Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Przemyślenia ... żałobne

Utworzony przez ~Polak~, 12 kwietnia 2010 o 12:56
"niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę a kornik napisze twój uładzony życiorys" (Zbigniew Herbert, Przesłanie Pana Cogito, fr.) Był taki moment kilkanaście miesięcy temu, kiedy wydawało się, że nagonka na prezydenta Polski przejawiająca się w inwektywach, manipulacjach, kłamstwach, wymownych przemilczeniach i małostkowych uszczypliwościach autorstwa promoowanych w mediach polityków, a często i samych dziennikarzy - że ta nagonka osiągnęła poziom, za którym jest już wyłącznie medialny lub polityczny impeachment. Pomyślałem sobie, że chyba tylko jakaś tragedia, zwłaszcza przedwczesna śmierć prezydenta jest w stanie postawić temu tamę. I zastanawiałem się wtedy - horrible dictu! - jak by to było gdyby umarł prezydent. I - muszę przyznać - nie byłem sobie w stanie tego wyobrazić. Od wczorajszego ranka miota się we mnie cała masa uczuć, jest wśród nich żal, obawa o stan państwa, przerażenie i niezrozumienie sensu. Ale pośród tych uczuć, które mi towarzyszą najsilniejszym jest nieustające, przytłaczające, obezwładniające poczucie niesprawiedliwości. Niesprawiedliwości na wielu poziomach. Na tym najniższym, wydawałoby się - trywialnym - poziomie odczułem ją otwierając internet. Okazało się, że nagle, w godzinie śmierci Lecha Kaczyńskiego wiodące portale internetowe jednak posiadają fotografie głowy państwa bez rozbieganego spojrzenia, wyłupiastych oczu, rozchylonych nienaturalnie ust, ułożonych nieforemnie dłoni. Czy wcześniej serwery tych portali, a także wiodącej telewizji informacyjnej w Polsce nie zawierały tych zdjęć? Panie dziennikarzu, panie redaktorze, czy wcześniej nie mogłeś pokazywać milionom Polaków ich prezydenta w pozie godnej? Włączyłem wiodącą telewizję informacyjną, która nadaje kompilację doskonałych autoironicznych, bystrych bon-motów prezydenta nagranych "off the record". Okazuje się, że myśmy z tej strony Lecha Kaczyńskiego nie znali, a przecież te nagrania tam cały czas były! Dlaczego więc wiodąca telewizja prywatna położyła główną zasługę w wykreowaniu prezydenta na gbura? Najpopularniejsza dziennikarka polityczna w Polsce, na antenie czołowej stacji prywatnej, pogrążona w nieutulonym żalu opisuje swój wczorajszy poranek, pełen łez i smutku. Jednocześnie konstatuje, że chciałaby aby ta tragedia "zmieniła coś w Polakach", ale sugeruje, że będzie to trudne, gdyż kiedy przyszła pod Pałac Prezydencki zapalić znicz, to podszedł ktoś do niej z motłochu, nazwał "ścierką" i kazał się "wynosić". Ta sama dziennikarka w ostatnich kilku miesiącach dała co najmniej kilkanaście razy w swych programach telewizyjnych i radiowych najlepszy czas antenowy człowiekowi o charakterystyce kanalii. Człowiekowi, który między innymi nazywał Lecha Kaczyńskiego "trupem na wrotkach", "półmartwym", insynuował mu różnorakie choroby, w tym psychiczne i alkoholizm, o drobniejszych kwestiach nie wspominając. Człowiek ten wprost swoją aktualną misję w polityce określał jako "pozbycie się Kaczyńskiego" - wiodąca dziennikarka polityczna w Polsce, którą motłoch nie zaakceptował pod Pałacem, ma swój największy wkład w promowanie tej kanalii. Nie odmawiam jej prawa do żałoby po zmarłym prezydencie. Ale jej tout court nie wierzę. Nawet jeśli w tej niewierze błądzę, to jest to błądzenie usprawiedliwione jej dotychczasową metodyczną pracą nad deprecjonowaniem głowy państwa polskiego. I jest jej kolega redakcyjny, który z poważną miną mówi o stracie jaką odczuwa, a który w pierwszym wydaniu serwisu informacyjnego pod swoim kierownictwem kazał wycofać z pierwszej na ostatnią pozycję informację o tym, że prezydent odznaczył orderem Annę Walentynowicz. Jaka to dla niego strata? Przecież to był prezydent, którego miejsce w twoim programie było tuż przed prognozą pogody! A jak się czuje ich kolega ze stacji państwowej, dziennikarz roku, którzy czytając nagłówki opiniotwórczej prasy turlał się ze śmiechu powtarzając "borubara", "irasiada" wypowiadanych przez "niskopiennego"prezydenta? A największa gazeta, która te nagłówki drukowała i była w stanie posunąć się nawet do kłamstw i przestępczych - nieprawdziwych, jak się oczywiście okazało - zarzutów, ma dziś najpiękniejszą szatę graficzną ze wszystkich żałobnych wydań. Jak dziś oni wszyscy się czują, lub jak powinni się czuć gdyby posiadali sumienie, widząc od kilkudziesięciu godzin to, co jest ważne, widząc tchnienie Absolutu w niesłychanym żywiole symboliki (wieloznacznej) tej tragedii - w obliczu tych wszystkich litrów atramentu wylanego, ton papieru zadrukowanego i terabajtów informacji o przejęzyczeniach, gafach, wyglądzie głowy państwa i Bóg wie czym jeszcze? Jak powinni się czuć? Kandydat na prezydenta, wykonujący właśnie funkcje głowy państwa, eksponowany w mediach od wczoraj z racji swych konstytucyjnych kompetencji, zwraca się z "orędziem do narodu" , apelując o jedność ponad podziałami. I - proszę mi wybaczyć, jestem zwykłą mendą - za każdym razem gdy widzę jego doskonale upudrowaną twarz na tle biblioteczki i białoczerwonej flagi, wraca mi obraz sprzed roku, kiedy to prezydent RP, jako jedyny, jak się wydaje, rozumiejąc sytuację geopolityczną przebywał na terenie Gruzji zaatakowanej przez Rosję. Kolumna prezydencka została ostrzelana przez patrol rosyjski, a obecny kandydat-marszałek-prezydent wielce rozbawiony opowiadał o "zabawie w żołnierza", "dzikiej eskapadzie" prezydenta, kwitując: "jaki prezydent, taki zamach". Dziś maszeruje na czele konduktu żałobnego i ogłasza żałobę narodową "z powodu katastrofy rządowego samolotu". A nie dlatego, że zginął Lech Kaczyński, głowa państwa, wybitny człowiek? I jest jego kolega klubowy, wybitny specjalista od much i muszek, którego nienawiść do "kaczyzmu" pochłonęła bez reszty, który ilością inwektyw i chamstwa przebił bodaj wszystkich. W kondukcie, zalani łzami kroczą przedstawiciele Partii Władzy, którzy okazywali dumę z wykradzenia samolotu prezydenckiego i uziemienia głowy swojego państwa w domu, którzy skandowali tłumnie "były prezydent Lech Kaczyński", ludzie, którzy nawet kosztem wizerunku Polski za granicą opluwali polskiego prezydenta W żałobnym pochodzie nie mogło zabraknąć także "legendy Solidarności", który - ze znaną już skromnością - oświadczył, że "wybacza"Lechowi Kaczyńskiemu. Co takiego wybacza prezydentowi, który pod każdym względem bił go na głowę, a którego prostacko wyzywał, naśmiewając się także z jego małżonki? Jakie ma prawo do "wybaczania" czegokolwiek temu człowiekowi? Jeszcze nie ostygło ciało prezydenta, a kandydat-marszałek-prezydent dosłownie w kilka godzin wprowadził do pałacu swojego - nomen omen - namiestnika. Nikt nie zauważa dwuznaczności w tym, że gestorem dokumentacji dotyczącej aneksu do likwidacji WSI jest jeden z prawdopodobnych bohaterów tego dokumentu. Jeszcze nie dotarło do nas ciało szefa IPN, a - jak mówił dziś któryś z "pisowskich"dziennikarzy - jego zastępczyni podejmuje już jakieś decyzje. Do czego się tak spieszą? Czy to nie nasuwa skojarzeń z mało lubianymi zwierzętami na sawannie? Co będzie potem? Teraz już nietrudno to sobie wyobrazić. Nie odmawiam nikomu prawa do żałoby, ale pozwólcie zachować mi prawo do niewiary w Waszą szczerość. Solidnie żeście na to zapracowali.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czy ktoś mi na to odpowie ? Jak można organizować przelot na tak ważne uroczystości "na styk" ? I to takich ludzi !!! Przecież odpowiedni ludzie musieli wiedzieć, że na tamtejszym lotnisku nie działa system naprowadzania samolotów ILS, a gęsta mgła o tej porze roku i w tamtym miejscu to nie jest coś niezwykłego. Należało to wziąć pod uwagę i nie zmuszać pilota aby po omacku szukał pasa startowego. To jest wielki skandal ! Taka głupia śmierć elity narodu. Tragedia z wojskową Casą niczego nie nauczyła. Nie ma ILS, jest gęsta mgła - nie lądujemy! Tym bardziej, że pół godziny wcześniej rosyjski IŁ z ochroną zawrócił do Moskwy, a nasz pilot otrzymywał ostrzeżenia o złej pogodzie już od białoruskich kontrolerów lotu. ba przekonał się na własne oczy kilkakrotnie szukając pasa startowego ! Nie mieści mi się w głowie, że można na szali postawić życie 96 osób aby tylko zamaskować amatorszczyznę w przygotowaniu tak ważnej uroczystości!!! To jest skandal wołający o pomstę do nieba !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[quote name='~Polak~' date='12.04.2010, 12:56:00' post='264307'] Jeszcze nie ostygło ciało prezydenta, a kandydat-marszałek-prezydent dosłownie w kilka godzin wprowadził do pałacu swojego - nomen omen - namiestnika. Znasz kochany powiedzenie ???? ................ UMARŁ KRÓL, NIECH ŻYJE KRÓL !!!!!!! Z Twojej wypowiedzi wynika,że jednak ta tragedia do Ciebie człowieczku nie dotarła tak naprawdę, przemawia przez Ciebie strach przerażonego PiS-owca....co będzie dalej ???? A odpowiem Ci kochany....otóż umocni się władza PO i wreszcie wrócimy do normalności..... no cóż takie jest życie....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
zbulwersowany napisał:
czy ktoś mi na to odpowie ? Jak można organizować przelot na tak ważne uroczystości "na styk" ? I to takich ludzi !!! Przecież odpowiedni ludzie musieli wiedzieć, że na tamtejszym lotnisku nie działa system naprowadzania samolotów ILS, a gęsta mgła o tej porze roku i w tamtym miejscu to nie jest coś niezwykłego. Należało to wziąć pod uwagę i nie zmuszać pilota aby po omacku szukał pasa startowego. To jest wielki skandal ! Taka głupia śmierć elity narodu. Tragedia z wojskową Casą niczego nie nauczyła. Nie ma ILS, jest gęsta mgła - nie lądujemy! Tym bardziej, że pół godziny wcześniej rosyjski IŁ z ochroną zawrócił do Moskwy, a nasz pilot otrzymywał ostrzeżenia o złej pogodzie już od białoruskich kontrolerów lotu. ba przekonał się na własne oczy kilkakrotnie szukając pasa startowego ! Nie mieści mi się w głowie, że można na szali postawić życie 96 osób aby tylko zamaskować amatorszczyznę w przygotowaniu tak ważnej uroczystości!!! To jest skandal wołający o pomstę do nieba !
Brawura, taka cwaniacka pogarda dla niebezpieczeństwa, to cecha naszej władzy. Jestem pewien, ze tak samo jak w przypadku tamtej katastrofy wojskowego samolotu, tak i teraz komisja wytknie całą masę skandalicznych błędów i zaniedbań... ale czy to coś da... czy to uchroni od następnej tragedii... wątpię. Kompletny brak wyobraźni i to na takim szczeblu aż ręce opadają
Zaloguj się, aby oddać głos
0
zbulwersowany napisał:
czy ktoś mi na to odpowie ? Jak można organizować przelot na tak ważne uroczystości "na styk" ? I to takich ludzi !!! Przecież odpowiedni ludzie musieli wiedzieć, że na tamtejszym lotnisku nie działa system naprowadzania samolotów ILS, a gęsta mgła o tej porze roku i w tamtym miejscu to nie jest coś niezwykłego. Należało to wziąć pod uwagę i nie zmuszać pilota aby po omacku szukał pasa startowego. To jest wielki skandal ! Taka głupia śmierć elity narodu. Tragedia z wojskową Casą niczego nie nauczyła. Nie ma ILS, jest gęsta mgła - nie lądujemy! Tym bardziej, że pół godziny wcześniej rosyjski IŁ z ochroną zawrócił do Moskwy, a nasz pilot otrzymywał ostrzeżenia o złej pogodzie już od białoruskich kontrolerów lotu. ba przekonał się na własne oczy kilkakrotnie szukając pasa startowego ! Nie mieści mi się w głowie, że można na szali postawić życie 96 osób aby tylko zamaskować amatorszczyznę w przygotowaniu tak ważnej uroczystości!!! To jest skandal wołający o pomstę do nieba !
Od początku mam wątpliwość czy faktycznie decyzja o lądowaniu należała do pilota....no cóż ale znajc życie wina będzie pewnie jego.... A ponadto odnoszę wrażenie, że to był objaw szczytu ignorancji i braku wyobraźnie ze strony ludzi, którzy organizowali ten wyjazd dla Prezydenta......przykro to mówić gdyż Oni nie żyją, a o zmarłych nie mówi się źle... Więc dzisiaj tylko pozostaje nam tylko jedno powiedzieć .......CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !!!!!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
do autora tematu: Każdy ma prawo kogoś krytykować i śmiać się z jego błędów. Nie znaczy to, że go nienawidzi. Myślę, że jesteś pełnym pogardy człowiekem, skoro takie rzeczy piszesz, w takim momencie. JA się cieszę, że większość Polaków (i nie tylko Polaków) jednoczy się w tym momencie, a nie zrzuca winę na innych. Myślę, że mentalność Polaków zmienia się na coraz lepsze. Robactwo będzie zawsze wyłazić, ale należy je ignorować. Jeszcze jedno, myślę, że Tobie zmiana mentalności nie grozi. Choćby przez to że tak mocno weszło Ci w krew sformułowanie "Waszą" pozdrawiam Cię, bracie Polaku
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Masz rację mentalność niektórych Polaków nigdy się nie zmieni ! A ja ciągle mam nadzieję, że to już tylko margines naszego społeczeństwa...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
zbulwersowany napisał:
czy ktoś mi na to odpowie ? Jak można organizować przelot na tak ważne uroczystości "na styk" ? I to takich ludzi !!! Przecież odpowiedni ludzie musieli wiedzieć, że na tamtejszym lotnisku nie działa system naprowadzania samolotów ILS, a gęsta mgła o tej porze roku i w tamtym miejscu to nie jest coś niezwykłego. Należało to wziąć pod uwagę i nie zmuszać pilota aby po omacku szukał pasa startowego. To jest wielki skandal ! Taka głupia śmierć elity narodu. Tragedia z wojskową Casą niczego nie nauczyła. Nie ma ILS, jest gęsta mgła - nie lądujemy! Tym bardziej, że pół godziny wcześniej rosyjski IŁ z ochroną zawrócił do Moskwy, a nasz pilot otrzymywał ostrzeżenia o złej pogodzie już od białoruskich kontrolerów lotu. ba przekonał się na własne oczy kilkakrotnie szukając pasa startowego ! Nie mieści mi się w głowie, że można na szali postawić życie 96 osób aby tylko zamaskować amatorszczyznę w przygotowaniu tak ważnej uroczystości!!! To jest skandal wołający o pomstę do nieba !
Aż się boję odczytu czarnych skrzynek.Przychodzi mi na myśl wydarzenie z Gruzji jak Prezydent nakazał pilotowi lądowanie w strefie wojennej, pilot nie posłuchał i dowiózł Prezydenta bezpiecznie na inne lotnisko.Po incydencie Prezydent żądał ukarania pilota za nieposłuszeństwo . Tym razem sytuacja mogła być podobna ale z tragicznym zakończeniem . O bym się nie myliła .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ZAMILCZCIE.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Niewyobrażalna tragedia ...........po prostu brak słów...........tylko żal , ogromny żal........... Dosłownie muszę podzielić się ciekawym materiałem , który dostałam w poczcie . Tytuł : "Dziennikarze czasami mają rację " http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2004 Proszę zwrócić uwagę, że artykuł ten został opublikowany w 2004
Zaloguj się, aby oddać głos
0
luiza napisał:
Niewyobrażalna tragedia ...........po prostu brak słów...........tylko żal , ogromny żal........... Dosłownie muszę podzielić się ciekawym materiałem , który dostałam w poczcie . Tytuł : "Dziennikarze czasami mają rację " http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2004 Proszę zwrócić uwagę, że artykuł ten został opublikowany w 2004
Nowe samoloty nie uchronią nas od podobnych tragedii, jeśli załogi nie pozbędą się brawury, niepotrzebnego ryzyka. CASA , która rozbiła się w Mirosławcu była nowoczesna, ale nie działał tam system ILS, a bez niego nie dało się wylądować przy takiej widoczności, a mimo to załoga próbowała, choć dowództwo na pokładzie wracało z konferencji do domu i nigdzie już im się nie powinno spieszyć.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: