Straszna tragedia i baaardzo współczuje rodzicom. Sam mam 3 latka i nie wyobrażam sobie jaki ogrom tragedii trzeba przezywać , mając świadomość w jakich męczarniach zmarło dziecko (jak piekarnik).   Ojciec musiał byc bardzo "zakręcony", że zapomniał o dziecku siedzącym na tylnym siedzeniu. Ja osobiście też nie jestem omnibusem pamięci - ale na BOGA - o tym bym nie zapomniał. Jak można zapomnieć o dziecku, które się wiozło do przedszkola? Potem siedzieć 8 godzin w robocie? I nawet przez chwilę nie przyszło mu do głowy? Nie bardzo tego rozumiem....
Zaloguj się, aby oddać głos
0