Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

No i posuneli Panią D.

Utworzony przez Temistokles, 30 października 2009 o 11:06
No to się porobiło... sprawa wymagała by większej refleksji, ale komu się chce. Pani Joanna D. musiała naprawdę podpaść skoro ją odwołali. Była bardzo "usłużna" dla ludzi z Powiatu, prawdopodobnie obawiała się o swoje stanowisko (via kontakty z Panem Winiarskim "kochanym" przez Zarząd). Być może za sprawą stoi coś więcej (Tequila:). Swoją drogą Joannie D. się należało, była arogancka, butna i mimo wszystko jednak chamska - wystarczy zapytać osoby z nią współpracujące (ale z PCPR-u). Z wykształcenia psycholog, ale nie zachowywała się jak on, potrafiła być miła - do czasu większego sprzeciwu. Trzeba było jej mocno "lizać tyłek". Z PCPR zrobiła sobie taką babską koterie i było jej dobrze do czasu:) Jestem pewien, że nikt nie będzie za nią długo płakał (oprócz osób które mogły w PCPRZE dzięki większym względom D. kompletnie nic nie robić.) Joanna D. miała się za mistrzynie "politycznych intryg" a ją ta ograli - przykre:)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Temistokles napisał:
No to się porobiło... sprawa wymagała by większej refleksji, ale komu się chce. Pani Joanna D. musiała naprawdę podpaść skoro ją odwołali. Była bardzo "usłużna" dla ludzi z Powiatu, prawdopodobnie obawiała się o swoje stanowisko (via kontakty z Panem Winiarskim "kochanym" przez Zarząd). Być może za sprawą stoi coś więcej (Tequila:). Swoją drogą Joannie D. się należało, była arogancka, butna i mimo wszystko jednak chamska - wystarczy zapytać osoby z nią współpracujące (ale z PCPR-u). Z wykształcenia psycholog, ale nie zachowywała się jak on, potrafiła być miła - do czasu większego sprzeciwu. Trzeba było jej mocno "lizać tyłek". Z PCPR zrobiła sobie taką babską koterie i było jej dobrze do czasu:) Jestem pewien, że nikt nie będzie za nią długo płakał (oprócz osób które mogły w PCPRZE dzięki większym względom D. kompletnie nic nie robić.) Joanna D. miała się za mistrzynie "politycznych intryg" a ją ta ograli - przykre:)
dla niej przykre, ale dla ilu normalnych ludzi radosne!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oj posunęli posunęli bez mydła:(
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: