Akcja. W obecnej sytuacji nie widzę sensu jej organizowania. Żywność (cukier, mąka, makaron, sery, mleko, dżemy, konserwy, ciastka, soki itd.) każda szkoła, parafia, stowarzyszenie itp. może pozyskać w dowolnej ilości z Banku Żywności i rozdysponować wśród najuboższych. U nas dochodzi już do paradoksu, że ze zbytku żywność ta jest ofiarowywana i trafia z powrotem do tych co ją ofiarowali . Jeśli chodzi o ubrania to istny koszmar... czasem miałam wrażenie, że przywożone jest tylko dlatego bo jest bliżej niż na wysypisko śmieci i w 90% tam trafiało.
Zaloguj się, aby oddać głos
0