Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
pewnie chłopaki wracali z Zilionu ;-)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
BMW= BĘDĘ MIAŁ WYPADEK
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wsiwóz a w środku dwa buraki.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
emil n8 napisał:
pewnie chłopaki wracali z Zilionu ;-)
myślę podobnie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a bo za duzo drzew na tym zadupiu
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mnie się wydaje, że za dużo jest tego niemieckiego złomu w rękach przyszczatych podrostków, których nie stać na utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym, a przede wszystkim nie stać ich na myślenie. Nawet gdyby kupili sobie Forda, to i tak pomimo dużo tańszych części nie kupiliby nic poza radiem z mp3 i zestawem głośników, bo przecież dobre hamulce i sprawny układ kierowniczy są niczym w porównaniu z mocnym silnikiem i głośnym unc unc unc zza zaciemnionych byle jak przyklejoną folią szyb. Nie generalizuję i nie uważam,że BMW jest złe (sam zresztą miałem to auto, ale nie dla celów szpanerskich), ale koszty jego utrzymania są sporym wyzwaniem i utrzymanie go w dobrym stanie technicznym jest za drogie dla niepracujących dzieciaków. W okolicy mam kilku takich szpanerów z BMW, paru z Calibrami i jest też grupka innych "samochodziarzy" od siedmiu boleści, gdzie do pierwszych zabiegów należy zakup prostowanych (spawanych) felg aluminiowych, montaż niebieskich światełek w lampach i (na szczęście już to Policja sprawnie ograniczyła) ksenonów oraz zestawu audio z 14 ręki. Do tego jeszcze pseudo sportowe tłumiki, w niektórych przypadkach wyglądające jak rury kanalizacyjne (nie zawsze chromowane:)) i malowanie zacisków (a nawet o zgrozo widziałem pomalowane tarcze hamulcowe) i bębnów na czerwono albo żółto - w 3 przypadkach była to zwykła farba olejna. W dalszej kolejności kupują regenerowane opony niskoprofilowe i to w zasadzie już główny "tjuning" gabloty. A gdy już znajomy człowiek ze stacji diagnostycznej boi się podbić papiery złomu, który po puszczeniu kierownicy myszkuje po poboczach i nie potrafi się się zatrzymać bez ściągania na boki zaczyna się powolna wymiana klocków hamulcowych, później zmniejszanie luzu w kierownicy, kiedyś tam znowu może jedną tarczę wymieni a może nawet obie (oczywiście kupione za szrocie) i jakoś się kręci. Ogólnie cieszę się, że pryszczom nie stało się nic, poza obrażeniami nie zagrażającymi życiu, ale cieszę się też, że auto zatrzymało się na drzewie, a nie na samochodzie niczego winnej rodziny. Mam nadzieję, że dzieciaki wyciągną wnioski na całe życie z tego zajścia.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
kierowca napisał:
Mnie się wydaje, że za dużo jest tego niemieckiego złomu w rękach przyszczatych podrostków, których nie stać na utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym, a przede wszystkim nie stać ich na myślenie. Nawet gdyby kupili sobie Forda, to i tak pomimo dużo tańszych części nie kupiliby nic poza radiem z mp3 i zestawem głośników, bo przecież dobre hamulce i sprawny układ kierowniczy są niczym w porównaniu z mocnym silnikiem i głośnym unc unc unc zza zaciemnionych byle jak przyklejoną folią szyb. Nie generalizuję i nie uważam,że BMW jest złe (sam zresztą miałem to auto, ale nie dla celów szpanerskich), ale koszty jego utrzymania są sporym wyzwaniem i utrzymanie go w dobrym stanie technicznym jest za drogie dla niepracujących dzieciaków. W okolicy mam kilku takich szpanerów z BMW, paru z Calibrami i jest też grupka innych "samochodziarzy" od siedmiu boleści, gdzie do pierwszych zabiegów należy zakup prostowanych (spawanych) felg aluminiowych, montaż niebieskich światełek w lampach i (na szczęście już to Policja sprawnie ograniczyła) ksenonów oraz zestawu audio z 14 ręki. Do tego jeszcze pseudo sportowe tłumiki, w niektórych przypadkach wyglądające jak rury kanalizacyjne (nie zawsze chromowane:)) i malowanie zacisków (a nawet o zgrozo widziałem pomalowane tarcze hamulcowe) i bębnów na czerwono albo żółto - w 3 przypadkach była to zwykła farba olejna. W dalszej kolejności kupują regenerowane opony niskoprofilowe i to w zasadzie już główny "tjuning" gabloty. A gdy już znajomy człowiek ze stacji diagnostycznej boi się podbić papiery złomu, który po puszczeniu kierownicy myszkuje po poboczach i nie potrafi się się zatrzymać bez ściągania na boki zaczyna się powolna wymiana klocków hamulcowych, później zmniejszanie luzu w kierownicy, kiedyś tam znowu może jedną tarczę wymieni a może nawet obie (oczywiście kupione za szrocie) i jakoś się kręci. Ogólnie cieszę się, że pryszczom nie stało się nic, poza obrażeniami nie zagrażającymi życiu, ale cieszę się też, że auto zatrzymało się na drzewie, a nie na samochodzie niczego winnej rodziny. Mam nadzieję, że dzieciaki wyciągną wnioski na całe życie z tego zajścia.
Mnie się wydaje, że Tobie coś się za bardzo wydaje. Myślisz, że młodzi "pryszczaci", którzy migrowali do Anglii, Niemiec, Francji, Austrii, Hiszpanii, Grecji itp. to samymi nowymi Toyotami tam śmigają? Kolego drogi, mało, że kupują jeszcze starsze niż my tu, to jeszcze pod prąd jeżdżą jak w przypadku tych, których los wygnał za chlebem do wielkiej brytfanki. Stereotypami lansowanymi przez lokalnych wasali żyjesz. Może pora żebyś pojechał tam gdzie ilość wypadków z udziałem obywateli RP jest na pograniczu matematycznego błędu statystycznego i wynosi +- zero! Jeżeli jeszcze nie załapałeś gdzie tkwi przyczyna to powinieneś 100 razy przeczytać i przepisać EuroRAP. To, że Twoje pryszcze są na lustrze, a nie na twarzy wcale nie świadczy o tym, że jeździsz czymś lepszym niż BMW. Tak wogóle, to kup sobie koniecznie akwarium bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś... pedałem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
WgłaDźony napisał:
Mnie się wydaje, że Tobie coś się za bardzo wydaje. Myślisz, że młodzi "pryszczaci", którzy migrowali do Anglii, Niemiec, Francji, Austrii, Hiszpanii, Grecji itp. to samymi nowymi Toyotami tam śmigają? Kolego drogi, mało, że kupują jeszcze starsze niż my tu, to jeszcze pod prąd jeżdżą jak w przypadku tych, których los wygnał za chlebem do wielkiej brytfanki. Stereotypami lansowanymi przez lokalnych wasali żyjesz. Może pora żebyś pojechał tam gdzie ilość wypadków z udziałem obywateli RP jest na pograniczu matematycznego błędu statystycznego i wynosi +- zero! Jeżeli jeszcze nie załapałeś gdzie tkwi przyczyna to powinieneś 100 razy przeczytać i przepisać EuroRAP. To, że Twoje pryszcze są na lustrze, a nie na twarzy wcale nie świadczy o tym, że jeździsz czymś lepszym niż BMW. Tak wogóle, to kup sobie koniecznie akwarium bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś... pedałem.
Bujasz człowieku w obłokach, albo jesteś jednym z tych młokosów lub nieco straszych tzw.d....w, którym się wydaje że na jezdni wszystko im wolno jak siądzie do lub na jakiego rupiecia. A hulajnogę najwyżej elektryczną dla takich, co nie mają pojęcia jak poprawnie korzystać z użytkowania dróg publicznych. A swoją drogą to najwyższy czas aby stosowne służby mundurowe zaczeły sprawdzać ponadnormatywne przekraczanie przez takich kierowców prędkości ( zamiast 50 max 60km w terenie zabudowanym) to jeżdżą 90 - 100 -110km na tak lichych drogach takimi klekotami no i jeszcze w terenie o ograniczonej prędkości. Pozdrawiam Wszystkich Użytkowników Dróg, rozsądnie myślących i bezpiecznie jeżdżących.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
WgłaDźony napisał:
Mnie się wydaje, że Tobie coś się za bardzo wydaje. Myślisz, że młodzi "pryszczaci", którzy migrowali do Anglii, Niemiec, Francji, Austrii, Hiszpanii, Grecji itp. to samymi nowymi Toyotami tam śmigają? Kolego drogi, mało, że kupują jeszcze starsze niż my tu, to jeszcze pod prąd jeżdżą jak w przypadku tych, których los wygnał za chlebem do wielkiej brytfanki. Stereotypami lansowanymi przez lokalnych wasali żyjesz. Może pora żebyś pojechał tam gdzie ilość wypadków z udziałem obywateli RP jest na pograniczu matematycznego błędu statystycznego i wynosi +- zero! Jeżeli jeszcze nie załapałeś gdzie tkwi przyczyna to powinieneś 100 razy przeczytać i przepisać EuroRAP. To, że Twoje pryszcze są na lustrze, a nie na twarzy wcale nie świadczy o tym, że jeździsz czymś lepszym niż BMW. Tak wogóle, to kup sobie koniecznie akwarium bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś... pedałem.
Wiem dobrze czym jeżdżą młodzi za granicą, ale wiem też jakie tam jest prawo, a w zasadzie nie prawo, a jego przestrzeganie. Nie myślę też stereotypami. Ja to po prostu wiem, wiem z doświadczenia. Poczekaj zresztą do zakończenia tej sprawy, to może sam też się dowiesz jak sprawa wygląda. Nie chce mi się czytać raportu wypadkowego, bo nie życzę nikomu wypadków i nie interesuje mnie jak ktoś zginął lub został ranny. Chcesz mi zapewne udowodnić, że winne są nasze drogi... przyznaję Ci racje. Drogi są tak kiepskie, że o wypadek na nich nie trudno, ale czy tych "wypadków" nie jest aby za dużo? Niedawno zginęło 3 osoby przy wyprzedzaniu autobusu, w okolicy jakiś czas temu zabił się chłopak na drzewie za zakrętem, na podkarpaciu zginęły 3 osoby na drzewie za zakrętem, pod łodzią na prostej drodze zginęły 2 osoby na przydrożnym drzewie, kilka lat temu chłopak zginął na drzewie za zakrętem niedaleko Poniatowej, teraz w Kluczkowicach samochód uderzył w drzewo. Nie za dużo tego? Winne wszystkiemu są drogi? Zauważ też, że na całej długości w tamtej okolicy droga jest bardzo dobra. Równa i szeroka. Mistrza prostej pokonał zakręt, a być może jego walka była wsparta czymś? Nie wiem, oby tak nie było. Jeżdżę 14 letnim Mondeo po tych samych drogach co i Ty. Jakoś żyję i nie miałem żadnego wypadku. Jako 32 latek z 12 letnim stażem za kółkiem nie zaliczam siebie jeszcze do "starych wyjadaczy", ale nóż się w kieszeni otwiera, jak widzę pajacyki z łokciem za oknem i unc unc unc w samochodzie wyprzedzających na podwójnej ciągłej, niedaleko zakrętu albo przy minimalnej widoczności do przodu. Myślę, że 150KM pod maską nie daje tak dużej przewagi nad życiem, żeby mogli się tak bawić. Niestety większość z nich w razie wypadku nie kaleczy lub nie odbiera życia tylko sobie. Tego tekstu o akwarium nie kojarzę. Ale widocznie wiesz co mówisz. Nakarm rybki. Pozdrawiam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jak by nie jarali to by do wypadku nie doszło ;d
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: