A ja jestem z Piłatki:) i chcę dodać, może pani Kapuścińska sama o tym nie wie, ale dzięki jej mamie Piłatka nie została spalona w czasie wojny. Jak mówi mój tato jeden z Niemców podczas zwiadu nakleił na drzewie kartkę w języku niemieckim z informacją o spaleniu wioski. Jako że pani Mielczarek znała tenże język zerwała tę kartkę i tym sposobem ocaliła wioskę i jej mieszkańców.
Zaloguj się, aby oddać głos
0