Oboje bardzo przeżyli śmierć pytona Kubusia. - Zachorował, marniał w oczach. Potem zaczął się dusić. Tracił przytomność. Ryczałam jak dziecko, jak odszedł. Typowe objawy zapalenia płuc, węże nie nadają się do życia w ciągłej podroży. Podczas transportu, wątpię aby w tedy były dogrzewane. Zresztą widziano ze marnieje , i nic w tym kierunku nie zrobiono.
Zaloguj się, aby oddać głos
0