Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Lubelskie: Wielkie pieniądze na walkę z wielką wodą

Utworzony przez wódamizabrała, 15 sierpnia 2014 o 22:07 Powrót do artykułu
Wszystko w porządku tylko melorantów już nie ma.....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
powódż nam nie grozi !! mamy , wreszcie, wspaniałe zbiorniki retencyjne, nowe wały przeciwpowodziowe Na terenach zalewowych, nikt nie mieszka, ci, którzy tam mieszkali, dostali domy i ziemię, gdzie indziej. Niejaki Ryży, ten od zielonej wyspy, wraz z Piterą osobiście sypali, owe wały, przez ostatnie 7 lat!! nawet amerykanie, co rusz, przyjeżdżają do polski, obejrzeć, owe wały, sami będą takie budować na Mississippi!! Ponadto, jak powszechnie wiadomo, mamy najwybitniejszego na świecie fachowca do walki z powodzią, niejakie cimoszątko!!   
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"Ale rewitalizacja to konieczność, a zarazem ogromna szansa dla naszego województwa. To może być sztandarowa inwestycja dla regionu. Czegoś podobnego nie ma w Europie – twierdzi dyrektor"   To jeszcze niech powie jaki jest cel tej inwestycji i czy to wchodzi w konflikt z celami ochrony przyrody (Natura 2000) w państwie członkowskim Unii Europejskiej. I czy warto na to przeznaczyć te miliardy...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wszystko w porządku tylko melorantów już nie ma.....
Ciągle są niestety :(. Bezkarnie zrobili z Polski drugi Egipt.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ok, wzmacnianie wałów ale czy ich podnoszenie w nieskończoność to na pewno dobre rozwiązanie? A co z polderami by pozwolić wezbranej rzece rozlać się na większym obszarze i spłaszczyć falę wezbraniową? Podwyższanie wałów powoduje jeszcze większe spiętrzenie wody a w razie ich przerwania szkody są dużo większe niż te spowodowane zalaniem wodą z rzeki bez wałów. Kanał wieprz-krzna wyrządził sporo szkód więc raczej powinno się myśleć o jego likwidacji a nie rewitalizacji.  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wyrzucanie pieniędzy w błoto, które i tak spłynie do Bałtyku. Razem ze sporą częścią tego, co mają chronić. To jest dopiero PRZE-WAŁ! W niektórych krajach wały się likwiduje! Przywraca się obszary zalewowe, a tam, gdzie nie można (przemysł, wielkie miasta) - tworzy nowe.  Uprawiać na nich ziemię można, ale NIE BUDOWAĆ. Jak ktoś coś wybuduje - jego problem. Ani grosza nie dostanie, kiedy woda mu to zabierze. Pieniądze, a są to przecież miliardy, rok w rok WYRZUCANE "na walkę" z powodzią, na odszkodowania itp (a które i tak co roku spływają z wielką wodą do morza) - przeznacza się JEDNORAZOWO na odkupowanie tych obszarów, odszkodowania za budynki już istniejące, które się wyburza. Tam już zmądrzeli... bo już dotarło do nich, że budowanie, rozbudowywanie wałów powoduje tylko to: woda jest coraz wyższa, coraz gwałtowniejsze są spływy... woda, która powinna wsiąkać w grunt, uzupełniać zasoby wody słodkiej pod ziemią - jest tracona bezpowrotnie. Jest jeszcze problem zamulania dolnego koryta rzeki materiałem naniesionym z gwałtownym przyborem - ten materiał zatrzymywany powinien być na terenach zalewowych... A u nas? Polak i przed szkodą i po szkodzie - GŁUPI. Jak długo jeszcze? Aż zaczniemy KUPOWAĆ wodę od tych mądrzejszych? Kiedy popatrzy się, MYŚLĄC, na mapy (a są takie, każdemu dostępne!) zagrożonych czy najczęściej zalewanych terenów -  to łatwo zauważyć, że - w porównaniu z obszarami niezagrożonymi - są to powierzchnie ZNIKOME... Co ciekawe, w tych co "mądrzejszych" krajach - przekonano się, że przywracanie obszarów zalewowych powoduje ZMNIEJSZENIE strat podczas przyborów tam, gdzie nie można już zlikwidować istniejącej zabudowy, infrastruktury czy przemysłu... ułatwia, powoduje znaczne zmniejszenie wydatków na ich ochranianie. Taka niespodzianka... To samo dotyczy wielu tak zwanych zbiorników retencyjnych... czy wiecie, że zapora na Wiśle, w Włocławku - BĘDZIE MUSIAŁA ZOSTAĆ ZLIKWIDOWANA? Sprawa jest coraz pilniejsza - tylko nie ma odważnych, aby podjąć decyzję (ani upublicznić narastającego problemu)... a z każdym rokiem koszta tej likwidacji będą coraz wyższe, zagrożenie też rośnie... A wiecie, co bedzie najbardziej kosztowne, podczas likwidacji tej zapory? Nie prace inzynieryjno-techniczne, a oczyszczenie OSADÓW z dna zalewu, już miejscami naprawdę grubych - z metali cięzkich, chemii spływajacej z pól, syfu wlewanego do Wisły przez dziesięciolecia z kanalizacji miejskich, przemysłowych... jezeli to wszystko spłynie z nurtem - największe katastrofy zbiornikowców to był pryszczyk w porównaniu z tym... można by to porównać jeno z konsekwencjami tsunam w Japonii. Tyle że tam wlało się to do oceanu, a tu - wleje się do malutkiego morza śródlądowego. I je ZABIJE.  
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: