Cały czas jakiś niezadowolony. Bo za głośno, bo nierówno, bo dziury, bo nie ma dziur, bo za cicho, bo żona się zestarzała, bo burek nie szczeka ... albo szczeka etc - polska tradycja - wypisz wymaluj. Pewnie niektórym to pomaga w leczeniu frustracji. A jak ten budimex ma wybudować cokolwiek bez wytwórni mieszanek mineralno - asfaltowych? W wiadeku mają mieszać i nad ogniskiem podgrzewać? Ludzie zastanówcie się co robicie - im więcej będziecie tworzyć problemów tym dłużej będzie trwał ten bałagan tzn. budowa. A protestantom proponuję, żeby najpierw sobie zrobili wycieczkę np. do Rzeszowa i zobaczyli jak tam się miasteczko rozwinęło, a później poszli po rozum do głowy w wyciągneli wnioski. A jak nie to mi nie narzekać, że ulice w Lublinie marne.
Zaloguj się, aby oddać głos
0