Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Znalazła portfel z pieniędzmi, nie chciała znaleźnego. List z podziękowaniami

Utworzony przez wiersmak, 10 listopada 2013 o 14:35
Pani, która znalazła portfel zostanie sowicie wynagrodzona, wszak każdy dobry uczynek wraca do nas dziesiękrotnie. No i jeszcze pozostaje, wiara w ludzi. A w naszych czasach to coś trudnego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pani, która znalazła portfel zostanie sowicie wynagrodzona, wszak każdy dobry uczynek wraca do nas dziesiękrotnie. No i jeszcze pozostaje, wiara w ludzi. A w naszych czasach to coś trudnego.
  no faktycznie uczciwa kobieta, szkoda tylko tego, że żyje w tak popieprzonym złodziejskim kraju, bo tutaj uczciwi nie mają racji bytu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jako niemłody już obywatel Polski, choć niewierzący w żadne bóstwa, pomyślałem sobie. Ta pani to "aniołek" i z radości  zakręciły mi się łzy. Dobro istnieje, nawet w Polsce, tej Polsce Dla mnie pani która  znalazła i oddała portfel zachowała się normalnie. Nie byłaby bohaterką gdybyśmy żyli i normalnych czasach. po prostu znalezione należy oddać, ale ... Właśnie , "ale". Dzisiaj  już nawet normalne zachowania stają się bohaterskim czynem. Dlaczego? Bo coraz mniej jest normalnych ludzi. Normalnych dzisiaj, znaczy innych od zachłannych nienasyconych współobywateli, polityków, kleru. DZIĘKUJĘ więc tej normalnej kobiecie i życzę jej na jej drodze jak  najwięcej  normalnych współobywateli, normalnych wychowanków i normalnej wdzięczności za jej czyn.  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie wiedziałam, że jeszcze są tacy ludzie... Wielkie ukłony w stronę Pani Barbary.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
 I ja by odal ,bo pomyslal by ze to przekrent po, I mnie nagrywa ukryta camera
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Postawa Pani Barbary pozwala nadal wierzyć w człowieka. Ukłony i wyrazy najwyższego szacunku. J
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ty jestes popieprzony a nie nasz kraj. To ze ci w zyciu nic nie wychodzi jest tylko twoja wina
no faktycznie uczciwa kobieta, szkoda tylko tego, że żyje w tak popieprzonym złodziejskim kraju, bo tutaj uczciwi nie mają racji bytu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Glupich nie sieja oni sa wsord nas ta baba powinna sie leczyc :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pan, który zgubił portfel, miał farta. Szczęście mają Ci, którzy mają takich ludzi blisko. Spełnienia marzeń pani B..
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Git!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mi tez sie kiedys cos podobnego wydarzylo. Pan ktory znalazl moj portfel ze spora suma pieniedzy nie chcial znaleznego i nawet nie pozwolil zaplacic za kawe, ktora wypil w kawiarence czekjac na mnie. Powiedzial mi wtedy, ze gdyby chcial pieniadze to by nie oddal portfela... Tacy ludzie istnieja i wlasnie dzieki nim odrobina wiary w drugiego czlowieka nie ginie  :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
aż sie wzruszyłem - cała noc nie bede mogł spać !!!! szlag by to trafil !!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Glupich nie sieja oni sa wsord nas ta baba powinna sie leczyc :)
Sam powinieneś się leczyć spedalony geyu!!! Frajerzy i cwele z deficytem intelektualnym na leczenie do Abramowic!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W tegoroczne wakacje wracając wieczorem do domu znalazłem całą damską torebkę na jezdni. Zatrzymałem się po nią, w samochodzie sprawdziłem zawartość: była damska portmonetka, dowód osobisty, legitymacja ZUSowska Pani emerytki, jakieś damskie szpargały typu szminka i telefon. Za chwilę zadzwonił, więc odebrałem i poinformowałem rozmówczynię, że właśnie przed chwilą znalazłem torebkę na jezdni i chciałbym ją zwrócić właścicielce. Nawet gdyby telefon nie zadzwonił, to i tak zamierzałem ją oddać, bo właścicielka mieszka w bloku obok, 100 m od mojej klatki. Podjechała wnuczka pechowej Pani i odebrała ode mnie torebkę, po czym zaniosła ją do swojej babci, która mieszkała w bloku obok.   Nawet przez myśl mi nie przeszło, aby prosić o jakieś znaleźne czy coś. Nie oczekiwałem oklasków czy podziękowań.   Ale nie powiem - miło byłoby mi usłyszeć zwykłe słowo "dziękuję" za uczciwość.   A tak nie usłyszałem ani dziękuję, ani nawet oschłego "pocałuj mnie w d.".   Pozdrawiam rozgarniętą wnusię Pani z Żarnowieckiej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Coraz mniej takich uczciwych ludzi więc list wg mnie jak najbardziej na miejscu, może to coś w ludziach zmieni :)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tylko ten, kto kiedyś zgubił wie, co znaczy jak się zguba odnajdzie, więc nic dziwnego, że Pani się cieszy a być może uczciwy znalazca czuje jeszcze większą radość i dumę z tego , że jest uczciwym człowiekiem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kilka lat temu w wakacje, podczas pobutu nad Bałtykiem znalazłem we wsi Dąbki telefon. Leżał na asfalcie obok przystanku autobusowego. Udało mi się namierzyć właściciela - w książce kontaktów aparatu znalazłem jego ojca i zadzwoniłem z informacją, że jego syn może odebrać aparat tu i tu. Mężczyzna nie posiadał się ze szczęścia, okazało się, że w telefonie syn miał wiele ważnych numerów partnerów biznesowych, a aparat zgubił po pijaku, wracając z dyskoteki. Syn przyjechał po telefon  w ciągu kilkunastu minut. - Ile - spytał bez ogródek. - Gdyby chciał handlować telefonami, otworzyłbym komis - odpowiedziałem zdziwiony. Wtedy on grzecznie podziękował, a patrząc na rejestrację mojego auta (LU...) dodał: - U was na wschodzie bohaterstwo ciągle w modzie, tylko dalej biedni będziecie.... Nie żałuję, że tak się zachowałem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W tegoroczne wakacje wracając wieczorem do domu znalazłem całą damską torebkę na jezdni. Zatrzymałem się po nią, w samochodzie sprawdziłem zawartość: była damska portmonetka, dowód osobisty, legitymacja ZUSowska Pani emerytki, jakieś damskie szpargały typu szminka i telefon. Za chwilę zadzwonił, więc odebrałem i poinformowałem rozmówczynię, że właśnie przed chwilą znalazłem torebkę na jezdni i chciałbym ją zwrócić właścicielce. Nawet gdyby telefon nie zadzwonił, to i tak zamierzałem ją oddać, bo właścicielka mieszka w bloku obok, 100 m od mojej klatki. Podjechała wnuczka pechowej Pani i odebrała ode mnie torebkę, po czym zaniosła ją do swojej babci, która mieszkała w bloku obok.   Nawet przez myśl mi nie przeszło, aby prosić o jakieś znaleźne czy coś. Nie oczekiwałem oklasków czy podziękowań.   Ale nie powiem - miło byłoby mi usłyszeć zwykłe słowo "dziękuję" za uczciwość.   A tak nie usłyszałem ani dziękuję, ani nawet oschłego "pocałuj mnie w d.".   Pozdrawiam rozgarniętą wnusię Pani z Żarnowieckiej.
W dzisiejszych czasach uczciwość nie idzie w ogóle w parze z grzecznością
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W świętojańską noc Kupały zgubiłam wśród kwitnących paproci nad Bystrzycą cnotę.Będę bardzo wdzięczna jeśli ktoś mi ją przyniesie jak znajdzie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Rzeczywiście, twoja głupota nie ma granic, ale na pewno masz kurzy móżdżek.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: