Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Zakaz fotografowania w Kozłówce pod lupą UOKiK

Utworzony przez soohy, 15 września 2011 o 16:31 Powrót do artykułu
Czy autor artykułu rozróżnia "karze" i "każe"? Bardzo by się przydało.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
lepiej wprowadzić całkowity zakaz. jeżeli turysta chce zdięcie to niech zakupi folder z zdięciami. zdrudiej strony opłata jest pewnie taka wysoka bo przewrznie to młode pary robią zdięcia w kozłówce i można z nich zdzierać
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikt nie powinien jeździć i zwiedzać, może wtedy by sie zastanowili. Zamiast za drobną opłatą pozwolić robić zdjęcia, to wprowadzili jakąś dziwną metodę. Tak zawsze zostala by jakaś kasa na renowację tego pałacu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dyr. Krzysztof Kornacki jest chyba wyjątkowo odchylonym od normy stworzeniem - wpisując tak niedorzeczny punkt w regulaminie, jak opłata za zrobienie zdjęcia. W całej Europie turyści w muzeach mogą dowolnie fotografować (np. w Wersalu) i nikt nie robi problemów - ale niestety my jesteśmy w Polsce i mamy wielu takich antyludzkich istot (bo nie ludzi), jak pan dyrektor - z hasłem na ustach: zamknąć muzea dla zwiedzających, precz z turystami, dbajmy o zabytki...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
soohy napisał:
Czy autor artykułu rozróżnia "karze" i "każe"? Bardzo by się przydało.
Założę się, że autor jest dzieckiem reformy edukacji :/ Niestety będziemy spotykać coraz więcej tego typu "kwiatki".
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tym, którzy twierdzą że w muzeach zachodniej i południowej Europy można fotografować polecam podróż do Florencji czy Rzymu. Tam, gdzie są zbiory malarstwa nie można fotografować z fleszem!. Owszem, w Wersalu gdzie niewiele można zobaczyć, czy w Luwrze kopie za pancerną szybą, tak. Jednak żaden myślący człowiek (oprócz pieniaczy) nie pomyśli że agresywne źródło światła jakim są wszelkiego rodzaju flesze nie szkodzą eksponatom. Owszem fotografowanie bez flesza jest nieszkodliwe dla werniksu i farb malarskich, ale jak wyegzekwować zakaz używania flesza - rekwirować aparaty z fleszami na czas zwiedzania, bo jak obserwuję w różnych muzeach zawsze połowie osób w grupie "przez przypadek" flesz się włączy. Może ci, którym się zdarzy taki wypadek niech płacą za konserwację ilość obrazów x koszt konserwacji (ok. 50.000 zł chyba gdzieś koło tego). Więc zakładając, że galeria liczy 200 obrazów (jest ich chyba więcej) a ilość zwiedzających wynosi 250000 (tak podają źródła prasowe) każdy ze zwiedzających musiałby płacić 40 zł dodatkowo (czy fotografuje czy nie) na konserwację. A może pan prawnik z Warszawy zasponsoruje konserwację chociaż jednego, jak jest taki dobry w wygrywaniu spraw to powinno go być stać.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: