Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Karczmiska: Rusza nałęczowska kolejka wąskotorowa

Utworzony przez fhmhmyrym, 24 lutego 2010 o 07:27 Powrót do artykułu
Ciekawe ile z tego dofinansowania trafi do kieszonki działaczy . Nie wierzę ,że nic nie wezmą .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
warto by było dociągnąć do Lublina - tak jak zresztą już kiedyś to było
Zaloguj się, aby oddać głos
0
fhmhmyrym napisał:
Ciekawe ile z tego dofinansowania trafi do kieszonki działaczy . Nie wierzę ,że nic nie wezmą .
nie dane im bedzie brac do kieszonki no chyba na czarny chleb i kawe
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikt nie ma prawa nazywać tej kolejki "nałęczowską kolejką wąskotorową". Apeluje do decyzyjnych, by nie pisali bzdur. Ta kolej była zbudowana w celu dowozu towarów do cukrowni w Opolu Lubelskim, wówczas torów do Nałęczowa w ogóle nie było. Jest manipulacją nazywanie tej kolei "nałęczowską". Z wymienionych powodów powinno się nazywać ją "opolską" , tym bardziej zważywszy na jej założycieli, członków rodu zamieszkującego bezpośrednie okolice Opola Lubelskiego. Pamiętajmy również, że tory tej kolejki wychodziły niegdyś z Opola Lubelskiego w trzech kierunkach: na północ, na południowy wschód i na zachód. Nawet Poniatowa miała więcej torów niż Nałęczów, więc nie rozumiem skąd tak uparcie nazywa się kolej "nałęczowską". Powstanie i losy tej kolejki mają bardzo niewiele wspólnego z Nałęczowem. Piszcie prawdę!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czytelniczka napisał:
Nikt nie ma prawa nazywać tej kolejki "nałęczowską kolejką wąskotorową". Apeluje do decyzyjnych, by nie pisali bzdur. Ta kolej była zbudowana w celu dowozu towarów do cukrowni w Opolu Lubelskim, wówczas torów do Nałęczowa w ogóle nie było. Jest manipulacją nazywanie tej kolei "nałęczowską". Z wymienionych powodów powinno się nazywać ją "opolską" , tym bardziej zważywszy na jej założycieli, członków rodu zamieszkującego bezpośrednie okolice Opola Lubelskiego. Pamiętajmy również, że tory tej kolejki wychodziły niegdyś z Opola Lubelskiego w trzech kierunkach: na północ, na południowy wschód i na zachód. Nawet Poniatowa miała więcej torów niż Nałęczów, więc nie rozumiem skąd tak uparcie nazywa się kolej "nałęczowską". Powstanie i losy tej kolejki mają bardzo niewiele wspólnego z Nałęczowem. Piszcie prawdę!
Akurat nie masz racji, kolejka pod tą nazwą funkcjonuje od 1917 roku, zdecydowana większość kolejek w Polsce nazywana była od nazwy stacji stycznej z koleją normalnotorową (w tym przypadku Nałęczów). Tak więc nie pisz bzdur...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czytelniczka napisał:
Nikt nie ma prawa nazywać tej kolejki "nałęczowską kolejką wąskotorową". Apeluje do decyzyjnych, by nie pisali bzdur. Ta kolej była zbudowana w celu dowozu towarów do cukrowni w Opolu Lubelskim, wówczas torów do Nałęczowa w ogóle nie było. Jest manipulacją nazywanie tej kolei "nałęczowską". Z wymienionych powodów powinno się nazywać ją "opolską" , tym bardziej zważywszy na jej założycieli, członków rodu zamieszkującego bezpośrednie okolice Opola Lubelskiego. Pamiętajmy również, że tory tej kolejki wychodziły niegdyś z Opola Lubelskiego w trzech kierunkach: na północ, na południowy wschód i na zachód. Nawet Poniatowa miała więcej torów niż Nałęczów, więc nie rozumiem skąd tak uparcie nazywa się kolej "nałęczowską". Powstanie i losy tej kolejki mają bardzo niewiele wspólnego z Nałęczowem. Piszcie prawdę!
Fakt, początkowo była to autonomiczna kolejka służąca tylko cukrowniom w Opolu i w Zagłobie. Niemniej to jeszcze za czasów rodziny Kleniewskich przedłużono wąskie tory aż do stacji Nałęczów, żeby uzyskać połączenie z koleją normalnotorową. Nałęczów stanowił więc coś w rodzaju "okna na świat" dla tej mini-sieci kolejowej. Nitka do Poniatowej pojawiła się dopiero w latach 30-tych, kiedy w ramach COP-u zaczęto tam budować zakłady elektrotechniczne. Wtedy też pojawiła się oficjalna nazwa: Nałęczowska Kolej Dojazdowa (NKD). Tak więc nazwa funkcjonuje już od ponad 70 lat i nie jest żadną "manipulacją".
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ja napisał:
warto by było dociągnąć do Lublina - tak jak zresztą już kiedyś to było
Żadna z odnóg kolejki nałęczowskiej nigdy nie dochodziła do Lublina. Aż tak dobrze to nie było
Zaloguj się, aby oddać głos
0
statek napisał:
Akurat nie masz racji, kolejka pod tą nazwą funkcjonuje od 1917 roku, zdecydowana większość kolejek w Polsce nazywana była od nazwy stacji stycznej z koleją normalnotorową (w tym przypadku Nałęczów). Tak więc nie pisz bzdur...
sam piszesz bzdury, kolej nałęczowska to wymysł lubelaków podnieconych brudnym Nałęczowem kolejka nigdy nie była częścią Nałęczowa, pamiętam z dzieciństwa że służyła ona do dowozu ludzi do pracy w poniatowskiej Edzie oraz dostawie buraków, wapna i węgla do cukrowni w Opolu nazywanie kolejki nałęczowską to jakieś nieporozumienie
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~krystian~ napisał:
sam piszesz bzdury, kolej nałęczowska to wymysł lubelaków podnieconych brudnym Nałęczowem kolejka nigdy nie była częścią Nałęczowa, pamiętam z dzieciństwa że służyła ona do dowozu ludzi do pracy w poniatowskiej Edzie oraz dostawie buraków, wapna i węgla do cukrowni w Opolu nazywanie kolejki nałęczowską to jakieś nieporozumienie
Tak, a ten węgiel ze Śląska, to którędy przewożono jak nie przez Nałęczów? Tam była stacja przeładunkowa, na której wtaczano wagony "normalne" na wąskotorowe lory i jazda dalej do Opola. Poza tym jak napisał ktoś wcześniej - większość kolejek wąskotorowych w Polsce nosi nazwę tożsamą z nazwą stacji stycznej. Dla przykładu: Przeworska, Jędrzejowska, Rogowska, Mławska, Ełcka, Żnińska... Liczy się to, że nazwa jest rozpoznawalna i kojarzona z konkretnym regionem i to już od kilkudziesięciu lat. Głupotą byłoby na siłę zmieniać tę nazwę dla zaspokojenia ambicji kilku powiatowych polityków.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Guide napisał:
Tak, a ten węgiel ze Śląska, to którędy przewożono jak nie przez Nałęczów? Tam była stacja przeładunkowa, na której wtaczano wagony "normalne" na wąskotorowe lory i jazda dalej do Opola. Poza tym jak napisał ktoś wcześniej - większość kolejek wąskotorowych w Polsce nosi nazwę tożsamą z nazwą stacji stycznej. Dla przykładu: Przeworska, Jędrzejowska, Rogowska, Mławska, Ełcka, Żnińska... Liczy się to, że nazwa jest rozpoznawalna i kojarzona z konkretnym regionem i to już od kilkudziesięciu lat. Głupotą byłoby na siłę zmieniać tę nazwę dla zaspokojenia ambicji kilku powiatowych polityków.
Nałęczowska kolejka wąskotorowa rusza - to znak, że szybkimi krokami zbliżamy się do wyborów. Jak informuje Rodzik, a słyszymy to już conajmniej 10 lat, są potencjalni dzierżawcy /inwestorzy?/ ale nie będzie zdradzał szczegółów! Czas się pakować i wracać do Karczmisk panie starosto! Czekają tam na pana z otwartymi rękami - ulżyj mieszkańcom powiatu i zajmij się końmi i gminą Karczmiska!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~krystian~ napisał:
sam piszesz bzdury, kolej nałęczowska to wymysł lubelaków podnieconych brudnym Nałęczowem kolejka nigdy nie była częścią Nałęczowa, pamiętam z dzieciństwa że służyła ona do dowozu ludzi do pracy w poniatowskiej Edzie oraz dostawie buraków, wapna i węgla do cukrowni w Opolu nazywanie kolejki nałęczowską to jakieś nieporozumienie
Nazywanie wąskotorówki nałęczowską to pewien skrót nomenklaturowy jak powiedział Statek, nawiązujący do najbliższej stacji stycznej z normalnym torem. Jednocześnie dużo łatwiej posługiwać się bardziej rozpoznawalną nazwą Nałęczów niż Opole Lubelskie. Od dawna tą metodę stosowano na niemal wszystkich kolejkach wąskotorowych w Polsce. A wszystkim ortodoksom proponuje już dziś rozpocząć pisanie protestu o zmianę nazwy stacji Nałęczów, bo tak naprawdę znajduje się ona w Drzewcach a do Nałęczowa jest całe 4 km. A z innej beczki. Nie wierzę zbytnio w sens projektu rowerów na kolejce. Bo na zdrowy rozum. Kto jechałby na kolejkę kawał drogi po to tylko żeby się rowerem przejechać i znowu wrócić do domu. A ten kto będzie gościł na dłużej przywiezie sobie swój rower. Osobiście byłbym za tworzeniem sensownej bazy noclegowej w okolicach kolejowych i dopiero do tego dobudowywać atrakcje. No i ciekawi mnie tych potencjalnych 2 zainteresowanych. Widać nikt nie bije drzwiami i oknami żeby zająć się kolejką. A mamy w Polsce obecnie kilkudziesięciu licencjonowanych przewoźników w tym kilku prowadzących ruch na kolejach wąskotorowych. Obecne prawo nie wymaga posiadania licencji jeżeli świadczy się przewozy turystyczne. Co więc stoi na przeszkodzie, że kolejka od ubiegłego roku stoi i nie jeździ???
Zaloguj się, aby oddać głos
0
floyder79 napisał:
Nazywanie wąskotorówki nałęczowską to pewien skrót nomenklaturowy jak powiedział Statek, nawiązujący do najbliższej stacji stycznej z normalnym torem. Jednocześnie dużo łatwiej posługiwać się bardziej rozpoznawalną nazwą Nałęczów niż Opole Lubelskie. Od dawna tą metodę stosowano na niemal wszystkich kolejkach wąskotorowych w Polsce. A wszystkim ortodoksom proponuje już dziś rozpocząć pisanie protestu o zmianę nazwy stacji Nałęczów, bo tak naprawdę znajduje się ona w Drzewcach a do Nałęczowa jest całe 4 km. A z innej beczki. Nie wierzę zbytnio w sens projektu rowerów na kolejce. Bo na zdrowy rozum. Kto jechałby na kolejkę kawał drogi po to tylko żeby się rowerem przejechać i znowu wrócić do domu. A ten kto będzie gościł na dłużej przywiezie sobie swój rower. Osobiście byłbym za tworzeniem sensownej bazy noclegowej w okolicach kolejowych i dopiero do tego dobudowywać atrakcje. No i ciekawi mnie tych potencjalnych 2 zainteresowanych. Widać nikt nie bije drzwiami i oknami żeby zająć się kolejką. A mamy w Polsce obecnie kilkudziesięciu licencjonowanych przewoźników w tym kilku prowadzących ruch na kolejach wąskotorowych. Obecne prawo nie wymaga posiadania licencji jeżeli świadczy się przewozy turystyczne. Co więc stoi na przeszkodzie, że kolejka od ubiegłego roku stoi i nie jeździ???
Gdyby był to interes - to chętnych byłoby wielu. Jeśli jedyną atrakcją przejazdu kolejką będzie wiatr we włosach i gwizdek kolejarza - to plajta murowana. Poza tym widoczki z okna wagonu też nie są super atrakcyjne - typowe dla Polski C. A może dałoby się to jakoś powiązać z Kazimierzem Dolnym - quady, bryczki..., muzyką, ciekawymi ludźmi, rozwojem agroturystyki.... Pomarzyć można...realne za wiele lat i nie przy tych ludziach:)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ha Ha Ha. Ale opolaki to naiwniaki. Ludzie... kolejna zagrywka polityczna . Trzeba mieć niesamowity bajzel po czaszką żeby wierzyć , że pan Starosta coś zrobi dla Opola . Idą wybory , idą wybory . Liczą się tylko kunie i piniądze .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
"powiązać z Kazimierzem Dolnym - quady" Quady - doskonały pomysł! Jeszcze gówniarze i podobno dorosłe, ale półmózgi, na quadach nie zniszczyły całego parku krajobrazowego? No t o w takim razie rzeczywiście, jeszcze więcej quadów potrzeba wpuścić w teren!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czytelniczka napisał:
Nikt nie ma prawa nazywać tej kolejki "nałęczowską kolejką wąskotorową". Apeluje do decyzyjnych, by nie pisali bzdur. Ta kolej była zbudowana w celu dowozu towarów do cukrowni w Opolu Lubelskim, wówczas torów do Nałęczowa w ogóle nie było. Jest manipulacją nazywanie tej kolei "nałęczowską". Z wymienionych powodów powinno się nazywać ją "opolską" , tym bardziej zważywszy na jej założycieli, członków rodu zamieszkującego bezpośrednie okolice Opola Lubelskiego. Pamiętajmy również, że tory tej kolejki wychodziły niegdyś z Opola Lubelskiego w trzech kierunkach: na północ, na południowy wschód i na zachód. Nawet Poniatowa miała więcej torów niż Nałęczów, więc nie rozumiem skąd tak uparcie nazywa się kolej "nałęczowską". Powstanie i losy tej kolejki mają bardzo niewiele wspólnego z Nałęczowem. Piszcie prawdę!
Czytelniczko dowóz towarów do Opola Lub.odbywał sie ze stacji Nałęczów gdzie odbywał się przeładunek z torów szerokich na wąskie.Pisanie,ze w Nałęczowie nie było torów jest nieprawdziwe.Żyję już trochę na tym świecie i odkąd pamiętam masa ludzi w latach 50,60 dojeżdżała do pracy w Lublinie przesiadając się na pociągi normalnotorowea Opole Lub.w tamtych czasach to była cicha mieścina.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
A z innej beczki. Nie wierzę zbytnio w sens projektu rowerów na kolejce. Bo na zdrowy rozum. Kto jechałby na kolejkę kawał drogi po to tylko żeby się rowerem przejechać i znowu wrócić do domu. A ten kto będzie gościł na dłużej przywiezie sobie swój rower. Osobiście byłbym za tworzeniem sensownej bazy noclegowej w okolicach kolejowych i dopiero do tego dobudowywać atrakcje.
Tak ale osoba, która przyjedzie w nasze okolice i nie weźmie roweru to co ? pożyczy od farmera ? A co do rowerów i kolejki to nie chodzi o rowery na kolejce. Tutaj chodzi o szlak "nitką kolejki wąskotorowej" --> http://e-poniatowa.pl/artykul-8-szlak_rowe...orowejquot.html
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Coś Ci się strona rozjechała Tutaj jest elegancko: http://e-poniatowa.pl/articles.php?article_id=8 Jeśli to tylko chwyt reklamowy to może czas najwyższy aby samorządowców rozliczać w inny sposób...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
pikuś napisał:
Coś Ci się strona rozjechała Tutaj jest elegancko: http://e-poniatowa.pl/articles.php?article_id=8 Jeśli to tylko chwyt reklamowy to może czas najwyższy aby samorządowców rozliczać w inny sposób...
Polska "c", z zapomnianymi obiektami, żałosną infrastrukturą drogową i kolejową, szarymi ludźmi.... Idą wybory więc się czarują.... ale póki co w ostatnim roku na torowiskach była trawa po pachy, albo śnieg po kolana. Czasem tylko zastanawiam się, dlaczego na drogach, przed przejazdami kolejowymi, stoją znaki "STOP"? Czyżby je trzymali dla drezyn, albo zbierają kasę z mandatów na przyszłą inwestycję?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
ja napisał:
warto by było dociągnąć do Lublina - tak jak zresztą już kiedyś to było
I najlepiej do twojego domu... Nie pisz głupot... zejdź na ziemię.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
czytelniczka napisał:
(...) Pamiętajmy również, że tory tej kolejki wychodziły niegdyś z Opola Lubelskiego w trzech kierunkach: na północ, na południowy wschód i na zachód. Nawet Poniatowa miała więcej torów niż Nałęczów, więc nie rozumiem skąd tak uparcie nazywa się kolej "nałęczowską". Powstanie i losy tej kolejki mają bardzo niewiele wspólnego z Nałęczowem. Piszcie prawdę!
Tak jest, jhak piszesz --- ale prawda jest też taka, że nazywa się Naęczowska... tak ją nazwali dawno temu, tak widnieje w literaturze, w nazewnictwie oficjalnym i na kartach ex właściciela PKP... i tak zostało z uwagi na to, że w Nałęczowie znajduje się stacja styczna z koleją normalnotorową...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: