Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Poniatowa: Dziś wpadnie do nas premier Tusk

Utworzony przez ja, 1 czerwca 2009 o 14:11 Powrót do artykułu
Ja z powodu deszczu niestety już wróciłam do domu. Było całkiem fajnie .. Mam nadzieje, że będzie więcej takich rzeczy w Poniatowej Dzieciaki były ucieszone !!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Niestety,chyba w tym wieku limit dla Poniatowej się wyczerpał.Premier Tusk wprawdzie dotrzymał słowa i przyjechał do Poniatowej,ale zrobił to być może bardziej ze względu na okres kampanii wyborczej ( w tym prezydenckiej także ). Drugoklasistów udało się łatwo pocieszyć,ale powstaje pytanie zasadnicze :co dobrego ta wizyta przyniosła dorosłym mieszkańcom miasta i gminy oprócz samozadowolenia władz miejskich ? Popularność wynikająca tylko z uśmiechów i podbijania piłki mija-tylko czyny pozostają trwałe. Nie wiem ,czy premierowi Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu( a właściwie wicepremierowi) w ogóle zależało na popularności.Nie wiem też ,czy w ogóle kiedyś był w tej miejscowości,ale faktem jest bezspornym ,że dla Poniatowej, tej przed i powojennej ,uczynił najwięcej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
waw napisał:
Niestety,chyba w tym wieku limit dla Poniatowej się wyczerpał.Premier Tusk wprawdzie dotrzymał słowa i przyjechał do Poniatowej,ale zrobił to być może bardziej ze względu na okres kampanii wyborczej ( w tym prezydenckiej także ). Drugoklasistów udało się łatwo pocieszyć,ale powstaje pytanie zasadnicze :co dobrego ta wizyta przyniosła dorosłym mieszkańcom miasta i gminy oprócz samozadowolenia władz miejskich ? Popularność wynikająca tylko z uśmiechów i podbijania piłki mija-tylko czyny pozostają trwałe. Nie wiem ,czy premierowi Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu( a właściwie wicepremierowi) w ogóle zależało na popularności.Nie wiem też ,czy w ogóle kiedyś był w tej miejscowości,ale faktem jest bezspornym ,że dla Poniatowej, tej przed i powojennej ,uczynił najwięcej.
Kampania czy nie kampania ale Pan Premier przyjechał i to sie liczy , że wybrał naszą miejscowość i nasze dzieci i za to Panu Premierowi serdeczne dzięki . Moje dziecko bardzo się ucieszyło ,że pan Premier Tusk uścisnął jej dłoń. Ja też się cieszę .
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: