Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
R.I.P (*)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Spoczywaj w pokoju, Gwarku. Kondolencje dla pogrążonej w żalu Rodziny.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Chyba nie do konca to byla przemyslana decyzja zeby przewozic do Lecznej ciezko rannych gornikow jeden zmarl po drodze drugi tu w szpitalu napewno slaskie szpitale sa lepiej wyposazone,ale stalo sie Pokoj ich duszy.87A9EB
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Akurat łęczyński szpital jest jednym z najnowocześniejszych jeśli chodzi o leczenie poparzeń. Po prostu jego stan był zbyt poważny.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W Łęcznej mamy jedne z najnowocześniejszych sprzetów medycznych i najlepszych lekarzy jezeli chodzi o leczenia oparzeń. Więc mozna by powiedzieć , ze ten górnik niemógł lepiej trafić. Ale przy 80 % poparzeń szanse są naprawdę nikłe.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Fenomen na skalę światową. Najciężej ranny górnik leci śmigłowcem do najdalszego szpitala, który w życiu nie widział ofiary oparzenia po wybuchu. Lekarze mieli taki zgryz że musieli zamówić ze Śląska aparaturę do leczenia tegoż chorego. Przecież to absurd jakiś. Są dwa wytłumaczenia tej sytuacji. Po pierwsze stan chorego nie rokował więc osoba kwalifikująca do transportu spisała na "straty" górnika i odesłała go do placówki która chociaż wyposażona w nowoczesny sprzęt to personel nigdy nie widział i nie ma pojęcia o prowadzeniu tak ciężkiego stanu. Po drugie ewentualnie ktoś kto koordynowal akcją umieszczania pacjentów strzelił gafę. Takie rzeczy mogą się zdażyć tylko u nas. Gdzie system ratownictwa działa bez "zarzutu" a osoby, które obsługują ten system są najlepszymi "fachowcami" w swojej branży. Ciekawe rzeczy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
marko napisał:
W Łęcznej mamy jedne z najnowocześniejszych sprzetów medycznych i najlepszych lekarzy jezeli chodzi o leczenia oparzeń. Więc mozna by powiedzieć , ze ten górnik niemógł lepiej trafić. Ale przy 80 % poparzeń szanse są naprawdę nikłe.
Ludzi nie leczy sprzęt, ani najlepsi lekarze tylko lekarze z doświadczeniem którego akurat w łęcznej jest brak. A przy okazji według terminologii lekarskiej nie można się poparzyć tylko oparzyć. A przy 80 % oparzenia ciała są szanse ale to wszystko zależy o głębokości oparzenia oraz czynnika który zadziałał na poszkodowanego
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~anonim~ napisał:
Fenomen na skalę światową. Najciężej ranny górnik leci śmigłowcem do najdalszego szpitala, który w życiu nie widział ofiary oparzenia po wybuchu. Lekarze mieli taki zgryz że musieli zamówić ze Śląska aparaturę do leczenia tegoż chorego. Przecież to absurd jakiś. Są dwa wytłumaczenia tej sytuacji. Po pierwsze stan chorego nie rokował więc osoba kwalifikująca do transportu spisała na "straty" górnika i odesłała go do placówki która chociaż wyposażona w nowoczesny sprzęt to personel nigdy nie widział i nie ma pojęcia o prowadzeniu tak ciężkiego stanu. Po drugie ewentualnie ktoś kto koordynowal akcją umieszczania pacjentów strzelił gafę. Takie rzeczy mogą się zdażyć tylko u nas. Gdzie system ratownictwa działa bez "zarzutu" a osoby, które obsługują ten system są najlepszymi "fachowcami" w swojej branży. Ciekawe rzeczy.
Ja bym był bardziej za tym, że jednak górnik został spisany na straty przez kogoś kto dzielił rannych po szpitalach. Z tego co mi wiadomo do Łęcznej miało przylecieć dwóch rannych ale jeden zmarł już w samolocie. Powiedzmy sobie szczerze, dla szpitala taki pacjent to jednak są pieniądze... Siemianowice zostawiły sobie takich pacjentów na których wiedziały że zarobią.... Wg mnie jest to okrutne, ale chyba prawdziwe...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
######
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: