W sierpniu 2007 roku zakupiłem o godzinie 08:00 siatki do połowu ryb na bazarze, typu żak i wonton. Po 20 minutach od zakupu policja skonfiskowała mi te siatki z samochodu twierdząc że nie wolno je posiadać. Po 2 miesiącach od tego zdarzenia zgłosił się policjant do mnie o podpisanie wniosku twierdząc że wynalazł przepis art. 27 ust. 1 pkt. 3 w zb. Z art. 20ust. 1 pkt. 4Ustawy z dnia 18 kwietnia 1985r. o rybactwie śródlądowym, że posiadałem siatki nie oznaczone i skierował sprawę do Sądu Grodzkiego. Z chwilą konfiskaty mi siatek policjant nie znał przepisu iż siatki muszą być znakowane, tylko jak później stwierdził w sądzie że do tej pory zabierali siatki ich posiadaczom gdyż tak na policji było przyjęte. W międzyczasie okazałem dokument o posiadaniu zbiornika wodnego zarówno w sądzie jak i policji. Przed Sądem Grodzkim toczy się więc sprawa przeciwko mnie o nie oznaczeniu siatek w kilka minut po ich zakupie. Prawdopodobnie siatki te według ustawy "O rybactwie śródlądowym" nie podlegają oznaczeniu, ale Sąd nie chcę wziąć tego faktu pod uwagę. Ryby znajdujące się w moim zbiorniku wodnym nie zostały odłowione z powodu zatrzymanych mi siatek przez policję tj. w ilości 120kg karpia, i masowo mi się wydusiły po zamarznięciu zbiornika wodnego. Mając własny staw zostałem pozbawiony narzędzi do połowy ryb. Według zasięgniętych informacji przez mnie od właścicieli stawów i jezior w Polsce, siatki typu wonton i żak, oraz wiele innych nie podlegają oznaczeniu. Czy słusznie toczy się rozprawa przed sądem w mojej sprawie. Proszę o pomoc prawną i informację zarówno dla mnie jak i Sądu Grodzkiego.
Zaloguj się, aby oddać głos
0