tylko d..pę). Bez problemowo został wymieniony.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ludzie w rozne rzeczy wierza, ale nie sadze by ktokolwiek uwierzyl w te sytuacje, ktore sa opisane w artykule i komentarzach. Moze i decathlon jest sklepem z dobra obsluga, ale o tym sie mozemy sami przekonac lub dowiedziec sie od znajomych, a nie od osob piszacych w necie (moze nawet z tej firmy). Sklep moze zyskac w oczach w innych sposob, mnie np. takie artykuly wcale nie przekonuja i nie mam nawet po nim zamiaru sprawdzac sklepu czy faktycznie jest taki super.  
Mam zle doswiadczenie, W Lubartowie kasjerka doliczyla mi do moich zakupow butelke soku kubus, butelka spadla z poki gdy tamtedy przechodzilam. Oczywiscie zostawilam zakupy ,i wyszlam ,omijam ten sklep ilekroc jestem w Polsce.
  Sama spadla? Ot tak bez kontaktu? To moze ziemia sie zatrzesla jak przechodzilas?  
A ja w Decathlonie przed świętami kupiłem z żoną koszulkę. Miałem ją do momentu podejścia do kasy później wzięła ją żona by podać kasjerce. W międzyczasie zaczął płakać nasz synek i tak wyszło, że zapłaciliśmy za towar i go nie wzięliśmy. Pierwszy raz w życiu mieliśmy coś takiego. Zorientowaliśmy się dopiero w domu.   Przyjechałem tam po 2 godzinach z rachunkiem i okazało się, że towar na mnie czekał. wyjaśniłem temat i dostałem koszulkę, bez dłuższych tłumaczeń.   Wszystko zajęło może ze 2 minuty. Dzięki serdeczne i pozdrawiam załogę, która z wyrozumieniem podeszła do sprawy.   Byłem zaskoczony, bo ze 4 lata tamu kupiłem tam buty, które uszkodziły się przy pierwszym użyciu i wtedy miałem kłopoty z reklamacją.Widzę, że poszli po rozum do głowy. Tak trzymać!
  A czy klienci, ktorzy stali w poblizu i widzieli ta sytuacje zaczeli bic brawo??
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja w Dekatlonie byłem świadkiem innej sytuacji. Była rodzina z synkiem, któremu sie buty tzw. korki do kopania w piłkę rozpadły, Nie chcieli im przyjąć reklamacji bo mówili że te buty nie były przeznaczone do intensywnego używania. Czyli tak po prostu mógł w nich sobie ostroznie pospacerować ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem" aby dodać komentarz: