Opisze kochani chociaż temat nie jest nikomu ani obcy,ani specjalnie nikogo jak widac nie interesuje doputy nie wydarzy sie nieszczescie.Od przynajmniej roku codziennie przemierzam ulica Przedmieście do pracy,sklepu itd,niepokoi mnie fakt biegajacych tam codziennie psów[moim zdaniem zagrazajacych zdrowiu i zyciu]kilkakrotnie odganiałam sie od nich,drugim razem przewróciłam sie .podczas uciekania od napastników.nie wspomne ile to razy weszłam w psie odchody.Skoro jestem przy psich odchodach-w cywilizowanym świecie właśćiciel psa sprzata jego odchody w plastikowy worek i wyrzuca do kontenera .Jestem zła,bo pokupowali sobie wieśniaki po 3 ary działek ,przyszli do miasta udając strasznych państwa i owszem dbaja o te 3 ary żeby posiadłości ich były czyste a jakże,ale skoro udaja już szlachte i stać ich na pieska niech puszcvzaja ich we własne włoscia.ślizgajac sie na ich odchodach w ich posesjach !!!na ulicy Przedmieście i sąsiadujacych uliczek właśnie nie brakuje tych psełdo-szlachty która wypuszcza swe psy bezpańsko na ulice.Proponuje prosze państwa od czasu do czasu wykonać akcje łapania tych samowolnie biegaj acych czworonogów,nie po to aby ich skrzywdzic ale porzadnie ukaraćwłascicieli.Ostatnio rozmawialam ze znajoma która ma wieczny problem z sąsiadami którzy ignoruja jej prosby o smycze i kagance to nie dopomyślenia zeby udaw3ac że nie ma problemu-bo problem jest.Nie mam zamiaru chodzić do okoła ani nie kupie helikoptera yak wiec zwracam uwage panu dzielnicowemu [bo taki powinien być]o przespacerowanie sie lub przewiezienie raz na jakis czas po o0siedlu w granicy 7-8 moze wtedy problem bedzie zauważony a my bezpiecznie bedziemy mogli chodzić po miejscach dozwolonych do ruch dla ludzi.Nie jestem wrogiem psów a wrogiem hamstwa,egoizmu i głupoty.
Zaloguj się, aby oddać głos
0