Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Rozpoczęła się Wakacyjna Akademia Dziennikarska Dziennika Wschodniego

Utworzony przez Alicja, 9 lipca 2009 o 17:37
Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!! Życzę Wam powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
sama młodziez ja myslałm ze nawet osoby które maja 30 moga brać udział nie powinno być ograniczeń wiekowych zawodłam się na Was
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Brawo młody narybku dziennikarstwa!!! będę Wam kibicować!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
No tak Dziennik Wschodni idzie w ślad za kurierem lubelskim. Szkoda, że Akademia Dziennikarska, to nie Akademia Dziennikarstwa. Po pierwsze lepiej i profesjonalniej brzmi, a po drugie dziennikarstwo traktowane jako całość ma także w swoim zakresie etykę tegoż dziennikarstwa o którą tak trudno. Mam jednak nadzieję, że młody narybek pozna nie tylko jak napisać poprawny technicznie tekst, ale także nauczy sie komunikacji z ludżmi. Pamiętajmy o autoryzacji. Czasem lepiej przesłać cały tekst, a nie tylko cytowany fragment (choć niektórzy red. naczelni tak strasznie walczą o taką "swobodę") Powodzenia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mam jednak nadzieję, że młody narybek pozna nie tylko jak napisać poprawny technicznie tekst, ale także nauczy sie komunikacji z ludżmi. Pamiętajmy o autoryzacji. Czasem lepiej przesłać cały tekst, a nie tylko cytowany fragment (choć niektórzy red. naczelni tak strasznie walczą o taką "swobodę") Powodzenia. [/quote] Co do etyki zgadzam się. Rzadko który dziennikarz w ogóle o tym mówi. Odnośnie autoryzacji - myślę, że trzeba wyczuć, komu wysłać cały tekst. Ja jestem przeciwnikiem takiej praktyki. Najgorzej, gdy osoba, która chce koniecznie autoryzować tekst autorski dziennikarza (kuriozum), zmieni go tak, że nie nadaje się do publikacji. Jest zbyt propagandowy i zmieniony. Skłaniałbym się jednak do przesyłania cytowanych wypowiedzi, a telefonicznie lub mailowo opisywać kontekst, w którym zostały użyte. To bardziej pracochłonne, ale moim zdaniem rzetelne. Wyobraża sobie pan, gdy piekarz, który piecze bułki, daje klientom produkty, by zrobili sobie bułki, jak każdemu pasuje? Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: