Panie dyrektorze w Waszym banku nie ma komu pracować. Kolejki przed "okienkiem" a pracownicy zajęci "naciąganiem" klientów przez telefon. Taka Pani tłumaczy mi, że jest zmuszana przez przełożoną i musi dzwonić. No cóż - zachowujecie się jak cyganka naciągaczka na bazarze... Wniosek płynie chyba taki, że zatrudniacie niekompetentnych pracowników, którzy jako kadra kierownicza trudni się głównie mobbingiem tej jednaj pani, która właśnie obsługuje kolejkę klientów i nie wie w co ręce włożyć. Reszta "siedzi" zamknięta w dyrektorskich gabinetach i boi się wychylić nosa, bo się na niczym nie zna (zwyczajnie nie potrafi odpowiedzieć na najprostsze pytanie) a jedynym sposobem jest odesłanie właśnie do tej pani na sali. Żal mi tych mobbingowanych pracownic dlatego piszę. A jeżeli jeszcze raz ktoś z BOŚ-a zadzwoni do mnie i będzie mi wciskał kit, to po prostu zrezygnuje z waszych usług - obiecuję. Lepiej opracujcie naprawdę dobre i prawdziwe oferty dla klienta to sam Was znajdzie i do Was przyjdzie. Pozdrawiam i życzę Wam i sobie krótkich kolejek.
Zaloguj się, aby oddać głos
0