Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Motocykl wjechał w wózek z małym dzieckiem

Utworzony przez ~gość~, 27 kwietnia 2009 o 19:25 Powrót do artykułu
A gdzie była matka dziecka zamiast pilnować pewnie się gapiła!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a poco przyjechała- aby popatrzeć- a że teren płaski to dziecko wzięła do przodu. To nie stadion gdzie są piętrowe siedzenia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gratuluję znajomości geografii Polski panom redaktorom. Ryczywół, w którym odbyła się ta rekonstrukcja leży w województwie mazowieckim...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szanowni Państwo! Dziecko wraz z rodzicami MIAŁO PRAWO BYĆ NA REKONSTRUKCJI ! To organizator nie zadbał o wytypowanie odpowiedniego miejsca na usytuowanie imprezy. Czym jest taśma odgradzająca ludzi od pancernego sprzętu? Pancerną zaporą? Oglądałem inne rekonstrukcje odbywające się w Ryczywole i samo usytuowanie poprzednich przedstawień wykluczało wjechanie pojazdów w tłum. No cóż - tamte inscenizacje organizowane były przez osobę znajacą się na realiach historycznych i na bezpieczeństwie czyli przez prawdziwego rekonstruktora /Pana Grzegorza/, a nie przez nieznanego nikomu Pana Zająca /zresztą nie widać go było wśród rekonstruktorów -wolał się usytuować bliżej władzy/ . Proszę nie odbierać mojego tekstu jako napastliwego! Bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze! A w tym przypadku organizatorzy dopuścili do szeregu zaniedbań i muszą ponieść konsekwencje. On -Lubartow
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panie "on". Jestem członkiem Kozienickiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych, brałem udział w tej rekonstrukcji i zapeniam, że wszystkie środki bezpieczeństwa zostały podjęte. Była firma ochroniarska, strażacy, zarówno ochotnicy jak i zawodowi, policja, pogotowie i wolontariusze. Wykupione zostało ubezpieczenie. Nie wiadomo, czy wózek nie stał za taśmą i czy w ogóle taśma w tym momencie nie pękła pod naporem ludzi podczas rekonstrukcji. Pan prezes Krzysztof Zając to bardzo dobry i sprawny organizator. Brał czynny udział w tej rekonstrukcji i to Pana rzecz że Pan go nie widział. Pan Grzegorz uniósł się honorem i nawet nie przystąpił do nowego Stowarzyszenia, chociaż proponowano mu w nim dosyć poważną funkcję. Ale ten stwierdził, że nic poniżej funkcji prezesa go nie interesuje. Pan Kocyk i Pan Zając to zupełnie inni ludzie, ale nie pozwolę, żeby obrażał Pan rzutkiego oraz zaangażowanego człowieka i umniejszał jego rolę. Wydaje mi się, że jest Pan stronniczy i nie zna sedna sprawy. Zapewniam, że zadnych organizacyjnych uchybień nie było. Smutno nam wszystkim, że tak to się skończyło, ale lekkomyślność publiki też nie zna granic. Nasz prezes zaoferował pokrycie wszelkich kosztów materialnych ze środków KSRH i jest do tej pory przejęty tą sytuacją i stanem dziecka. Niech policja ustali jak naprawdę było.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Panie "on". Jestem członkiem Kozienickiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych, brałem udział w tej rekonstrukcji i zapeniam, że wszystkie środki bezpieczeństwa zostały podjęte. Była firma ochroniarska, strażacy, zarówno ochotnicy jak i zawodowi, policja, pogotowie i wolontariusze. Wykupione zostało ubezpieczenie. Nie wiadomo, czy wózek nie stał za taśmą i czy w ogóle taśma w tym momencie nie pękła pod naporem ludzi podczas rekonstrukcji. Pan prezes Krzysztof Zając to bardzo dobry i sprawny organizator. Brał czynny udział w tej rekonstrukcji i to Pana rzecz że Pan go nie widział. Pan Grzegorz uniósł się honorem i nawet nie przystąpił do nowego Stowarzyszenia, chociaż proponowano mu w nim dosyć poważną funkcję. Ale ten stwierdził, że nic poniżej funkcji prezesa go nie interesuje. Pan Kocyk i Pan Zając to zupełnie inni ludzie, ale nie pozwolę, żeby obrażał Pan rzutkiego oraz zaangażowanego człowieka i umniejszał jego rolę. Wydaje mi się, że jest Pan stronniczy i nie zna sedna sprawy. Zapewniam, że zadnych organizacyjnych uchybień nie było. Smutno nam wszystkim, że tak to się skończyło, ale lekkomyślność publiki też nie zna granic. Nasz prezes zaoferował pokrycie wszelkich kosztów materialnych ze środków KSRH i jest do tej pory przejęty tą sytuacją i stanem dziecka. Niech policja ustali jak naprawdę było.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bardzo współczuję rodzinie i poszkodowanemu dziecku a także rekonstruktorowi bo wiem że celowo tego nie zrobił. A teraz do rzeczy: Szanowny "Gościu" z Kozienickiego Stowarzyszenia! Do tej pory ograniczyłem się do wpisania postu w Odkrywcy gdzie nie komentowałem tego co sie stało tylko zastrzegłem ze to nie ja zajmowałem się imprezą w tym roku. Ale skoro mnie wywołałeś to masz moją odpowiedź. Jak dobrze wiesz zanim powstała w 2006 Kozienicka Grupa Rekonstrukcji Historycznych którą organizowałem nikt z was nie miał zielonego pojęcia o rekonstrukcji. Dobrze wiesz że to ja rozkręcałem całą impreze o nazwie REKONSTRUKCJA. Bo w rekonstrukcji jestem od 2003 roku!. Imprezy w Ryczywole w 2007 i 2008 r. wyszły jak trzeba (działaliśmy wtedy w ramach Towarzystwa Miłośników Ziemi Kozienickiej) Więc mam pytanie po co to było psuć? Po to powołaliście KSRH po to aby pan Krzysztof Zając był prezesem? (wykonuje zawód urzędnika państwowego a nie nauczyciela jak mówił w telewizyjnym spocie). Zresztą na pole bitwy wszedł dopiero po wypadku -tak czy nie ? Nigdy nikomu nie mówiłem że nie interesuje mnie nic poza funkcją prezesa! Nie kłam. To w jaki sposób przejmowaliście ster niejednego może zaciekawić! Przypomnij sobie chocby pewien artykuł przed samym powoływaniem KSRH (to jeszcze pikuś).Nie życzę sobie poza tym żadnych dziwnych przypadkowych przypadków!!!! Nie dam się manipulować . Co do zabezpieczenia nie będę się wypowiadał z oczywistych powodów! Na błoniach tam gdzie to było w latqach ubiegłych nie mogłoby się to wydarzyć bo motocykl nie podjechałby pod górę(wał przeciwpowodziowy) albo wpadłby do Radomki i co najwyzej się skąpał. A tu ludzie w okręgu bez dróg wyjazdu i wjazdu! Gdyby mu się wyrwał przy odpalaniu to nie ma gdzie pojechać. Żądam natychmiastowych przeprosin z TWOIM osobistym PODPISEM . Czekam do godziny 16. Prosze nie usuwać tego postu. Grzegorz Kocyk
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikt nie umniejsza Pańskich zasług. Ja przystąpiłem do grupy stosunkowo niedawno i dla mnie niezrozumiałym było, dlaczego Pan, jako rzeczywiście założyciel i animator tego ruchu w regionie kozienickim, nie chce być dalej członkiem grupy. I przepraszam, jeżeli poczuł się Pan urażony. Ale czy nie lepiej było by w imię dalszego rozwoju grupy gdyby schować jakieś urazy do kieszeni?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wydaje mi się także, że zawiązanie KSRH było dobrym posunięciem. Teraz jako oficjalnie zarejestrowane, stowarzyszenie może działać szerzej. Wiele luźnych grup, teraz zawiązuje stowarzyszenia. Weźmy np. garbackich ułanów, którzy chyba są już na końcu drogi do zakończenia rejestracji.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Aha, i nazywam się Szymon Krakowiak.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mam jeszcze jedno pytanie: Ten śmieszny post na forum echadnia to też wasze dzieło?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja nie zamieszczałem na forum.echodnia.eu niczego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panowie kogo obchodzą wasze wewnętrzne niesnaski. Jak się nie umiecie dogadać to wasz problem. Jeżeli chodzi o motocykle radzieckie jestem ich miłośnikiem i posiadaczem więc mogę stwierdzić ze na wał też wjadę. A jak ta maszyna pociągnie w bok to naprawdę ciężko ją opanować. Ja tu bym się zastanawiał nad innymi przyczynami wypadku a nie teren. A ten człowiek to trzeźwy był ?? i jaka jest przyczyna wydatku? Może ktoś widział?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
No to się przyjrzyj: śmieszny filmik http://forum.echodnia.eu/Wypadek-na-festyn...iem-t36864.html Odnoszę wrazenie ze macie do mnie pretensje ze nie brałem w tym udziału i nie ma na kogo zrzucić winy. Poszukajcie między sobą i powspominajcie . Niestety być na czele to nie tylko pozytywy ale i odpowiedzialność-mówiłem o tym po spotkaniu jubileuszu TMZK w UM (sala ślubów) w Kozienicach na którym też byliście w styczniu tego roku. Nie wiem czy autorem tego postu jest nowy kandydat do KSRH czy ktoś za niego się podaje ale jeśli tak: to ciekawie tłumaczone jest to ze nie jestem w Stowarzyszeniu - zastanawiam się jakie jeszcze lecą pomyje-przestrzegam przed tym -nawet ci którzy w tym roku walczyli na imprezie u was są w kontakcie nawet nie wiecie do kogo możecie mnie obmawiać. Sami sobie szkodzicie bo zawsze wzbudza to wielką podejrzliwosć dziś ja, jutro ktoś z waszych "kolegów". A jesli wy umieściliście ten śmieszny post to powiem wam tak: Grześ kochać Polskę a w szczególności moją małą Ojczyznę Ziemię Kozienicką ale nie brać odpowiedzialności za kogoś i coś w czym nie uczestniczył i na co nie miał wpływu. Zawsze wywołany do tablicy: stanę z otwartą przyłbicą jak mój dziadek w 1939 walcząc z Niemcami i Rosjanami! teraz bacznie będę śledził to co jest w necie i spodziewajcie się riposty jeśli ktoś bedzie robił krecią robotę. Grzesiek
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Widzę ze nad tłumem w tamtym roku tez nikt nie panował http://www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum22/zabarierka.jpg - Impreza w Ryczywole w 2008 r.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zwątpiłem w "mądrość Wyżyny Lubelskiej". Odtąd DW będzie dla Mnie synonimem tępactwa. Nigdy nie ceniłem intelektu "nadredaktorów" DW, ale teraz widzę, że przeszli samych siebie. Ogłoście "Ogólnopolski konkurs" na najbardziej niedorzeczną informację i lidera nieuctwa. Laury zostaną w Lublinie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Panie Kolo! Jeśli warunki ku temu sprzyjają (a na błoniach nad Radomką w 100% tak jest) rekonstrukcję ustawia się tak aby działania na polu walki toczyły sie równolegle do widowni a nie do czoła widowni-WŁAŚNIE ZE WZGLĘDÓW BEZPIECZEŃSTWA. Czy to tak ciężko zrozumieć ??????? Jest tylko jeden problem trzeba tam przeciagnąć kabel zasilajacy prąd długości ok 300metrów tak aby działało nagłośnienie. A w tamtym roku z niedzieli na poniedziałek ktoś ukradł 30 metrów kabla sponsorowi na kwotę 3tys zł i wtym roku już go pewnie nie było. Pisali o tym w Echu zaraz po imprezie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: