Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Żyję już tylko dla córki

Utworzony przez adam2239, 8 sierpnia 2009 o 02:36 Powrót do artykułu
Serce pęka, kiedy człowiek czyta takie historie. Jak bardzo trzeba być zdesperowanym, żeby własną godność narazić na szwank, poprzez epizody z odsiadką za kratami. Współczuję jej. Od razu na myśl przychodzą mi prawdziwi zbrodniarze, złodzieje, bez jakiegokolwiek sumienia, którzy kradną na potęgę i bez umiaru. Ona to wszystko robiła dla córki, nawet nie dla siebie. I mimo wszystko cieszy fakt, że kobieta się nie poddaje i dalej myśli o swym dziecku. Jak bardzo niesprawiedliwy jest ten świat, że jednemu rośnie drugi podbródek z tego dobrobytu, a druga osoba nie ma za co podstawowych produktów spożywczych kupić. To się w głowie nie mieści. Ciężko jest w ogóle to sobie wyobrazić. Można się załamać, czytając to wszystko, a jednak główna bohaterka się nie poddała. I dalej wiedzie swój, bądź co bądź marny żywot. Mam nadzieję, że ludzie, którzy mieszkają w tej miejscowości, jakiś sołtys czy burmistrz, podzielą się odpowiednimi środkami, by zapewnić GODNE życie dla tej biednej kobiety i jej córki.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak ci pęka to pomóz, daj pracę, spłać kredyt. Osób w podobnej a moze nawet gorszej sytuacji jest wiele ale one coś robią, a przynajmniej próbują a ta pani tylko wymyśla napady zamiast wziąć się do pracy. Jezlei nie może pracować na roli to dlaczego nawet tych 3 ha nie wydzierżawi? Podobno piecze dobre ciasta, dlaczego nie spróbuje gdzieś sprzedawać tych produktow, ludzie szukają, na wesela czy inne uroczystości i zawsze parę groszy wpadnie. To jest bezradność i lenistwo zarazem i oczekiwanie na to, ze ktoś za nią wszystko załatwi. Osobiście wolę pomagać tym ktorzy wykazują odrobinę dobrej woli i nie rozkładają bezradnie rąk bo im się nie chce pracować. Tej pani na pewno nie pomogę bo ma to na co sobie sama "zapracowała".
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Żyje dla córki-a czy pomyślała ile jej wstydu narobiła?Precz z leniami i bandytami!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Każdy z nas płaci państwu około 75 % podatku (oprócz dochodowego płacimy przy każdym zakupie VAT, akcyzę, płacimy inne podatki, w których w Polsce jest w sumie około pięćdzisięciu. ZUS też jest parapodatkiem, ponieważ świadczenie zwrotne nie zależy od wysokości składki). Z każdych wypracowanych 100 zł państwo zabiera Ci 75 zł. Czy z tak olbrzymich pieniędzy nie ma na pomoc dla niezaradnych będących w trudnej sytuacji ? Dlaczego ja z swoich 25 % mam jeszcze komuś pomagać ? Przyczyna, dla której "brakuje" pieniędzy dla potrzebujących pomocy jest prosta : Utrzymujemy z naszych podatków milionową armię leniwych, niedouczonych, niekompetentnych urzędników, których ilość rośnie w zatrważający sposób, a których koszty utrzymania wynoszą rocznie około 200 miliardów złotych (pensje to jedynie drobna część tych kosztów). W ostatnim 15 leciu GUS trzykrotnie zmieniał kryteria statystyczne tak, aby wykazać, iż urzędników jest o wiele mniej (oficjalnie jest ich około 420 tysięcy). W Lublinie nie ma pieniędzy na mieszkania socjalne, ale są pieniądze na bizantyjski pałac dla Panów Marszałków Województwa (przy Żwirki i Wigury). Nie ma pieniędzy na zasiłki, ale są pieniądze na darmowe wycieczki zagraniczne, podczas których nawaleni jak stodoła włodarze tańce na stołach wyczyniają wywołując konsternację gospodarzy. Międzywojenny Prezydent RP Wojciechowski mimo, że wówczas w Polsce obowiązywał system prezydencki zatrudniał 40 urzędników. Dzisiaj Łaskawie Panujący zatrudnia sześciuset i jeszcze mu mało. Ja płacę na pomoc dla nieporadnych ciężkie pieniądze, ale pieniądze te kradnie biednym państwo !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dlaczego jesteście tak okrutni pisząc takie słowa? Najlepiej krytykować? Fajnie bo was nikt nie widzi, jesteście anonimowi. Oby was nigdy nie spotkało takie nieszczęście jak ta kobietę. Zamiast pluć jadem pomyśl jak im pomóc !!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nona ! Życzę Ci nocnej wizyty zamaskowanego osobnika kierującego do Ciebie broń i żądającego wydania pieniędzy. To z pewnością będzie jeden z tych nieszczęśników, który nie ma z czego spłacać długów i nie ma na zabawki dla dzieci. Jesteś miłosiernym człowiekiem. Pomóż mu i oddaj wszystko. A jak ktoś Ci wyrwie na ulicy torebkę - nie wzywaj policji. To z pewnością jeden z tych desperatów, co sobie nie radzą. Pewnie jest też "chory na kręgosłup". Moralny.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Antynona napisał:
Nona ! Życzę Ci nocnej wizyty zamaskowanego osobnika kierującego do Ciebie broń i żądającego wydania pieniędzy. To z pewnością będzie jeden z tych nieszczęśników, który nie ma z czego spłacać długów i nie ma na zabawki dla dzieci. Jesteś miłosiernym człowiekiem. Pomóż mu i oddaj wszystko. A jak ktoś Ci wyrwie na ulicy torebkę - nie wzywaj policji. To z pewnością jeden z tych desperatów, co sobie nie radzą. Pewnie jest też "chory na kręgosłup". Moralny.
jestem za-jak najbardziej !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie znam jej, moze faktycznie troche "leniowata" jest , moze niezaradna...A z tym napadem to odwalila naprawde glupi numer. Ale co wy tak jedziecie po tej kobiecinie?? Sama mieszkam w malym miasteczku. O pracy na miejscu to moge sobie jedynie pomarzyć. A kto zatrudni kobiete w takim wieku jak nasza bohaterka? Ludzie, zejdzcie na ziemie. Jedyne zrodlo urzymania to praca w polu. Tu faktycznie mozna sobie zarobic w lecie. Tyle ze jak sie jest zdrowym Wszystkim krytykujacym zycze CHOREGO KREGOSLUPA i marsz do roboty !!Zapier***** w polu od caly dzien!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a od zbierania jabłek to kręgosłup by nie bolał?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Jak łatwo jest kogoś oceniać, nie będąc na Tym miejscu. Kobieta jest osobą prostą niezdającą sobie sprawy z swoich praw. Tak wiec jedn z drugim ciesz się że nie gryziesz ziemi jak ta kobieta.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda komentarza na takie deb***ne teksty!!! Większość to ci młodzi zdolni co to po lini partyjnej dorobili się kasy i teraz cwaniakują ile wlezie!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wy nawet nie wiecie co to ludzka krzywda zamiast pomóc tej Kobiecie to jeszcze ją poniżacie.. .Pamiętajcie że karta może się odwrócić...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Wy nawet nie wiecie co to ludzka krzywda zamiast pomóc tej Kobiecie to jeszcze ją poniżacie.. .Pamiętajcie że karta może się odwrócić...
Nie mam zamiaru pomagać leniwej babie która tylko potrafi narzekać jaka to jest chora i jak jest jej źle ale do roboty się nie weźmie. Ludzie niepełnosprawni pracują i nie narzekają a ta baba to wstydu nie ma. Do roboty. A wy naiwni obrońcy jak chcecie to pomagajcie, jak ktoś już napisał, może zacznijcie od spłacenia kredytów?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie wątpię, że każdy z obrońców Pani Bożenki z Krzczonowa podzielił się z nią swoimi dobrami doczesnymi (bo nie posądzam żadnego z obrońców, że jest tylko w gębie współczujący). Przekładając proporcje współczujących i ganiących Bożenkę na liczbę czytelników "Dziennika Wschodniego" domniemuję, że Pani Bożenka z datków jej współczujących nie tylko spłaci swoje długi, kupi córce komputer i wyprawkę do szkoły, ale i niezłym samochodem niebawem zacznie jeździć. A może to i dobry pomysł ? Po co pracować jak współczujący godziwe życie zapewnią ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Popieram w pełniej rozciągłości, lecz kolega jest niepoprawnym optymistą. Dla prawdziwego obrazu brakuje jeszcze informacji o 600 miliardach długu publicznego, kŧóry pod koniec rządów Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej wyniesie 60% PKB. Czyli już nie będzie można się zadłuża. Hydra biurokratyczna nie dość, że przeżera nasze pieniądze, to jeszcze zadłuża się na nasze konto i przyszłych pokoleń. Długi niestety trzeba spłacać i wcześniej czy później ktoś o tą kasę się upomni.
Podatnik napisał:
Każdy z nas płaci państwu około 75 % podatku (oprócz dochodowego płacimy przy każdym zakupie VAT, akcyzę, płacimy inne podatki, w których w Polsce jest w sumie około pięćdzisięciu. ZUS też jest parapodatkiem, ponieważ świadczenie zwrotne nie zależy od wysokości składki). Z każdych wypracowanych 100 zł państwo zabiera Ci 75 zł. Czy z tak olbrzymich pieniędzy nie ma na pomoc dla niezaradnych będących w trudnej sytuacji ? Dlaczego ja z swoich 25 % mam jeszcze komuś pomagać ? Przyczyna, dla której "brakuje" pieniędzy dla potrzebujących pomocy jest prosta : Utrzymujemy z naszych podatków milionową armię leniwych, niedouczonych, niekompetentnych urzędników, których ilość rośnie w zatrważający sposób, a których koszty utrzymania wynoszą rocznie około 200 miliardów złotych (pensje to jedynie drobna część tych kosztów). W ostatnim 15 leciu GUS trzykrotnie zmieniał kryteria statystyczne tak, aby wykazać, iż urzędników jest o wiele mniej (oficjalnie jest ich około 420 tysięcy). W Lublinie nie ma pieniędzy na mieszkania socjalne, ale są pieniądze na bizantyjski pałac dla Panów Marszałków Województwa (przy Żwirki i Wigury). Nie ma pieniędzy na zasiłki, ale są pieniądze na darmowe wycieczki zagraniczne, podczas których nawaleni jak stodoła włodarze tańce na stołach wyczyniają wywołując konsternację gospodarzy. Międzywojenny Prezydent RP Wojciechowski mimo, że wówczas w Polsce obowiązywał system prezydencki zatrudniał 40 urzędników. Dzisiaj Łaskawie Panujący zatrudnia sześciuset i jeszcze mu mało. Ja płacę na pomoc dla nieporadnych ciężkie pieniądze, ale pieniądze te kradnie biednym państwo !
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Do konsekwentnych obrońców napisał:
A może to i dobry pomysł ? Po co pracować jak współczujący godziwe życie zapewnią ?
Zazdrość przemawia przez Ciebie? A może... gdybym znalazła sie w trudnej sytuacji też ktoś mi pomoże. Oby nigdy mnie to nie spotkało. Nie potrafiłabym chyba prosić o pomoc. Tej kobiety mimo wszystko jest mi żal. No taka niezaradna i co ma zginąć. Ja pomogę. Prawdopodobnie dobro czynione innym wraca do nas.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
naiwna napisał:
Zazdrość przemawia przez Ciebie? A może... gdybym znalazła sie w trudnej sytuacji też ktoś mi pomoże. Oby nigdy mnie to nie spotkało. Nie potrafiłabym chyba prosić o pomoc. Tej kobiety mimo wszystko jest mi żal. No taka niezaradna i co ma zginąć. Ja pomogę. Prawdopodobnie dobro czynione innym wraca do nas.
Nick adekwatny do sposobu myślenia. Widziałaś kiedyś te "wracające dobro" czy tylko ci się tak wydawało? Ta kobieta jest na dnie na własne zyczenie poza tym jakoś sobie poradziła z pobraniem kredytów, nawet napad wymyśliła, więc z tą niezaradnością to nie jest tak do końca prawda. Osoba nie radząca sobie w życiu nie wymyśli czegoś takiego a co mówić o realizacji a ta pani owszem. Wnioski nasuwają się same, pani udaje bezradność aby wzbudzić współczucie i zarobić na naiwności bo do uczciwej pracy iść nie chce, bo po co, jeszcze się zmęczy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
naiwna napisał:
Zazdrość przemawia przez Ciebie?
Oczywiście, że zazdrość. Pani Bożenka wpadła na genialny pomysł : Będę rżnęła głupa jaka to jestem nieszczęśliwa, niezaradna, skrzywdzona. Znajdę sobie naiwną dziennikarkę, która mnie zareklamuje w gazecie. Z pewnością znajdzie się kilkuset naiwnych, którzy przekażą mi po 10 złotych. I tym prostym sposobem wpadnie kilka, a może i kilkanaście tysięcy złotych. Bez kiwnięcia palcem. Pani Bożenko ! Czy pomysł Pani opatentowała, czy też można z niego skorzystać bezpłatnie ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
[quote name='Gość' date='8.08.2009, 22:38:02' post='157773'] Nick adekwatny do sposobu myślenia. Widziałaś kiedyś te "wracające dobro" czy tylko ci się tak wydawało? Dlatego też taki wpisałam. A ty jesteś chyba.....skąpcem i nie wyciągniesz pomocnej dłoni do siosty... ? TO wracające dobro.....mam nadzieję....przede mną.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Rżnięcie głupa z wyciąganiem ręki nie jest autorskim pomysłem Bożenki z Krzczonowa (aczkolwiek pomysłem dobrym dla tych, co pracą nie chcą się hańbić). Na początku lat osiemdziesiątych Polskę zalała fala Rumunów. Przyjeżdżali z małymi dziećmi (jak nie mieli swoich, albo swoje były za duże - pożyczali dzieci od sąsiadów). Rumuńskie kobiety przebierały dzieci i siebie w łachmany, siadały na chodnikach co ruchliwszych ulic i jęczącymi głosami żądały od przechodniów pieniędzy. A kiedy współczujący próbowali dawać im żywność - to taka obrzucała darczyńcę ichniejszymi przekleństwami, a i opluć potrafiła. W tym czasie polskie sklepy z żywnością świeciły pustkami, a za mięsem i jego przetworami trzeba było stać w kilkugodzinnych kolejkach nie zawsze z pozytywnym skutkiem. Za to na targu naprawdę świetnych konserw mięsnych było zatrzęsienie i to po całkiem przyzwoitych cenach. Skąd u licha ??? A od mężów tych kobiet i rzekomo głodnych dzieci w łachmanach. W czasie "rumuńskiej rewolucji" państwa zachodnie pchały do Rumunii olbrzymie transporty żywności (głównie konserw mięsnych) w ramach pomocy międzynarodowej. Pół Lublina zaopatrywało się na targowiskach w świetne zachodnie konserwy via Rumunia. A przedsiębiorczy mężowie i ojcowie przerzucali to do Polski robiąc niezły interes - podobnie jak ich kobiety na żebractwie. Trzeba jednak przyznać Bożence z Krzczonowa, że rumuński pomysł z wyciąganiem ręki nieco zmodyfikowała : "Dajcie mi pieniędzy, bo narobiłam długów i teraz nie mam ochoty ich spłacać. Nie mam też ochoty sprzedać trzech hektarów". Dobra rada, Bożenko : Sprzedaj te hektary (ziemia teraz w cenie, więc nawet i 300 tysięcy możesz za nie wziąć), spłać długi, a resztę zainwestuj w wymarzoną kawiarnię. Tylko, że w takiej kawiarni trzeba pracować - a tego zdaje się nie lubisz. Bo jak przyjdzie wysłany przez banki komornik i zlicytuje hektary, to na kawiarnię niewiele zostanie (koszty komornicze są olbrzymie).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: