Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Sanatoria w Polsce: Tam odzyskasz formę

Utworzony przez Gość, 19 października 2011 o 22:47 Powrót do artykułu
Ja tego nie rozumiem - szpitale toną w długach, przyjecia do specjalistów są limitowane, ale na ćwierćdarmowe wczasy NFZ przepuszcza grube pieniądze. Każdy, kto był w sanatorium wie, że powiedzenie "Turnus mija a ja niczyja" nie wzięło się z Księżyca. Również uzdrowisko "Lądek Zdrój" zapracowało sobie na zmianę nazwy na "pier***ądek Zdrój". O powszechnym spożywaniu alkoholu pomimo regulaminowego zakazu nie wspomnę. Tak więc... do pełni szczęścia brakuje jeszcze tam darmowego masażu erotycznego. Dla mnie tzw. (pseudo)leczenie uzdrowiskowe może sobie być, ale NIE FINANSOWANE Z PIENIĘDZY SŁUŻBY ZDROWIA, tylko w 100% płatne! Ja pół roku muszę czekać na przyjęcie do specjalisty, bo NFZ nie ma pieniędzy na kontrakty do specjalistów. Czy do jasnej anielki poszczególni ministrowie zdrowia tego nie widzieli jak w sanatoriach marnotrawione są pieniądze przeznaczone na Służbę Zdrowia? Likwidacja lecznictwa uzdrowiskowego oraz przesunięcie pozyskanych w ten sposób środków finansowych pomogłaby niejednemu szpitalowi. Na zakończenie - sanatoria to relikt po komunizmie. NIGDZIE w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej nie ma czegoś takiego jak sanatorium. Widać dekomunizacja nie objęła Służby Zdrowia. A szkoda! Bo może to by ją uzdrowiło?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gorąco polecam Nałęczów http://wakacjomaniak.pl/naleczow-uzdrowiskowe-miasto-boleslawa-prusa/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
* "Solanki” Uzdrowisko Inowrocław: schorzenia kardiologiczne, narządów ruchu, górnych dróg oddechowych, układu trawienia...... Nie polecam tego sanatorium.Byłem tam w lecie tego roku.To kombinat do zarabiania pieniędzy przez właścicieli.Sanatorium jest w prywatnych rękach,właściciele nie dbają o kuracjuszy.Posiłki fatalne(a jeszcze jeśli ktoś skusi się na dietę).Naczynie niedomyte,wyszczerbione,szućce aluminiowe z czasów wszesnego PRLu.Są powyginane brak "zębów" w widelcach.W pokojach brud.Zabiegi są ŹLE planowane.....Ale jeśli ktoś chce się leczyć,to można jechać. W pokojach są g...ne telewizory i każdy kuracjusz z pokoju dokonuje opłaty za TV w pokoju.Tyle samo za tv płaci osoba z jedynki i tyle samo pobierana jest opłata od każdego kuracjusza z pokoju wieloosobowego.... Byłem też w sanatorium nauczycielskim w Nałęczowie 3 lata temu (w okresie przed kontrowersyjną zmianą dyrektorki). Polecam to sanatorium (z tamtą dyrekcją-nie wiem jak jest dzisiaj) No ale jeśli ktoś jedzie za psie tj.NFZetowskie pieniądze (np.do Inowrocławia) to nie powinno się narzekać. A skoro jeszcze mowa o sanatoriach-byłem w okresie świąt zimowych na tzw.pobycie "wczasowym" w Horyńcu Zdroju.Tanio,sympatycznie,miło.I do tego w cenie pobytu były zabiegi,posiłki świąteczne.....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Ja tego nie rozumiem - szpitale toną w długach, przyjecia do specjalistów są limitowane, ale na ćwierćdarmowe wczasy NFZ przepuszcza grube pieniądze. Każdy, kto był w sanatorium wie, że powiedzenie "Turnus mija a ja niczyja" nie wzięło się z Księżyca. Również uzdrowisko "Lądek Zdrój" zapracowało sobie na zmianę nazwy na "pier***ądek Zdrój". O powszechnym spożywaniu alkoholu pomimo regulaminowego zakazu nie wspomnę. Tak więc... do pełni szczęścia brakuje jeszcze tam darmowego masażu erotycznego. Dla mnie tzw. (pseudo)leczenie uzdrowiskowe może sobie być, ale NIE FINANSOWANE Z PIENIĘDZY SŁUŻBY ZDROWIA, tylko w 100% płatne! Ja pół roku muszę czekać na przyjęcie do specjalisty, bo NFZ nie ma pieniędzy na kontrakty do specjalistów. Czy do jasnej anielki poszczególni ministrowie zdrowia tego nie widzieli jak w sanatoriach marnotrawione są pieniądze przeznaczone na Służbę Zdrowia? Likwidacja lecznictwa uzdrowiskowego oraz przesunięcie pozyskanych w ten sposób środków finansowych pomogłaby niejednemu szpitalowi. Na zakończenie - sanatoria to relikt po komunizmie. NIGDZIE w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej nie ma czegoś takiego jak sanatorium. Widać dekomunizacja nie objęła Służby Zdrowia. A szkoda! Bo może to by ją uzdrowiło?
Bzdury piszesz waści.Nie znasz zasad pobytu w sanatoriach.Na kurację jadą kuracjusze potrzebujący rehabilitacji,jadą też tacy,którzy potrzebują leczenia w chorobach przewlekłych.Ale są też ku***cjusze. Na turnus jadą odoby po leczeniu szpitalnym (pobyty nieodpłatne),jadą też osoby (co 3 lata)-ponoszące częściową opłatę (część finansuje NFZ).Są też i takie osoby,który wyjeżdżają do sanatoriów na turnusy wczasowe.Tacy ponoszą pełną odpłatność (chyba że ma zlecone zabiegi i NFZ finansuje takie zabiegi).Za pobyt,wyżywienie etc.taki/a ku***cjusz płaci z własnej kieszeni.A koszty są niemałe.Wiem co piszę,ponieważ korzystałem z wszystkich form o których pisałem powyżej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Znam dwie stare pokrywy, które jeżdżą do sanatoriów "na kręgosłup", ale dwie walizy ciuchów i kosmetyków to mają siłę dźwigać. Tańczą do białego rana, chleją, a potem się tym chwalą innym starym rurom, które z zazdrością na nie spoglądają. Jak tak ich posłuchałam, to zaczęłam się zastanawiać, skąd państwo bierze w dobie kryzysu kasę na takie fanaberie dla podstarzałych paniuś?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kuracjusz napisał:
Bzdury piszesz waści.Nie znasz zasad pobytu w sanatoriach.Na kurację jadą kuracjusze potrzebujący rehabilitacji,jadą też tacy,którzy potrzebują leczenia w chorobach przewlekłych.Ale są też ku***cjusze. Na turnus jadą odoby po leczeniu szpitalnym (pobyty nieodpłatne),jadą też osoby (co 3 lata)-ponoszące częściową opłatę (część finansuje NFZ).Są też i takie osoby,który wyjeżdżają do sanatoriów na turnusy wczasowe.Tacy ponoszą pełną odpłatność (chyba że ma zlecone zabiegi i NFZ finansuje takie zabiegi).Za pobyt,wyżywienie etc.taki/a ku***cjusz płaci z własnej kieszeni.A koszty są niemałe.Wiem co piszę,ponieważ korzystałem z wszystkich form o których pisałem powyżej.
Zapomniałeś o jednym - nie ustosunkowałeś się do mojego argumentu, że w krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej coś takiego jak sanatorium nie istnieje. Sanatoria istnieją w krajach postkomunistycznych. I to jest FAKT. FAKT, który Ty przemilczałeś.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wpazdzierniku 2011 r bylem w Sanatorim Admiral II w Swinoujsciu,warunki bardzo kiepskie,pokoje wieloosobowe,brak windy w budynku,wszystkie zabiegi poza budynkiem,juz tam napewno nigdy nie pojade i nie polecam nikomu.Kuracjusz traktowany jest tam jak by tam przyjechal za kare.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Ja tego nie rozumiem - szpitale toną w długach, przyjecia do specjalistów są limitowane, ale na ćwierćdarmowe wczasy NFZ przepuszcza grube pieniądze. Każdy, kto był w sanatorium wie, że powiedzenie "Turnus mija a ja niczyja" nie wzięło się z Księżyca. Również uzdrowisko "Lądek Zdrój" zapracowało sobie na zmianę nazwy na "pier***ądek Zdrój". O powszechnym spożywaniu alkoholu pomimo regulaminowego zakazu nie wspomnę. Tak więc... do pełni szczęścia brakuje jeszcze tam darmowego masażu erotycznego. Dla mnie tzw. (pseudo)leczenie uzdrowiskowe może sobie być, ale NIE FINANSOWANE Z PIENIĘDZY SŁUŻBY ZDROWIA, tylko w 100% płatne! Ja pół roku muszę czekać na przyjęcie do specjalisty, bo NFZ nie ma pieniędzy na kontrakty do specjalistów. Czy do jasnej anielki poszczególni ministrowie zdrowia tego nie widzieli jak w sanatoriach marnotrawione są pieniądze przeznaczone na Służbę Zdrowia? Likwidacja lecznictwa uzdrowiskowego oraz przesunięcie pozyskanych w ten sposób środków finansowych pomogłaby niejednemu szpitalowi. Na zakończenie - sanatoria to relikt po komunizmie. NIGDZIE w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej nie ma czegoś takiego jak sanatorium. Widać dekomunizacja nie objęła Służby Zdrowia. A szkoda! Bo może to by ją uzdrowiło?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gościu z godz. 21:47 , piszesz głupoty do potęngi N--tej , jakoby nigdzie na Zachodzie nie było leczenie [rehabilitacji} sanatoryjnej , widocznie jeszcze nie wychyliłeś nosa poza obręb własnego [ podwórka ] , natomiast piszesz o dekomunizacji w Polsce , chyba cię pogieło , nic takiego nie miało miejsca nigdy w Polsce , chyba nawet nie wiesz o czym piszesz . Dekomunizacja miała miejsce w Czechach , oraz NRD , kiedy to usunięto prominętnych komuchów i odpowiedników naszych UB-li , od zajmowania stanowisk państwowych przez 10 lat . czego nie zrobiono w Polsce , u nas była za to tzw. GRUBA KRECHa , która to słoniła wszyskich w/w siepaczy i oprawców od jakiejkolwiek odpowiedzialności ! ps: sanatoria i rechabilitacja sanatoryjna jest np. w Niemczech niedoinformowany człowieczku !!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
dziubek też byłem w sanatoium od 2007 r do 2012, 5 razy    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sanatorium w Nałęczowie2007 r kardiologiczny szpital uzdrowiskowy pokój 4 osobowy , zabiegi na miejscu , Busko 2009 r sanatorium Krystyna też zabiegi na miejscu ,2 osobowy pokój wiadomo telewizor no i mała lodówka,Rymanów 2010 r tez zabiegi na miejscu sanatorium Eskulap 4 osobowy pokój,Nałeczów 2011r sanatorium Kolejowy 2 osobowy zabiegi na miejscu, 2012 r Nałęczów sanatorium Jesienna Rezydencja 4 osobowy pokój , wyżywienie dochodzące  i zabiegi , w sanatorium Kolejowy bardzo super i sanatorium Krystyna też super , inne względnie , w dwóch przypadkach Eskulap i jesienna Rezydencja za picie zostali wydaleni z sanatorium i do zwrotu , czyli do zapłacenia całego turnusu a tak nie było żadnego wieczorku zapoznawczego i inny wybryków , a jesli o sanatoium to pownny byc całkowicie bez płatne 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
 
Byłem w Nałęczowie 2007 r szpital uzdrowiskowy , 2011 r sanatorium Kolejowy bardzo polecam go ,2012 r Jesienna Rezydencja.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: