Uczęszczam do I liceum ogolnokształcącego w Łęcznej. Nurtuje mnie pare spraw.. Mianowicie dlaczego nasz szanowny dyrektor oszczędza ile się da na uczniach. Jak większość z nas ma pracować kiedy przychodzi zima, w salach jest niewyobrażalnie zimno, a grzejniki są ledwo ciepłe? Jak mamy się skupić na lekcji kiedy każdy trzęsie się z zimna? Nauczyciele boją się zwrócić z jaką kolwiek uwagą i sami chodzą w kurtkach. A biuro? Kiedy wchodzi się do sekretariatu jest tam gorąco, w gabinecie dyrektora tak samo. Dlaczego sekretarki mają godziwe warunki pracy i cieplutko a my musimy "trząść" się z zimna? Drugą sprawą jest przeciekający dach.. Czy normalne jest, że topniejący śnieg tworzy na suficie w szkole wielkie plamy z których kapie woda i prawie każdy się ślizga? Na suficie i ścianach są wielkie zacieki, to jest mało estetyczne a przecież dyrektor otrzymuje pieniądze. W co one w końcu idą?
Zaloguj się, aby oddać głos
0