Wczoraj byłam na zakupach z 3 trzyletnim synkiem, chciałam kupić mu buty i spodnie. W pewnym momencie synek potrzebował skorzystać z toalety. Niestety pani w sklepie odzieżowym w Lubartowie na ulicy Mickiewicza odmówiła dziecku skorzystania z toalety. Powiedziała że to nie jest toaleta publiczna. Ale gdzie jest taka toaleta? Trzylatek nie wytrzyma żeby dojść do domu a na dworze za zimno. Gdzie ta kobieta ma serce, a jak by się poczuła gdyby to jej dziecko miało taką potrzebę a jej by odmówiono?
Zaloguj się, aby oddać głos
0