Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Jak na nic się nie zanisi to po co cała ta szopka. Chyba tylko po to żeby radni się trochę popromowali. Może jednak lepiej by było gdyby zajęli się rzecsywirstymi problemami. No ale niestety to już jest troszeczkę trudniejsze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W poniedziałek był już artykuł na ten temat. Podobno tematu nie ma to po jasną chol..ę kolejne mącenie ludziom w glowach. Kampania wyborcza może. Jeśli tak to żenująca.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Igraszki z diabłem DODANE 2011-06-01 06:30 Aleksandra Pietryga; GN 20/2011 Katowice Do księży egzorcystów i sióstr w Rybnie systematycznie zgłaszają się rodzice małych dzieci z prośbą o modlitwę. O zdrowie? Nie. O uwolnienie ze skutków zabawy ze złym duchem.  ANDRZEJ GRYGIEL/ PAP/ GNMasaż dźwiękiem z wykorzystaniem mis tybetańskich – relaks czy zagrożenie duchowe? Nowoczesne formy edukacji. Rozwijanie potencjału u dziecka i wspieranie jego wszechstronnego rozwoju. Szeroka gama ciekawych zajęć dla maluchów, od tańca po lektoraty językowe. A wszystko w atmosferze zabawy i przygody, pod okiem doświadczonego zespołu: pedagogów, psychologów, logopedów, pracowników naukowych. To oferta Akademii Indygo z Katowic. Brzmi świetnie? To szukamy dalej. Zespół Akademii Indygo proponuje wiele bardziej i mniej standardowych metod pracy z dzieckiem oraz terapii. Mamy więc tu zajęcia artystyczno-plastyczne, teatralne, zajęcia muzyczne z gongami i misami dźwiękowymi, klub mamy i malucha, liczne warsztaty dla rodziców i pedagogów, np. jak prowadzić zajęcia kulinarne dla dzieci; bajkoterapia, czyli jak pisać bajki i opowiadania; mandale w edukacji i terapii. Potrzeba wiedzy i dużej świadomości zagrożeń duchowych, by dostrzec w tym gąszczu ofert, że coś jest nie tak. Brzuszki wibrują – W zerówce, do której uczęszcza nasz syn, przy szkole podstawowej nr 27 w Katowicach, padła propozycja, skierowana do rodziców, by umożliwić dzieciom udział w jednorazowych zajęciach z rytmiki – opowiada Krzysztof Kurzeja, tata 6-letniego Władysława. – Koszt 10 zł od osoby. Chyba wszyscy rodzice wyrazili zgodę. Nic niepokojącego, do tego za niewielkie pieniądze. Dzieci na zajęciach się zjawiły, przyszedł pan i pani z kotkiem. - Po powrocie syna ze szkoły spytałam go, jak się bawił. Czy tańczył, czy ćwiczył – mówi Natasza Kurzeja, mama Władzia. – Okazało się, że zajęcia z rytmiką miały niewiele wspólnego. Instruktorzy z Indygo przynieśli ze sobą rekwizyty – misy tybetańskie, dzwonki oraz żywego kota. To była jedna z ich ofert, którą na stronie internetowej określają jako autorski program rozwojowy lub, bardziej dosadnie, warsztaty edukacyjno-rozwojowe „Tybet – Kraina Dalekiego Wschodu”. Nazwa mówi sama za siebie. – Syn opowiadał nam o zabawie z misami – relacjonuje mama Natasza. – O tym, jak pan kładł dzieciom misy na brzuchach i czuło się takie fajne wibracje. Zaniepokoiliśmy się poważnie. Państwo Kurzejowie skontaktowali się z wychowawczynią i sekretariatem szkoły. Okazało się, że ofertę z Akademii Indygo przedstawiła wychowawczyni jedna z matek. Jako wspomniane zajęcia z rytmiki. Dyrekcja szkoły w takich przypadkach ufa wychowawcy klasy i – jak podkreślają zapytani dyrektorzy – nie ma obowiązku monitorowania wszystkich propozycji. A szkoda, bo można niechcący wejść w bagno i wciągnąć w nie dzieci. – Wychowawczyni naszego Władzia sama poczuła się zaniepokojona przebiegiem zajęć – opowiada Krzysztof Kurzeja. – Zwróciła szczególną uwagę na panią, która towarzyszyła prowadzącemu ćwiczenia, ale trzymała się z boku i była „dziwnie nieobecna”. Kurzejowie zabrali syna do franciszkanina, ojca Gerarda Buli, który w Panewnikach m.in. sprawuje posługę egzorcysty. Przesada? – Chcieliśmy, żeby ojciec pomodlił się nad naszym synem, by Pan Jezus pozamykał wszystkie furtki na działanie szatana, które mogły się pootwierać podczas zajęć z metodami ewidentnie odwołującymi się do ideologii kultury i religii Wschodu. cd http://rodzina.wiara.pl/doc/872178.Igraszki-z-diablem  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wszyscy obecni na spotkaniu Radni odpowiedzieli na zaproszenie mieszkańców os. Włostowice za co serdecznie każdemu z nich dziękuję. Nie jest niczyją intencją "mącenie ludziom w głowach". Problem niestety istnieje. Wszystkich niezorientowanym w temacie informuję, że w Miejskim Przedszkolu Nr 2 odbyło się spotkanie z wiceprezydent Wójcik, na którym przedstawiała ona rodzicom plany dotyczące ewentualnego przeniesienia placówki do budynku Szkoły Podstawowej Nr 4. Ponowne spotkanie zostało zapowiedziane przez wiceprezydent Wójcik na drugą połowę października. Urząd Miasta planuje przedstawić koncepcję finansową i architektoniczną tego przedsięwzięcia. Sprawa jest bardzo ważna i nie ma absolutnie nic wspólnego z kampanią wyborczą. Jest to lokalny problem, którym zajęli się sami mieszkańcy. W jednym się muszę z Państwem zgodzić - zajmowanie się realnymi problemami jest bardzo trudne.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Powiem tylko tyle, "tematu nie ma i nie było "dopóki my się tym nie zainteresowałyśmy. Gdybyśmy nic nie robiły to ciekawa co by było z naszym przeczkolem i z naszą szkołą.Nie poddamy się tak łatwo,walczymy o dobro naszych dzieci.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
" co by było z naszym przeczkolem" oj coś kiepsko uczą w tym przedszkolu i szkole
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wszyscy obecni na spotkaniu Radni odpowiedzieli na zaproszenie mieszkańców os. Włostowice za co serdecznie każdemu z nich dziękuję. Nie jest niczyją intencją "mącenie ludziom w głowach". Problem niestety istnieje. Wszystkich niezorientowanym w temacie informuję, że w Miejskim Przedszkolu Nr 2 odbyło się spotkanie z wiceprezydent Wójcik, na którym przedstawiała ona rodzicom plany dotyczące ewentualnego przeniesienia placówki do budynku Szkoły Podstawowej Nr 4. Ponowne spotkanie zostało zapowiedziane przez wiceprezydent Wójcik na drugą połowę października. Urząd Miasta planuje przedstawić koncepcję finansową i architektoniczną tego przedsięwzięcia. Sprawa jest bardzo ważna i nie ma absolutnie nic wspólnego z kampanią wyborczą. Jest to lokalny problem, którym zajęli się sami mieszkańcy. W jednym się muszę z Państwem zgodzić - zajmowanie się realnymi problemami jest bardzo trudne.
Panie radny po to jesteście żeby zajować się ważnymi i trudnymi problamami szych wyborców. Jednak może należałoby "załatwić" najpierw temat z władzami miasta a nie wyciągać na forum debaty. Wtedy to jest kampania, a okres temu bardzo sprzyjający. Z tego też względu to tylko propaganda i kampania wyborcza. A może należy zadać pytanie co radni proponują?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: