Oj Piotruś, Piotruś, nie spodziewałem się tego po tobie, rodzice tacy pracowici, zbudowali firmę od podstaw, szykowali sobie spokojną emeryturę, chcieli żebyś ty miał lżej w życiu, a ty straciłeś kontrolę i w ten sposób narobiłeś sobie i im dużo klopotu. Firma o takim stażu i z taką renomą nie może pozwolić sobie na takie wpadki... Szwagier zapłaciłby 100 zł mandatu za niemanie badania, dowód i tak mu zabrali bo samochód uszkodzony w kolizji, po naprawie i pozytywnym badaniu wykonanym nawet przez ciebie wydział komunikacji by mu oddał i cała sprawa byłaby OK. A mama pewnie wypisała kwity? A gdzie etyka zawodowa i zwykła uczciwość, diagnosta to zsawód zaufania publicznego. Oj Piotruś Piotruś...
Zaloguj się, aby oddać głos
0