Nie rozumiem o co ten krzyk? Z tekstu wynika, że pan dyrektor sam przyznawał sobie dotacje z publicznych pieniędzy, a jak sprawa wyszła podał się do dymisji. Takie są fakty, których jak wynika z artykułu, sam zainteresowany nie kwestionuje. Zrobił błąd, podał się do dymisji chcąc uniknąć zwolnienia, sprawa zamknięta. Gdyby wszystko było OK pewnie by protestował, procesował się itp. Zamiast napadać na Panasa, trzeba go pochwalić. Odkrył łamanie prawa przez urzędnika i opisał to. Tyle. Reszta dokonała się sama.
Zaloguj się, aby oddać głos
0