Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Nie tylko dla pań

Utworzony przez Madzik, 10 października 2008 o 13:18 Powrót do artykułu
Wspaniały pomysł!! Gdybym nie miała prawa jazdy od razu zapisałabym się do Marty. Baby górą
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mam już prawo jazdy, ale tak sobie myślę, że gdybym miała robić je teraz, to chyba poszłabym właśnie do takiej szkoły. Prawko robiłam w PZMocie dawno, dawno temu. Nie wiem, czy coś się zmieniło od tamtej pory, ale pamiętam do dziś jak wpieniały mnie te ukryte uśmieszki instruktorów i traktowanie z politowaniem i wyższością tylko dlatego, że jestem kobietą. Niektórzy się na mnie darli, inni załatwiali ze mną swoje sprawy, jedli, kupowali papierosy itp. Podejrzewam, że nie robili takich wałków z facetami. Teraz pewnie inaczej traktują klienta (o ile nadal istnieją), ale jakby nie patrzeć "baba za kierownicą" nadal budzi uśmieszek u facetów. Jednak kobieta kobietę zrozumie lepiej. Instruktorka daje dobry przykład (kobieta też może być dobra) i wsparcie. Dla mnie pomysł bomba. Zobaczymy jakie będą wyniki egzaminów, bo to rzeczywiście sprawdzian dla szkoły.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
To musi być naprawdę fajna szkoła, a pani Marta wydaje sie być bardzo miłą osobą. Słyszałam ich spoty w radio. Życzę 100% zdawalności uczestnikom kursu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikomu nie życzę źle, ale moim skromnym zdaniem jest niebezpieczenstwo, ze to nie wypali. Uważam, że kobieta może nie potrafić tak stanowczo zwrócić uwagi kursantowi czy kursantce. Jak ktoś jest oporny to czasem twarde meskie słowa potrafia bardziej zmotywować niż setny raz powtarzanie łagodnie i kobieco "nie tak". To oczywiscie moje mniemanie tylko, ale taka metodologia może być przyjemna ale niekloniecznie musi przynosic efekty. Pracowałem, tak "em", jestem facetem. Nie chce tu dyskryminować kobiet, a jedynie dodać odrobinę męskiego realizmu. Wracając: Pracowałem i z kobietami i z facetami i wiem, że jak pracują same kobiety to prędzej czy później dochodzi między nimi do obgadywania, kłótni i powoduje niekoniecznie miłą atmosferę. Faceci w takich sytuacjach też się pojawiają, owszem, ale z moich obserwacji wynika, że potrafią takie sprawy szybko i ugodowo rozwiązywać między sobą. A poza tym gratuluję inicjatywy, pomysłu i odwagi, oraz życzę powodzenia i wysokiej zdawalności.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikomu nie życzę źle, ale moim skromnym zdaniem jest niebezpieczenstwo, ze to nie wypali. Uważam, że kobieta może nie potrafić tak stanowczo zwrócić uwagi kursantowi czy kursantce. Jak ktoś jest oporny to czasem twarde meskie słowa potrafia bardziej zmotywować niż setny raz powtarzanie łagodnie i kobieco "nie tak". To oczywiscie moje mniemanie tylko, ale taka metodologia może być przyjemna ale niekloniecznie musi przynosic efekty. Pracowałem, tak "em", jestem facetem. Nie chce tu dyskryminować kobiet, a jedynie dodać odrobinę męskiego realizmu. Wracając: Pracowałem i z kobietami i z facetami i wiem, że jak pracują same kobiety to prędzej czy później dochodzi między nimi do obgadywania, kłótni i powoduje niekoniecznie miłą atmosferę. Faceci w takich sytuacjach też się pojawiają, owszem, ale z moich obserwacji wynika, że potrafią takie sprawy szybko i ugodowo rozwiązywać między sobą. A poza tym gratuluję inicjatywy, pomysłu i odwagi, oraz życzę powodzenia i wysokiej zdawalności. (fajna reklama w radiu ESKA)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Do Piotrka- ty naprawdę nie znasz nas bab.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Mam już prawo jazdy, ale tak sobie myślę, że gdybym miała robić je teraz, to chyba poszłabym właśnie do takiej szkoły. Prawko robiłam w PZMocie dawno, dawno temu. Nie wiem, czy coś się zmieniło od tamtej pory, ale pamiętam do dziś jak wpieniały mnie te ukryte uśmieszki instruktorów i traktowanie z politowaniem i wyższością tylko dlatego, że jestem kobietą. Niektórzy się na mnie darli, inni załatwiali ze mną swoje sprawy, jedli, kupowali papierosy itp. Podejrzewam, że nie robili takich wałków z facetami. Teraz pewnie inaczej traktują klienta (o ile nadal istnieją), ale jakby nie patrzeć "baba za kierownicą" nadal budzi uśmieszek u facetów. Jednak kobieta kobietę zrozumie lepiej. Instruktorka daje dobry przykład (kobieta też może być dobra) i wsparcie. Dla mnie pomysł bomba. Zobaczymy jakie będą wyniki egzaminów, bo to rzeczywiście sprawdzian dla szkoły.
pzm najlepszy na swiecie!!!!!!!! pozdro dla instruktotow w sztosie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
„W tym roku Marta zdała kurs instruktora, który robiła z myślą o założeniu szkoły nauki jazdy” „Wszystkie mają jedną wspólną cechę. Są młode i nigdy wcześniej nie pracowały w inne szkole nauki jazdy. To są ich pierwsze szlify w roli instruktorów.” Sory ale mnie te dwa zdanie nie przekonują. Myślę że 90% osób będących w ten szkole niestety obleje egzaminy. Życzę powodzenia z całego serca.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Piotrk napisał:
Nikomu nie życzę źle, ale moim skromnym zdaniem jest niebezpieczenstwo, ze to nie wypali. Uważam, że kobieta może nie potrafić tak stanowczo zwrócić uwagi kursantowi czy kursantce. Jak ktoś jest oporny to czasem twarde meskie słowa potrafia bardziej zmotywować niż setny raz powtarzanie łagodnie i kobieco "nie tak". To oczywiscie moje mniemanie tylko, ale taka metodologia może być przyjemna ale niekloniecznie musi przynosic efekty. Pracowałem, tak "em", jestem facetem. Nie chce tu dyskryminować kobiet, a jedynie dodać odrobinę męskiego realizmu. Wracając: Pracowałem i z kobietami i z facetami i wiem, że jak pracują same kobiety to prędzej czy później dochodzi między nimi do obgadywania, kłótni i powoduje niekoniecznie miłą atmosferę. Faceci w takich sytuacjach też się pojawiają, owszem, ale z moich obserwacji wynika, że potrafią takie sprawy szybko i ugodowo rozwiązywać między sobą. A poza tym gratuluję inicjatywy, pomysłu i odwagi, oraz życzę powodzenia i wysokiej zdawalności. (fajna reklama w radiu ESKA)
Jako kursantka w/w instruktorki muszę się z Tobą nie zgodzić. Pani Marta siedząc na fotelu instruktora jest przede wszystkim moim instruktorem, który zwraca mi uwagę jak coś robię źle i chwali kiedy coś mi wychodzi. I właśnie ta druga rzecz odróżnia od mężczyzn w tym zawodzie. Jest stanowcza, ale nie stresuje niepotrzebnie. Nie krzyczy i nie złości się. Czego niestety nie można powiedzieć o większości panach. "Twarde męskie słowa" - nie przenośmy się do Śedniowiecza, zresztą w czasach gdy mężczyźni niewieścieją lepiej mieć opanowaną kobięta za instruktora niż faceta, który musi się dowartościowywać Pozdrawiam serdecznie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Piotrk napisał:
Nikomu nie życzę źle, ale moim skromnym zdaniem jest niebezpieczenstwo, ze to nie wypali. Uważam, że kobieta może nie potrafić tak stanowczo zwrócić uwagi kursantowi czy kursantce. Jak ktoś jest oporny to czasem twarde meskie słowa potrafia bardziej zmotywować niż setny raz powtarzanie łagodnie i kobieco "nie tak". To oczywiscie moje mniemanie tylko, ale taka metodologia może być przyjemna ale niekloniecznie musi przynosic efekty. Pracowałem, tak "em", jestem facetem. Nie chce tu dyskryminować kobiet, a jedynie dodać odrobinę męskiego realizmu. Wracając: Pracowałem i z kobietami i z facetami i wiem, że jak pracują same kobiety to prędzej czy później dochodzi między nimi do obgadywania, kłótni i powoduje niekoniecznie miłą atmosferę. Faceci w takich sytuacjach też się pojawiają, owszem, ale z moich obserwacji wynika, że potrafią takie sprawy szybko i ugodowo rozwiązywać między sobą. A poza tym gratuluję inicjatywy, pomysłu i odwagi, oraz życzę powodzenia i wysokiej zdawalności. (fajna reklama w radiu ESKA)
Kilka słów o męskim realizmie. To nie kobiety są największymi plotkarkami, wy mężczyźni bijecie nas na głowę, a jeśli chodzi o atmosferę to mamy super. Nie obgadujemy się, nie wbijamy szpil. I wypaliło. Jest nas już 7 i nie mamy powodu do narzekań na brak pracy. Nawet przychodzą mężczyźni na doszkalanie bo" gdzie diabeł nie może to babę pośle". Pozdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ann napisał:
To musi być naprawdę fajna szkoła, a pani Marta wydaje sie być bardzo miłą osobą. Słyszałam ich spoty w radio. Życzę 100% zdawalności uczestnikom kursu.
Pani Marta wcale nie jest miłą osobą. Prywatnie to wyrachowana osoba i bez skrupułów.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: