Wytłumaczcie mi jedną rzecz. Dlaczego ludzie piją takie świństwa? Przecież nawet najtańszy alkohol w jakimś dyskoncie to 3-4 zł. Nie jest to przecież góra pieniędzy, a przynajmniej nie umrze się od tego. Alkoholicy tego nie wiedzą? Z kolegami z akademika też czasami pijemy różne mieszanki, ale przeważnie to od dziadka, który sam produkuje różne specjały. Nie tknę kijem glikolu itp.
Zaloguj się, aby oddać głos
0