Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

BEZDUSZNY URZEDNIK

Utworzony przez Nie tak miało byc, 27 czerwca 2012 o 20:58
Zapewne wiekszość forowiczy oglądało dzisiejszy program interwencję, ukarano biednych ludzi za wycięcie drzewa mają zaplacic ponad 18 ys zł kary, jak dla mnie to urzednicy za bardzo przestrzegaja przepisów prawa, zachowuja sie nie po ludzku, ciekawe tylko czy wobec każdego tak samo egzekwują prawo?????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
POLECAM OBEJRZEC! Jak nadgorliwie i sumiennie w Krasniku urzednicy stosuja prawo! Pani Kiewrowniczka, która sie wypowiadała, polecam włączyc logiczne myslenie i je stosowac, bo Pani wypłata idzie z naszych podatków, Krasniczan i tej biednej struszki, która przezyła woję, a Pani teraz jej nakazuje płacic olbrzymie pieniądze za wycinke drzewa. ta kobieta ma 80 lat i ma znać ustawę o wycince drzew, jak wiekszość samych uczonych urzedników nie zna przepisów, które stosują w pracy! http://www.interwenc...4252/index.html
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co za kur........ no pięści się zaciskają na takie prawo i takich deb***nych urzedników.Emilia Kapica, .......trzeba to nazwisko zapamiętać, nie miec z nią w zyciu do czynienia.Ciekawe czy swojej matce tez by taką kare dowaliła.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zapewne wiekszość forowiczy oglądało dzisiejszy program interwencję [/quote] Zapewne. Ale sądzę, że ten program oglądało więcej forumowiczów, niż forowiczy
jak dla mnie to urzednicy za bardzo przestrzegaja przepisów prawa, zachowuja sie nie po ludzku, ciekawe tylko czy wobec każdego tak samo egzekwują prawo????? [/quote] Kilka lat temu głośnym echem odbiła się sprawa nielegalnej wycinki drzew na terenie jednostki wojskowej na ul. lubelskiej. Kwota oparła się o ładne kilka milionów złotych kary, a w sprawie tej interweniował nawet Wilk. Ochrona Środowiska nie zna litości w tej materii - czyżby wszyscy teraz dostali zbiorowej amnezji ?
urzednicy za bardzo przestrzegaja przepisów prawa, zachowuja sie nie po ludzku, ciekawe tylko czy wobec każdego tak samo egzekwują prawo?????
To chyba dobrze, że urzędnicy przestrzegają obowiązujące prawo, i sumiennie wykonują swoje obowiązki ? Poza tym - jakie znaczenie mają kryteria dochodowe przy dokonaniu wykroczenia/ przestępstwa ? Chciałbyś, by osoba uboga dostało za przestępstwo (tylko dlatego, że jest uboga) 10 zł kary, lub rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, a osoba bogata, za to same przestępstwo 200 tys. złotych grzywny, lub 10 lat więzienia ? Tak wygląda wg ciebie równość wszystkich wobec prawa ? [quote] tej biednej struszki, która przezyła woję, a Pani teraz jej nakazuje płacic olbrzymie pieniądze za wycinke drzewa. ta kobieta ma 80 lat
I znowu: czy fakt, że ktoś przeżył wojnę, lub jest w podeszłym wieku rozgrzesza go z wszelkich popełnionych przestępstw i wykroczeń, oraz zwalnia go w jakmiś stopniu od odpowiedzialności karnej ? [quote] ta kobieta ma 80 lat i ma znać ustawę o wycince drzew
Jest takie stare przysłowie: nieznajomość prawa szkodzi. I wydaje mi się, że owa kobieta ma gramotnego syna, który w swym dorosłym życiu musiał słyszeć o surowych karach za nielegalną wycinkę drzew ? Na koniec drobna refleksja: cytat z zalinkowanego artykułu: Kłopoty zaczęły się w styczniu tego roku. Pani Janina, kiedy przechodziła przez własne podwórko, została przygnieciona przez drzewo. Jak twierdzi, życie uratował jej syn. - Ja zaganiałam kury, bo się zerwała wichura, a tu mnie trach to drzewo i koniec. Nie wiem, co dalej się działo – opowiada pani Janina. - Na co miałem patrzeć? Wziąłem piłę spalinową i ściąłem to drzewo, jakie wyjście miałem inne – pyta syn Sylwester, syn pani Janiny. (podkreślenia moje) Niech mnie ktoś oświeci z łaski swojej - na zdjęciu widzimy ścięte, stare drzewo o dużej średnicy pnia. Takie drzewo waży kilka ton. W czasie burzy drzewo to (przewróciło się ? złamało się ? wiatr je wyrwał z korzeniami?) przygniotło ... 80-letnią staruszkę (sic!) Staruszce nic się nie stało (!!!), a drzewo z powrotem powstało, i się ukorzeniło. Następie w przypływie desperacji syn owej struszki wział piłę motorową, i ściął to drzewo .... To drzewo miało ewidentnego pecha - w krótkim czasie przewaliło się, później powstało, by za chwilę zostać ścięte, i znów się przewalić ....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędnik napisał:
Zapewne. Ale sądzę, że ten program oglądało więcej forumowiczów, niż forowiczy Kilka lat temu głośnym echem odbiła się sprawa nielegalnej wycinki drzew na terenie jednostki wojskowej na ul. lubelskiej. Kwota oparła się o ładne kilka milionów złotych kary, a w sprawie tej interweniował nawet Wilk. Ochrona Środowiska nie zna litości w tej materii - czyżby wszyscy teraz dostali zbiorowej amnezji ? To chyba dobrze, że urzędnicy przestrzegają obowiązujące prawo, i sumiennie wykonują swoje obowiązki ? Poza tym - jakie znaczenie mają kryteria dochodowe przy dokonaniu wykroczenia/ przestępstwa ? Chciałbyś, by osoba uboga dostało za przestępstwo (tylko dlatego, że jest uboga) 10 zł kary, lub rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, a osoba bogata, za to same przestępstwo 200 tys. złotych grzywny, lub 10 lat więzienia ? Tak wygląda wg ciebie równość wszystkich wobec prawa ? I znowu: czy fakt, że ktoś przeżył wojnę, lub jest w podeszłym wieku rozgrzesza go z wszelkich popełnionych przestępstw i wykroczeń, oraz zwalnia go w jakmiś stopniu od odpowiedzialności karnej ? Jest takie stare przysłowie: nieznajomość prawa szkodzi. I wydaje mi się, że owa kobieta ma gramotnego syna, który w swym dorosłym życiu musiał słyszeć o surowych karach za nielegalną wycinkę drzew ? Na koniec drobna refleksja: cytat z zalinkowanego artykułu: Kłopoty zaczęły się w styczniu tego roku. Pani Janina, kiedy przechodziła przez własne podwórko, została przygnieciona przez drzewo. Jak twierdzi, życie uratował jej syn. - Ja zaganiałam kury, bo się zerwała wichura, a tu mnie trach to drzewo i koniec. Nie wiem, co dalej się działo – opowiada pani Janina. - Na co miałem patrzeć? Wziąłem piłę spalinową i ściąłem to drzewo, jakie wyjście miałem inne – pyta syn Sylwester, syn pani Janiny. (podkreślenia moje) Niech mnie ktoś oświeci z łaski swojej - na zdjęciu widzimy ścięte, stare drzewo o dużej średnicy pnia. Takie drzewo waży kilka ton. W czasie burzy drzewo to (przewróciło się ? złamało się ? wiatr je wyrwał z korzeniami?) przygniotło ... 80-letnią staruszkę (sic!) Staruszce nic się nie stało (!!!), a drzewo z powrotem powstało, i się ukorzeniło. Następie w przypływie desperacji syn owej struszki wział piłę motorową, i ściął to drzewo .... To drzewo miało ewidentnego pecha - w krótkim czasie przewaliło się, później powstało, by za chwilę zostać ścięte, i znów się przewalić ....
Urzędniku - "nadgorliwość gorsza od faszyzmu " . Myślę że nie całe drzewo przygniotło a spadająca gałąź mówisz o literze prawa że nieznajomość szkodzi zgadza się ale na każdy paragraf jest inny paragraf - słyszałeś o wyższości koniecznej ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Urzędniku - "nadgorliwość gorsza od faszyzmu " . [/quote] O Pani Marysieńka się pokazała - powitać )
Myślę że nie całe drzewo przygniotło a spadająca gałąź
Niestety Droga Pani - z zacytowanego artykułu wynika, że drzewo (a nie gałąź) przygniotło staruszkę: "Kłopoty zaczęły się w styczniu tego roku. Pani Janina, [u]kiedy przechodziła przez własne podwórko, została przygnieciona przez drzewo[/u]. " Wydawać by się mogło, iż naprawdę niewielu osobom po takim wydarzeniu udaje się ujść z życiem, i w dodatku bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu ... [quote] mówisz o literze prawa że nieznajomość szkodzi zgadza się ale na każdy paragraf jest inny paragraf - słyszałeś o wyższości koniecznej ?
A owa "wyższość konieczna" nie mogła zaskutkować wcześniejszym udaniem się do urzędu, i uzyskaniem pozwolenia na wycinkę np. zagrażających życiu i zdrowiu elementów drzewa (gałęzi) ? Czy to drzewo rosło rok czy dwa ? Jeżeli dodatkowo w pobliżu przebiegała linia wysokiego napięcia, można się było zwrócić do Zakładu Energetycznego - oni dość skutecznie i szybko dokonują tego typu prace (ba -często to robią nawet prewnencyjnie na prywatnych posesjach) , i co ważne - całkowicie za darmo. Ponoć jeżeli zaistnieje zagrożenie życia lub mienia ze strony fragmentów drzewa, można też wezwać Straż Pożarną.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędnik napisał:
O Pani Marysieńka się pokazała - powitać ) Niestety Droga Pani - z zacytowanego artykułu wynika, że drzewo (a nie gałąź) przygniotło staruszkę: "Kłopoty zaczęły się w styczniu tego roku. Pani Janina, [u]kiedy przechodziła przez własne podwórko, została przygnieciona przez drzewo[/u]. " Wydawać by się mogło, iż naprawdę niewielu osobom po takim wydarzeniu udaje się ujść z życiem, i w dodatku bez najmniejszego uszczerbku na zdrowiu ... A owa "wyższość konieczna" nie mogła zaskutkować wcześniejszym udaniem się do urzędu, i uzyskaniem pozwolenia na wycinkę np. zagrażających życiu i zdrowiu elementów drzewa (gałęzi) ? Czy to drzewo rosło rok czy dwa ? Jeżeli dodatkowo w pobliżu przebiegała linia wysokiego napięcia, można się było zwrócić do Zakładu Energetycznego - oni dość skutecznie i szybko dokonują tego typu prace (ba -często to robią nawet prewnencyjnie na prywatnych posesjach) , i co ważne - całkowicie za darmo. Ponoć jeżeli zaistnieje zagrożenie życia lub mienia ze strony fragmentów drzewa, można też wezwać Straż Pożarną.
oooooo nie Marysieńka - i oczywiście jesteś BEZDUSZNYM URZĘDASEM który widzi tylko czubek swego nosa - ciekaw jestem jakbyś się zachował w takiej sytuacji gdyby na TWOJĄ matkę spadła gałąź ? Podejrzewam że to był impuls dlatego jej syn się tak zachował - zresztą też bym tak zrobił jak syn tej kobiety
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Co nato nasi wspaniali Uzdrowiciele chłopy podajcie kobiecie swa pomocna dłon ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
bullo napisał:
Co nato nasi wspaniali Uzdrowiciele chłopy podajcie kobiecie swa pomocna dłon ...
Nasi wspaniali uzdrowiciele już dzielą "skórę na niedźwiedziu " - kilku dostanie premię za wykrycie sprawcy kilku za stwozenie wniosku a reszta kasy zasili budżet domowy najjaśniejszych
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
oooooo nie Marysieńka - i oczywiście jesteś BEZDUSZNYM URZĘDASEM który widzi tylko czubek swego nosa - ciekaw jestem jakbyś się zachował w takiej sytuacji gdyby na TWOJĄ matkę spadła gałąź ? Podejrzewam że to był impuls dlatego jej syn się tak zachował - zresztą też bym tak zrobił jak syn tej kobiety
Wybacz, ale tak na forum cytuje tylko nasza ulubiennica z Piask Jednak do rzeczy: stosowny fragment obowiązujęcego na terenie RP prawa, w którym weszła w kolizję nasza bohaterka bohaterka artykułu: Podstawy prawne wydania decyzji na wycinkę drzew Ustawa o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. Dz.U. z 2004 nr 92 poz. 880 Art.83. 1. Usuwanie drzew i krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości . Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem-do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. 4. Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać: 1) imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza i właściciela nieruchomości; 2) tytuł prawny władania nieruchomością; 3) nazwę gatunku drzewa lub krzewu; 4) obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm; 5) przeznaczenia terenu, na którym rośnie drzewo lub krzew; 6) przyczynę i termin zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewu; 7) wielkość powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy. Zezwolenia nie wymaga wycięcie drzew: 1) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody – na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową 2) na plantacjach drzew i krzewów 3) których wiek nie przekracza 5 lat Art. 84. 1. Posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. 2. Opłaty nalicza i pobiera organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów. 3. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustala się w wydanym zezwoleniu. 4. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza, na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich usunięcie, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. 5. Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność po upływie 3 lat od dnia ich przesadzenia albo posadzenia lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu przez organ właściwy do naliczania i pobierania opłat. 6. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów, związane z budową dróg publicznych, pomniejsza się o koszty poniesione na tworzenie zadrzewień w miejsce usuniętych drzew lub krzewów, w granicach pasa drogowego. Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 1) na których usunięcie nie jest wymagane zezwolenie; 2) na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej; 3) jeżeli usunięcie jest związane z odnową i pielęgnacją drzew rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków; 4) które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych; 5) które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego oraz kolejowego albo bezpieczeństwu żeglugi; 6) w związku z przebudową dróg publicznych i linii kolejowych; 7) które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane; 8) z terenów zieleni komunalnej, z parków gminnych, z ogrodów działkowych i z zadrzewień, w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi drzew i krzewów; 9) które obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości; 10) topoli o obwodzie pnia powyżej 100 cm, mierzonego na wysokości 130 cm, nienależących do gatunków rodzimych, jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym drzewami innych gatunków; 11) jeżeli usunięcie wynika z potrzeb ochrony roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną gatunkową lub ochrony siedlisk przyrodniczych; 12) z grobli stawów rybnych; 13) jeżeli usunięcie było związane z wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń wodnych służących kształtowaniu stosunków wodnych oraz ochronie przeciwpowodziowej w zakresie niezbędnym do wykonania i utrzymania tych urządzeń. Powyższe przepisy stosuje się odpowiednio do usuwania krzewów Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na artykuł 86 punkt 4: Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 4) które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych W świetle tego artykułu poszkodowana mogła się zwrócić do właściwej jednostki samorządu terytorialnego, gdzie uzyskałaby pozwolenie na darmową wycinkę. Ustawa o ochronie przyrody nie została napisana przeciwko ludziom, tylko by chronić drzewostan przed bezmyślną dewastacją i rabunkową wycinką.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędnik napisał:
Wybacz, ale tak na forum cytuje tylko nasza ulubiennica z Piask Jednak do rzeczy: stosowny fragment obowiązujęcego na terenie RP prawa, w którym weszła w kolizję nasza bohaterka bohaterka artykułu: Podstawy prawne wydania decyzji na wycinkę drzew Ustawa o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. Dz.U. z 2004 nr 92 poz. 880 Art.83. 1. Usuwanie drzew i krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości . Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem-do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. 4. Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać: 1) imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza i właściciela nieruchomości; 2) tytuł prawny władania nieruchomością; 3) nazwę gatunku drzewa lub krzewu; 4) obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm; 5) przeznaczenia terenu, na którym rośnie drzewo lub krzew; 6) przyczynę i termin zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewu; 7) wielkość powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy. Zezwolenia nie wymaga wycięcie drzew: 1) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody – na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową 2) na plantacjach drzew i krzewów 3) których wiek nie przekracza 5 lat Art. 84. 1. Posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. 2. Opłaty nalicza i pobiera organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów. 3. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustala się w wydanym zezwoleniu. 4. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza, na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich usunięcie, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. 5. Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność po upływie 3 lat od dnia ich przesadzenia albo posadzenia lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu przez organ właściwy do naliczania i pobierania opłat. 6. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów, związane z budową dróg publicznych, pomniejsza się o koszty poniesione na tworzenie zadrzewień w miejsce usuniętych drzew lub krzewów, w granicach pasa drogowego. Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 1) na których usunięcie nie jest wymagane zezwolenie; 2) na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej; 3) jeżeli usunięcie jest związane z odnową i pielęgnacją drzew rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków; 4) które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych; 5) które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego oraz kolejowego albo bezpieczeństwu żeglugi; 6) w związku z przebudową dróg publicznych i linii kolejowych; 7) które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane; 8) z terenów zieleni komunalnej, z parków gminnych, z ogrodów działkowych i z zadrzewień, w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi drzew i krzewów; 9) które obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości; 10) topoli o obwodzie pnia powyżej 100 cm, mierzonego na wysokości 130 cm, nienależących do gatunków rodzimych, jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym drzewami innych gatunków; 11) jeżeli usunięcie wynika z potrzeb ochrony roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną gatunkową lub ochrony siedlisk przyrodniczych; 12) z grobli stawów rybnych; 13) jeżeli usunięcie było związane z wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń wodnych służących kształtowaniu stosunków wodnych oraz ochronie przeciwpowodziowej w zakresie niezbędnym do wykonania i utrzymania tych urządzeń. Powyższe przepisy stosuje się odpowiednio do usuwania krzewów Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na artykuł 86 punkt 4: Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 4) które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych W świetle tego artykułu poszkodowana mogła się zwrócić do właściwej jednostki samorządu terytorialnego, gdzie uzyskałaby pozwolenie na darmową wycinkę. Ustawa o ochronie przyrody nie została napisana przeciwko ludziom, tylko by chronić drzewostan przed bezmyślną dewastacją i rabunkową wycinką.
Urzędnicy jak parawanem posługują się ustawami, rozprzadzeniami, kodeksami, wewnętrzymi szkoleniami... Ja mam za sobą przykre doświadczenia z cymbałami(inny urząd), którzy się na to dokładnie powoływali. A rację miałem ja- po prostu nie znali obowiązujacego prawa!!!!!!!!!! Głupota, świadome działanie by uniknąć kolejnej pracy? Potrzebne jest cykliczne sprawdzania aktualnej wiedzy mądrali, czy się nie wypalili, uschli emocjonalnie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Urzędnicy jak parawanem posługują się ustawami, rozprzadzeniami, kodeksami, wewnętrzymi szkoleniami... [/quote] Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale egzekwowanie owych rozporządzeń i kodeksów stanowi cel i sens ich pracy (no bo ktoś to musi robić). Co do ich bzdurnych lub surrealistycznych treści - tworzy jej Sejm i Rada Ministrów, a nie urzędnicy samorządowi. Urzędnicy tylko egzekwują ich przestrzeganie.  
Gość napisał:
Ja mam za sobą przykre doświadczenia z cymbałami(inny urząd), którzy się na to dokładnie powoływali. A rację miałem ja- po prostu nie znali obowiązujacego prawa!!!!!!!!!!
Każdy z nas się gdzieś zetknął z jakimiś niegrzecznymi lub niekompetentnymi funkcjonariuszami publicznymi. Dawno temu miałem taki przypadek w ZUS-ie. Jednak czy to oznacza, że mam potępiać w czambuł wszystkich kolegów po fachu ?   [quote name='Gość' timestamp='1341045507' post='644332'] Głupota, świadome działanie by uniknąć kolejnej pracy?
Przyczyny mogą być różne, jednak jak pisałem wcześniej – nie należy uogólniać. Czasami w dwóch podobnych urzędach inaczej interpretują ta samą ustawę, czasami tez ktoś się po prostu pomyli. Nobody perfect, jak mawiał bohater pewnego filmu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędnik napisał:
Zapewne. Ale sądzę, że ten program oglądało więcej forumowiczów, niż forowiczy Kilka lat temu głośnym echem odbiła się sprawa nielegalnej wycinki drzew na terenie jednostki wojskowej na ul. lubelskiej. Kwota oparła się o ładne kilka milionów złotych kary, a w sprawie tej interweniował nawet Wilk. Ochrona Środowiska nie zna litości w tej materii - czyżby wszyscy teraz dostali zbiorowej amnezji ? To chyba dobrze, że urzędnicy przestrzegają obowiązujące prawo, i sumiennie wykonują swoje obowiązki ? Poza tym - jakie znaczenie mają kryteria dochodowe przy dokonaniu wykroczenia/ przestępstwa ? Chciałbyś, by osoba uboga dostało za przestępstwo (tylko dlatego, że jest uboga) 10 zł kary, lub rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, a osoba bogata, za to same przestępstwo 200 tys. złotych grzywny, lub 10 lat więzienia ? Tak wygląda wg ciebie równość wszystkich wobec prawa ? I znowu: czy fakt, że ktoś przeżył wojnę, lub jest w podeszłym wieku rozgrzesza go z wszelkich popełnionych przestępstw i wykroczeń, oraz zwalnia go w jakmiś stopniu od odpowiedzialności karnej ? Jest takie stare przysłowie: nieznajomość prawa szkodzi. I wydaje mi się, że owa kobieta ma gramotnego syna, który w swym dorosłym życiu musiał słyszeć o surowych karach za nielegalną wycinkę drzew ? Na koniec drobna refleksja: cytat z zalinkowanego artykułu: Kłopoty zaczęły się w styczniu tego roku. Pani Janina, kiedy przechodziła przez własne podwórko, została przygnieciona przez drzewo. Jak twierdzi, życie uratował jej syn. - Ja zaganiałam kury, bo się zerwała wichura, a tu mnie trach to drzewo i koniec. Nie wiem, co dalej się działo – opowiada pani Janina. - Na co miałem patrzeć? Wziąłem piłę spalinową i ściąłem to drzewo, jakie wyjście miałem inne – pyta syn Sylwester, syn pani Janiny. (podkreślenia moje) Niech mnie ktoś oświeci z łaski swojej - na zdjęciu widzimy ścięte, stare drzewo o dużej średnicy pnia. Takie drzewo waży kilka ton. W czasie burzy drzewo to (przewróciło się ? złamało się ? wiatr je wyrwał z korzeniami?) przygniotło ... 80-letnią staruszkę (sic!) Staruszce nic się nie stało (!!!), a drzewo z powrotem powstało, i się ukorzeniło. Następie w przypływie desperacji syn owej struszki wział piłę motorową, i ściął to drzewo .... To drzewo miało ewidentnego pecha - w krótkim czasie przewaliło się, później powstało, by za chwilę zostać ścięte, i znów się przewalić ....
Pracuję w UG Chodel i nie wyobrażam sobie, aby mój przełożony pozwolił jakiemukolwiek mieszkańcowi gminy dowalić taką karę! – tym bardziej starszej kobiecie. Ludzie niezwiązani z pracą biurową z przepisami, ustawami, wytycznymi – mają prawo ich nie znać!!!! I co najważniejsze –URZĄD I URZĄDNICY SĄ PO TO, ABY POMAGAĆ A NIE SZKODZIĆ!!! – tak powtarza mój szef – i ma rację. Interesant może tyć tępy, głupi, gburowaty, uparty itp., - i ma do tego prawo! – a podstawowym obowiązkiem urzędasa samorządowego jest tłumaczyć, wyjaśniać i pomagać (w tym napisać podanie, wypełnić wniosek, podstawić krzesło) każdej osobie, która nie wie jak się świat kręci!!!! Nie raz biegałam wykupić receptę starszemu dziadkowi lub babci, którzy w tym czasie odpoczywali na krzesłach w Urzędzie Gminy! Dla mnie logicznym jest, że zamiast mnie - urzędnikiem mogłaby być osoba, którą obsługuję; logicznym też jest, że sama chciałabym być dobrze traktowana w innych urzędach. Urzędniczka z Kraśnika – owszem przestrzega przepisów – ale urzędnikiem być nie powinna!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ch napisał:
Pracuję w UG Chodel i nie wyobrażam sobie, aby mój przełożony pozwolił jakiemukolwiek mieszkańcowi gminy dowalić taką karę! – tym bardziej starszej kobiecie. Ludzie niezwiązani z pracą biurową z przepisami, ustawami, wytycznymi – mają prawo ich nie znać!!!! I co najważniejsze –URZĄD I URZĄDNICY SĄ PO TO, ABY POMAGAĆ A NIE SZKODZIĆ!!! – tak powtarza mój szef – i ma rację. Interesant może tyć tępy, głupi, gburowaty, uparty itp., - i ma do tego prawo! – a podstawowym obowiązkiem urzędasa samorządowego jest tłumaczyć, wyjaśniać i pomagać (w tym napisać podanie, wypełnić wniosek, podstawić krzesło) każdej osobie, która nie wie jak się świat kręci!!!! Nie raz biegałam wykupić receptę starszemu dziadkowi lub babci, którzy w tym czasie odpoczywali na krzesłach w Urzędzie Gminy! Dla mnie logicznym jest, że zamiast mnie - urzędnikiem mogłaby być osoba, którą obsługuję; logicznym też jest, że sama chciałabym być dobrze traktowana w innych urzędach. Urzędniczka z Kraśnika – owszem przestrzega przepisów – ale urzędnikiem być nie powinna!!!!
Mądralo od podkreśleń! - kobietę przygniotła gałąź drzewa, która złamała się na skutek silnych podmuchów wiatru. Poszkodowana oraz jej syn mówią o przygnieceniu przez dzewo a nie gałąź bo nie są takimi bystrzachami jak ty!!!! Widać, że nie znasz języka ludzi starszych, ludzi wsi ..... Przestań więc popisywać się swoim logicznym myśleniem bo obisz z siebie zwykłego idiotę - podobnie jak pani urzędnik z Kraśnika.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędnik napisał:
Wybacz, ale tak na forum cytuje tylko nasza ulubiennica z Piask Jednak do rzeczy: stosowny fragment obowiązujęcego na terenie RP prawa, w którym weszła w kolizję nasza bohaterka bohaterka artykułu: Podstawy prawne wydania decyzji na wycinkę drzew Ustawa o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. Dz.U. z 2004 nr 92 poz. 880 Art.83. 1. Usuwanie drzew i krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości . Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem-do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela. 4. Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać: 1) imię, nazwisko i adres albo nazwę i siedzibę posiadacza i właściciela nieruchomości; 2) tytuł prawny władania nieruchomością; 3) nazwę gatunku drzewa lub krzewu; 4) obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm; 5) przeznaczenia terenu, na którym rośnie drzewo lub krzew; 6) przyczynę i termin zamierzonego usunięcia drzewa lub krzewu; 7) wielkość powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy. Zezwolenia nie wymaga wycięcie drzew: 1) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody – na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową 2) na plantacjach drzew i krzewów 3) których wiek nie przekracza 5 lat Art. 84. 1. Posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. 2. Opłaty nalicza i pobiera organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów. 3. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustala się w wydanym zezwoleniu. 4. Organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów odracza, na okres 3 lat od dnia wydania zezwolenia, termin uiszczenia opłaty za ich usunięcie, jeżeli zezwolenie przewiduje przesadzenie ich w inne miejsce lub zastąpienie innymi drzewami lub krzewami. 5. Jeżeli przesadzone albo posadzone w zamian drzewa lub krzewy zachowały żywotność po upływie 3 lat od dnia ich przesadzenia albo posadzenia lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu przez organ właściwy do naliczania i pobierania opłat. 6. Opłaty za usunięcie drzew lub krzewów, związane z budową dróg publicznych, pomniejsza się o koszty poniesione na tworzenie zadrzewień w miejsce usuniętych drzew lub krzewów, w granicach pasa drogowego. Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 1) na których usunięcie nie jest wymagane zezwolenie; 2) na których usunięcie osoba fizyczna uzyskała zezwolenie na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej; 3) jeżeli usunięcie jest związane z odnową i pielęgnacją drzew rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków; 4) które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych; 5) które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego oraz kolejowego albo bezpieczeństwu żeglugi; 6) w związku z przebudową dróg publicznych i linii kolejowych; 7) które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane; 8) z terenów zieleni komunalnej, z parków gminnych, z ogrodów działkowych i z zadrzewień, w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi drzew i krzewów; 9) które obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości; 10) topoli o obwodzie pnia powyżej 100 cm, mierzonego na wysokości 130 cm, nienależących do gatunków rodzimych, jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym drzewami innych gatunków; 11) jeżeli usunięcie wynika z potrzeb ochrony roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną gatunkową lub ochrony siedlisk przyrodniczych; 12) z grobli stawów rybnych; 13) jeżeli usunięcie było związane z wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń wodnych służących kształtowaniu stosunków wodnych oraz ochronie przeciwpowodziowej w zakresie niezbędnym do wykonania i utrzymania tych urządzeń. Powyższe przepisy stosuje się odpowiednio do usuwania krzewów Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na artykuł 86 punkt 4: Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew: 4) które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych W świetle tego artykułu poszkodowana mogła się zwrócić do właściwej jednostki samorządu terytorialnego, gdzie uzyskałaby pozwolenie na darmową wycinkę. Ustawa o ochronie przyrody nie została napisana przeciwko ludziom, tylko by chronić drzewostan przed bezmyślną dewastacją i rabunkową wycinką.
