Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Wspomnienia naszych czytelników: Uratowała nas niemiecka kobieta

Utworzony przez L.A., 17 września 2009 o 18:22
Dziękuję Panie Tadeuszu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Paleń ps. Jastrząb" to postać kontrowersyjna, która zapisała się na terenie powiatu kraśnickiego udziałem w kilku mordach. To żaden bohater jak wynika z tekstu. Warto zaznaczyć że sam brał udział w czystkach własnych szeregów Kiedy w związku ze śmiercią Gruchalskiego - szefa PPR na powiat kraśnicki, ustały walki wewnętrzne w PPR, jedną z pierwszych decyzji jakie podjęły nowe władze GL w Kraśnickiem (Aleksander Szymański "Ali", Antoni Paleń "Jastrząb, Stanisław Szot "Kot", Jan Sławiński "Tyfus"), było zlikwidowanie Korczyńskiego. Aby pozbyć się niewątpliwych kłopotów, KC-PPR przeniosło Korczyńskiego w lasy parczewskie, a później wezwało do Warszawy. Po nim dowództwo GL w Kraśnickiem objął Antoni Paleń "Jastrząb", jedna z najczarniejszych postaci w szeregach Gwardii Ludowej. Autor wspomnień zapomniał pewnie o "chlubnych" akcjach również Korczyńskiego, który wymordował Żydów koło Ludmiłówki. Chwała tym którzy bezkrytycznie zamieszczają artykuły. Ich wiedza i poznanie zatrzymało sie przed 1989 rokiem zapewne?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W zeznaniach składanych po wojnie, charakteryzuje członków sztabu oddziału im. Tadeusza Kościuszki, jeden z dowódców GL-AL Andrzej Flis „Maksym”, współpracujący z „Grzegorzem”: „[...] »Lubego« i jego syna »Lutka« Płowasiów, przyprowadził do oddziału »Jastrząb« – Paleń Antoni, o którym słyszałem, że miał opinię złodzieja kieszonkowego i bardzo dobrze żył z Płowasiami. Nawet jeszcze w 1941 r., jak słyszałem, »Jastrząb« i Płowasie »Luby« i »Lutek« ukrywali się razem, z tego »Jastrząb« za kradzieże, co się zaś tyczy Płowasiów, to nie znam powodów ścigania ich przez policję. Stwierdzam jednak, że nie mieli oni nic wspólnego z działalnością polityczną, a w szczególności lewicową, lub chociaż postępową. Dodaję, że ogólna opinia członków AL o »Jastrzębiu« była taka, że jest w oddziale po to, aby coś zrabować i zawieźć do domu. Stale nosił na ręku jeden zegarek, a w kieszeni drugi oraz kilka pierścionków na palcach. Taka sama opinia była o [Edwardzie Gronczewskim] »Przepiórce« i [Janie Wziętku] »Murzynie«”.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W zeznaniach składanych po wojnie, charakteryzuje członków sztabu oddziału im. Tadeusza Kościuszki, jeden z dowódców GL-AL Andrzej Flis „Maksym”, współpracujący z „Grzegorzem”: „[...] »Lubego« i jego syna »Lutka« Płowasiów, przyprowadził do oddziału »Jastrząb« – Paleń Antoni, o którym słyszałem, że miał opinię złodzieja kieszonkowego i bardzo dobrze żył z Płowasiami. Nawet jeszcze w 1941 r., jak słyszałem, »Jastrząb« i Płowasie »Luby« i »Lutek« ukrywali się razem, z tego »Jastrząb« za kradzieże, co się zaś tyczy Płowasiów, to nie znam powodów ścigania ich przez policję. Stwierdzam jednak, że nie mieli oni nic wspólnego z działalnością polityczną, a w szczególności lewicową, lub chociaż postępową. Dodaję, że ogólna opinia członków AL o »Jastrzębiu« była taka, że jest w oddziale po to, aby coś zrabować i zawieźć do domu. Stale nosił na ręku jeden zegarek, a w kieszeni drugi oraz kilka pierścionków na palcach. Taka sama opinia była o [Edwardzie Gronczewskim] »Przepiórce« i [Janie Wziętku] »Murzynie«”.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ten Palen to czerwony partyzant,zwalczał AK, wiec .....nie warto o nim wspominac
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Karol" jesteś chory jak większość tobie podobnych, G- wno wiesz a szczekasz jak kundel. Porzebujecie pomocy lekarskiej w swojej zapiekłości, Pomocy dobrych psychiatrów. Ja dostawałem w d pę za solidarnosć nigdy nie byłem w partii, ale nie widziałem kiedyś, że do głosu dojdą takie oszołomy jak ty. Najpierw dowiedz się dokładnie co robili partyzanci z AL/ nie komuchy/ póżniej a potem szczekaj
Zaloguj się, aby oddać głos
0
SZANOWNI PAŃSTWO Bardzo interesuję się życiem kpt. Antoniego Palenia ps. Jastrząb proszę o kontakt osoby mogąse udzielić mi jakichkolwiek obiektywnych informacji ngrzesiek75@poczta.onet.pl telefon 601-665-503 lub 607-355-274 z góry dziękuję za wszelką pomoc ngrzesiek75
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzieki takim jak pan zaczynamy poznawac prawdziwa historie Lipy .Zabity bezmyslnie i bez senownie niemiec alfred hull przez partyzanta (prawdo podobnie z grupy palenia) w gospodzie u braci SLowikowskich ktorzy stali na czele organizacji NSZ -towskiej w Lipie spowodowal i jego konsekwencje kilkudziesieci wyslanych na roboty do niemiec (podobnie trzem udalo sie uciec wyrywajac deski w podlodze wagonu)doprowadzilo do olbrzymiego podzialu od tej pory grup Palenia i NSZ -tu w Slowikowscy w Lipie.Mozliwe jest ze A.Palen ps ,,Jastrzab,,nigdy nie zostal by komunista bo wszyscy sie znali jak lyse konie i Palen o polityce mial male pojecie podejrzewam ten co zastrzelil tego niemca zlamal zasady konspiracji i zostal z niej tz. NSZ_tu usuniety.Mozliwe ze dogadal sie z bylymi zolnierzami rosyjskimi ktorzy zbiegli do lasu z bronia i utworzyl z nimi oddzial.Olbrzymia role w dziejach Lipskiej histori i okolic Borowa szczegolnie odegral lesniczy z Brzozy ktorego nazywali OTTO prosze jesli pan mialby jakies informacje na jego temat tego lesniczego podzielic sie z nami.OTTO nalezal do NSZ i dwa dni przed wydarzeniami pod Borowem Odwiedzil go nowo utworzony oddzial GL ktorego rozbroili wydali sad i rostrzelali NSZ -wcy.O jak duzej wrogosci Paleniow do Slowikowskich niech swiadczyfact to ze brat ,,Jastrzebia,,po wojnie na festynie na Starej Lipie ,,podchnielony,, wyciagnal bron w obecnosci wszystkich odgrazal ze go ............Gospoda Slowikowskich znajdowala sie gdzie byl sklep . Lesiak po tym wydarzeniu wyjechali z Lipy i nie wim gdzie i co sie z nim stalo.Domyslam sie ze to wydarzenie w tej gospodzie jakze bezmyslne mialo katastrofalne skutki pozniej dla Lipy i okolicznych wsi szczegolnie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A Paleniowi dali taki,, przydomek,,kieszonkowiec,, dlatego ze poszlo o ,,fajki,, kupil duza ilosc papierosow od Alfreda Hulla a pozniej kiedy ten byl podchmielony wyciagnal mu je z kieszeni w zartach kiedy ten sie zorientowal ,zaczal krzyczec ten drugi idiota( niby partyzant) spanikowal i go zastrzelil w gospodzie braci SLowikowskich . Ta jakze tragiczna ,bezmysla ,bezsensowna smiercPORZADNEGO niemca podzielila lipiakow jak sie pozniej okazalo byla poczatkiem tragicznych wydarzen po Borowem Marynopolem i nie tylko. Tylko Interwencja OTTO (austrijaka z pochodzenia) lesniczego z Brzozy u komendanta w Zaklikowie zapobiegla ze Lipa nie podzielila losu okolicznych wiosek.Rowniez Ten sam lesniczy OTTO 28lipca 1944r wraz z Lipiakami NSZ zorganizowal zasadzke pod Lipska Gora dostarczyl im bron zginelo 50 zolnierzy niemieckich czym ochronil lipe i inne miejcowosci przed spaleniem a sam zaraz po bitwie wraz z rodzina przepadl jak kamien w wode. kaz.m
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oddzial Antoniego Palenia ps Jastrzab,, bral udzial w likwidowaniu grupy ,,Slowika,, pod Borowem !!!!!!!!!!!!razem z NSZ-owcami,ze zarowno GL jak I NSZ razem ze soba wspolpracowaly na tych terenach odsylam do nagranej rozmowy pomiedzy Leonardem Zud-danowiczem ps ,,ZAB,, i jego zastepca kazimierzem Poray ps.,,Kret,, dowodcami Odzialu NSZ.Jeszcze raz powtarzam ze ogromna role w tych wydarzeniach odegral a nic sie nie o nim nie wspomina lesniczy zBrzozy Austryjak z pochodzenia OTTO ktory obie grupy zaopatrywal w bon i mial b.dobre stosunki z komendantem zandarmeri w Zaklikowie.Kaz.Mcompass
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ostatnia sprawa co przesadzilo o losie bandyckiego oddzialu Slowika i, liska bylo rospoznanie przez corke mordercy swojego ojca wlasciciela majatku Lysakow ktory byl rownirz przyjacielem wlasciciela majatku Brzoza.W obu tych majatkach ukrywal sie wielki partyzan Antoni Palen ps ,,Jastrzab,,z Plowasiami.Prawdopodobnie zabici Nieniemcy pod Lipska Gora to oddzial zandarmeri z Krasnika ktory pacyfikowal okoliczne miejscowosci,spalil zaklikow pare godzin w czesniej.Prosil bym wszystkich wiedzacych o nie oznakowanej mogile niemcow w lipe i zaklikowie o podzielenie sie informacja.Kaz.M
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Witam Bardzo ciekawe informację Pan Kazimierz przekazuje o zabiciu partyzantów GL pod Borowem . Szczególnie że na ten temat mnóstwo prac powstało i nie znalazłem żadne informacji o tym że duzą rolę odegrał w niej leśniczy z Brzózy. Także informacja o rozbiciu oddziału Niemców pod Lipą jest także unikatowa . Proszę wszystkie te rzeczy spisać aby ślad dla potomnych pozostał. Historia skrywa wiele targicznych spraw które nawet po tylu latach są niechętnie opowiadane przez ostatnich świadków i ich rodziny. Znajomy mojego taty szukał także informacji na temat innego tragicznego zajścia jak wydarzyło się w Lipie. Jego dziadek Łopaciuch z Sudołów (Pysznicy) został aresztowany wraz z innymi chłopami i osadzony w Lublinie.Po roku zostali oni zwolnieni bądź uciekli ( trzy osoby) i wracali wzdłuż torów do domu. Zatrzymali się w Lipie na nocleg. Rano zostali rozstrzelani prawdopodobnie przez Niemców. Ich zwłoki zostały przewiezionedo Pysznicy. Jego wnuk (rocznik 1935) pamieta jak palili ubrania zabitych w których było tylewesz aż się całe ruszły. Czy ktoś zmieszkańców Lipy pamięta takie zdarzenie ( to był rok 1942 lub 1943)??? Pozdrawiam Sylwester Kuziora sylkuziora@wp.pl
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sylwek Jednym ktoremu udalo sie wyskoczyc z wagonu byl rownierz moj wujek od ktorego mam te wiadomosci.Po tej ucieczce nie sypial juz w domu i z drugim kolego zostali schwytani przez oddzial NSZ. W tym czsie grasowalo duzo band rabunkowych ktore okradaly miejcowa ludnosc i za tych rabusiow byli wzieci .Nad wykopanym przez siebie dolem czekali na rozkaz rostrzelania tylko cud ich uratowal bo do obozy partyzantow z prowiantem przyjechal jeaen z braci Slowikowskich,reszta nie miala tego szczescia i zostali roztrzelani.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sylwek Jednym ktoremu udalo sie wyskoczyc z wagonu byl rownierz moj wujek od ktorego mam te wiadomosci.Po tej ucieczce nie sypial juz w domu i z drugim kolego zostali schwytani przez oddzial NSZ. W tym czsie grasowalo duzo band rabunkowych ktore okradaly miejcowa ludnosc i za tych rabusiow byli wzieci .Nad wykopanym przez siebie dolem czekali na rozkaz rostrzelania tylko cud ich uratowal bo do obozy partyzantow z prowiantem przyjechal jeaen z braci Slowikowskich,reszta nie miala tego szczescia i zostali roztrzelani.
                     OTTO lisniczy z BRZOZY to bardzo interesujaca osoba ktora w naszym regionie odegrala jedna z najwarzniejszych rol  w naszym regionie i wojewodztwie a o ktorej sie w cale nie mowi i nie wspomina.Wedlug naocznego swiadka Stanislawa Czajki ktory majac 12lat.kolegowal sie z synem lesniczego OTTO zostal on bardzo ciezko ranny podczas Pierwszej Wojny Swiatowej w bitwie pomiedzy Austriakami i Rosjanami na granicy obu zaborow a ktora lezala kilkaset metrow od Brzozy malej miejscowosci z kilkoma domami i majatkiem w centrum lasow.Zaciekawiony przed wieczorna strzelanina wlasciciel majatku Brzoza na drugi dzien rano poszedl sprawdzic co sie wydarzylo i zastal duza grupe poleglych zolnierzy austriackich  ktorych groby sa do dnia dzisiejszego.Miedzy poleglymi zolnierzami zauwazyl ze jeden daje oznaki zycia zabral go do swojego majatku.Rannym OTTEM opiekowala sie jedna z trzech corek wlasciciela majatku,ktora po pewnym czasie kiedy OTTO wracal do zdrowia zakochala sie w nim a on w niej pobrali sie majac trojke dzieci.Wlasciciel majatku BRZOZA zrobil swojego ziecia lesniczym. wlasciciel majatku BRZOZA bardzo dobrze kolegowal sie z wlascicielem majatku LYSAKOW.Kiedy majatek LYSAKOW zostal napadniety ,spalony i zrabowany przez bande Skrzypka w ktorej byl rownierz przed wojenny kryminalista zyd ,,LISEK,,Z porzogi cudem uratowala sie i tu nie jestem pewny corka czy bliska osoba wlasciciela majatku LYSAKOW a ktora przygarnal do siebie wlasciciel majatku BRZUZA.Dwa dni przed ,,MORDEM POD BOROWEM,, nowo sformowany oddzial im.KILINSKIEGO ktorego dowodca byl bandyta SKRZYPEK odwiedzil lesniczowke i ta sama osoba uratowana z porzogi majatku LYSAKOW po glosie bedac w kuchni poznala bandyte ,,LISKA,,co przesadzilo o dalszym jak ze tragicznym losie tego oddzialu,ktorego rozbroil,osadzil i rostrzelal oddzial NSZ pod dowoddztwem ,,Cichociemnego,,LEONARDA ZUB -DANOWICZA ps.,,ZAB,, Z cala pewnoscia mozna stwierdzic ze ANTONI PALEN ps ,,JASTRZAB,,wspol pracowal z oddzialem NSZ w likwidowaniu oddzioddzialu SKRZYPKA mial ku temu wlasne porachunki ze SKRZYPKIEM i LISKIEM poniewaz przez dlugi okres znalazl on schronienie w majatku Lysakow po tym jak ten glupi SEK w gospodzie   braci SLOWIKOWSKICH w LIPIE zastrzelil niemieckiego inzyniera z nasycalni .ALFREDA HULLA ktoremu w zartach PALEN wyciagnal pieniadze ktore wczesniej zaplacil mu za kupione od niego papierosy i machorke.TO ze obie grupy partyzantow ze soba swietnie wspolpracowaly polecam nagrana rozmowe w USA pomiedzy dowodca NSZ LEONARDEM ZUB_DANOWICZEM a jego zastepca KAZIMIERZEM PORAY-WYBRANOWSKIM. Jak bardzo OTTObyl zakonspirowany niech swiadczy fakt z tej rozmowy ze KAZIMIERZ PORAY-WYBRANOWSKI nie mial pojecia kto jest ten OTTO.Dwa tygodnie przed pacyfikacja Niemcow BOROWA OTTO byl tlumaczem pomiedzy partyzantami NSZ a wysokim ranga oficerem niemieckim ktory na to spotkanie wyladowal kukuruznikiem na pobliskiej lace nie daleko lesniczowki OTTY.Na te rozmowy OTTO przywiozl komendanta zandarmeri z zaklikowa bryczka.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Antoni Palen ps.Jastrzab nie zginal w bitwie pod Kochanami ale dwa dni pozniej zstal zamordowany w Rzeczycy Ziemianskiej tz.malej Moskwie przez brata Skrzypka ktorego oddzial zostal osadzony i rostrzelany w tz ,,Mordzie pod Borowem,,w ktorym to oddzial Palenia bral rownierz udzial.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czytałem   wywiad  Kazimierza Poray- Wybranowskiego na stronie nsz.com ale z tego tekstu nie wynika , że Wybranowski nie znał Otta  tylko że na pytania UB o Otta i kontakty z Niemcami  Wybranowski odpowiedział że nie zna Otta.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zabici niemcy pod Lipska Gora zostali pochowani na pobliskim cmentarzu narodowym w Lipie.W miejscu ich pochowku stal duzy drewniany krzyz.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
O tym ze lesniczowke OTTY odwiedzil oddzial ktorego rostrzelali NSZ-towcy opisuje Rafal Drabik Wydarzenia pod Borowem wersja NSZ-towska Stanislaw Mazurek ps.,,Kolodziej,, strona 119.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: