Ot i cała polska sprawiedliwość. Za zabicie człowieka dostał parę lat, wyszedł wcześniej, bo uznano, że jednak jest grzeczny, a od wylegiwania się na pryczy miał skoliozę więc przyznano mu rentę (!), a na koniec grzeczny nieboraczek znowu zabił. Może lekarstwem na taką paranoję byłaby miesięczna odsiadka z "grzecznym" w jednej celi dla sędziego, który uznał, że mordercę można wypuścić po kilku latach więzienia za dobre sprawowanie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0