Tak oczywiście - ustawa pomaga i chroni! Chyba nie wiesz jednak, że pomimo XXI w., znaczna część ludzi starszych zamieszkałych na wsi, do urzędu gminy przychodzi pieszo lub przyjeżdża rowerem (czasami 2 a czasami 10 km, - no ale co to na 80 letnią babcię...!)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W niektórych przypadkach nadgorliwość urzędnicza to paskudna przywara. I szkoda , że widzi co dzieje sie na prywatnym podwórku, które ktoś nabył za własne ciężko zarobione pieniądze i jeszcze płaci z niej państwu podatek, a nie widzi tego co dzieje sie na panstwowych terenach, które są zagradzane i zagarniane przez niektórych mieszkanców miasta. Urzędniku do dzieła! To jest jakas pomyłka, żeby ustanawiać prawa, co kto ma robić na swoim podwórku, tym bardziej, gdy nie wchodzi w szkodę innym. Ale przeciez nasz organ ustawodawczy, a za nim wykonawczy muszą sie dowartościować, że mogą miec wpływ na swoich obywateli, bo bez ich wskazania i podjęcia przez nich decyzji ciemny naród nie wiedział by co mu potrzebne, co mu może przeszkadzac. I większe szkody w przyrodzie czyni taka masowa wycinka drzew za zezwoleniem, jakiej nie brakuje w naszym miescie, jakiej np. dokonała sama władza, niz wycięcie jednego czy dwóch drzew na prywatnej posesji. Ale u nas to się wychodzi z załozenia, że człowiek może zamarznąć, byle nie wyciął drzewa bez zezwolenia,żeby mógł sie ogrzac, gdy go nie stac na inny opał. I władze może powinny kazdemu drzewu i krzaczkowi jakies książeczki wegetacji założyć, żeby taki obywatel nie dokonał pomyłki w obliczeniu w wieku drzewa. A przy okazji mieli by pewnosc, że jakies wycięte drzewo czy krzaczek nie umknęło ich uwadze. A to to by było wiecej na nagrody urzednicze, albo na pomoc socjalną dla pana burmistrza, jako ojca rodziny wielodzietnej. I jesli tak od zwykłych obywateli oczekuje się znajomości prawa w każdym zakresie, to może władza zacznie nas wszystkich, na swój koszt wysyłac na to prawo, żebyśmy go poznali. I jeszcze przy okazji go nam wytłumacza, bo jak w niektórych przypadkach ludzie maja go rozumiec, skoro tacy urzędnicy róznie mogą interpretowac. Tylko chyba władzy bardziej chodzi o to, żeby tracic czas i biegać z byle gównem do urzędu, a urzędnik zyskac okazję do pokazania jaki to on jest wazny i może rozporządzac co kto może robic. Jeszcze trochę to wydadzą ustawę w jakie dni i w jakich godzinach można nam srać w domu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Przyczyny mogą być różne, jednak jak pisałem wcześniej – nie należy uogólniać. Czasami w dwóch podobnych urzędach inaczej interpretują ta samą ustawę, czasami tez ktoś się po prostu pomyli. Nobody perfect, jak mawiał bohater pewnego filmu. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale egzekwowanie owych rozporządzeń i kodeksów stanowi cel i sens ich pracy (no bo ktoś to musi robić).... Przyczyny mogą być różne, jednak jak pisałem wcześniej – nie należy uogólniać. Czasami w dwóch podobnych urzędach inaczej interpretują ta samą ustawę, czasami tez ktoś się po prostu pomyli. Nobody perfect, jak mawiał bohater pewnego filmu.
Potrzebne jest cykliczne sprawdzania aktualnej wiedzy mądrali, czy się nie wypalili, uschli emocjonalnie. Ciekawe, dlaczego nie odniosłaś/eś się pani/panie urzędnik do powyższego? Strach przed weryfikacją(taką merytoryczną, nie abstrakcyjną, polityczną), patron wprowadzający stracił powagę? I nie była to trudna interpretacja zapisu ustawy, lecz banalna jej nieznajomość! Przy okazji, zero empatii, pycha...szkoda słów. Tacy ludzie obniżają prestiż waszego zawodu-niby służby dla szaraka
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pani Kapica to złośliwa i niekompetentna osoba.Nie lubiana ani przez petentów ani współpracowników. Mówi w wywiadzie o przestrzeganiu prawa ,którego sama nie przestrzega. W tym urzędzie jest kilka ,a może nawet kilkanaście wiedźm ,które swoje niepowodzenia ,złość i frustrację, wyładowują na bezbronnych ludziach,mając do dyspozycji straszną broń, jaką są niezliczone ilości ,dowolnie interpretowanych paragrafów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
urzędnik napisał:
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale egzekwowanie owych rozporządzeń i kodeksów stanowi cel i sens ich pracy (no bo ktoś to musi robić). Co do ich bzdurnych lub surrealistycznych treści - tworzy jej Sejm i Rada Ministrów, a nie urzędnicy samorządowi. Urzędnicy tylko egzekwują ich przestrzeganie.   Każdy z nas się gdzieś zetknął z jakimiś niegrzecznymi lub niekompetentnymi funkcjonariuszami publicznymi. Dawno temu miałem taki przypadek w ZUS-ie. Jednak czy to oznacza, że mam potępiać w czambuł wszystkich kolegów po fachu ?   Przyczyny mogą być różne, jednak jak pisałem wcześniej – nie należy uogólniać. Czasami w dwóch podobnych urzędach inaczej interpretują ta samą ustawę, czasami tez ktoś się po prostu pomyli. Nobody perfect, jak mawiał bohater pewnego filmu.
witam - zapraszam do lektury artykułu - ostatni akapit , można jednak odstąpić od wymierzenia kary wszystko zależy od urzędu poczekamy na decyzję Mirona - ciekawe . pozdrawiam http://www.projektytypowe.blogspot.com/
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: