Rozumiem, że są miejsca, które wielu osobom dobrze się kojarzą, przywołują cenne wspomnienia i bez których nie wyobrażają sobie Lublina. Każdy z nas ma w naszym mieście ulubiony lokal. Ale nie widzę powodu, by miasto miało ratować tę konkretną restaurację, tylko dlatego, że ma długą historię i stały krąg klientów. Wręcz przeciwnie - jeśli to tak cenne miejsce, tym większa wina zarządzających, że nie potrafili go utrzymać. I nie potrafili wyjść poza ten stały krąg klientów. Dla mnie (rocznik 1983) "Czarcia Łapa" nie jest niczym szczególnie wartościowym. Dużo bardziej przejąłbym się likwidację choćby "Winiarni u Dyszona" - również mającej wielkie zasługi dla kultury Lublina. Restauracja musi działać w warunkach wolnego rynku i jeżeli nie ma klientów, to się ją zamyka. A klientów nie ma, jeżeli obsługa jest kiepska, czego dwukrotnie tam doświadczyłem... Lubelskie Forum Internetowe - Lubforum.pl
Zaloguj się, aby oddać głos
0