Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Sadłowice: Grys na drodze przyczyną wypadków?

Utworzony przez Gość, 30 maja 2008 o 22:38 Powrót do artykułu
BRAWO DLA AUTORA DZIENNIKA WSCHODNIEGO Wcześniej napisaliście,
Reno[/quote] ale za to teraz już lepiej[quote]Renaul Megane.
Już wam podpowiem jak się pisze żebyście na przyszłość wiedzieli RENAULT Ja się dziwię jak widzę błędy w komentarzach czytelników, ale od nas nie ma co dużo wymagać. Ale wy, dziennikarze wykonujący swój zawód i robiący takie błędy, to naprawdę przykre.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tak super tylko teraz pol km wczesniej postawili znak ograniczenia predkosci do 40km/h. Jak dzis jechalem to nawet zwolnilem do tych 40stu ... porażka. Ciekawe ile teraz bedzie tam stal jak juz kamyczki uprzatnięte .... Jak w polsce mozna jezdzic przepisowo jak jest tyle absurdów ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mogę się założyć, że nawet gdyby to ograniczenie było wczwśniej, to też by fajtnęła dachem do dołu. Polscy kierowcy - znaki czy nie znaki - i tak jeżdżą jak chcą. Sam widziałem jak w zasadzie zawsze nie przestrzega się ograniczeń. Jest 40km/h jadą 80km/h, jest 50 jadą też więcej... może ją to czego nauczy... to prawdziwy Polski ABSURD.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ciekawe czy ty był byś taki mądry jak byś jechał tym samochodem.Tak apropo to jechałam dozwoloną prędkością 60 km/h i mi nie mów że mnie to czegoś nauczy bo ja nie łamie przepisów bo chce jeszcze pożyć ciekawe co byś ty zrobił cwaniaku.Może ty jeżdzisz niedozwolonymi prętkościami ale nie ja nie znasz mnie więc nie wiesz jak jeżdze i nie wypowiadaj sie na ten temat.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
przede wszystkim to trzeba zaznaczyć i powtórzyć wypowiedź Pana Chmielewskiego, że ten "zalegający" żwir to nie jest niczyjyje widzi mi się. taka jest technologia cząśtkowego remontu nawierzchni drogowych i wykonuje się ją w ten sam sposób w całej Polsce. Pani Natalia, która zapewne odebrała prawo jazdy nie dawno, i na pewno nie miała wystarczająco doświadczenia aby potrafić zachować się na drodze o słabszej przyczepności. I może Pani się oburzać i zapewniać nas, że jast Pani świetnym kierowcą ale jest Pani w błędzie. jeszcze dużo kilometrów musi Pani przejachać abyśmy mogli uwierzyć w to, że Pani umiejętności są tak dobre jak próbuje nam Pani wmówić. ja jeżdżę tą drogą często i często z większymi prędkościami i nigdy (odpukać!) nic mi się tam nie stało. chociaż ta droga zawsze była niebezpieczna. jednak jako kierowca z dużo większym stażem wiem jak należy się zachować na drodze i kiedy zdjąć nogę z gazu, nawet jak nie ma znaków, ponieważ dobry kierowca to przede wszystkim sam musi potrafić ocenić sytuację na drodzę, a nie opierać się tylko i wyłącznie na znakach. więc Pani Natalio proszę sobie wziąść moją konkluzję do serca i nie zrzucać winy na znaki, czy drogowców. na przyszłość życzę Pani więcej samokrytyki i prostych dróg. pzdr.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nati napisał:
Ciekawe czy ty był byś taki mądry jak byś jechał tym samochodem.Tak apropo to jechałam dozwoloną prędkością 60 km/h i mi nie mów że mnie to czegoś nauczy bo ja nie łamie przepisów bo chce jeszcze pożyć ciekawe co byś ty zrobił cwaniaku.Może ty jeżdzisz niedozwolonymi prętkościami ale nie ja nie znasz mnie więc nie wiesz jak jeżdze i nie wypowiadaj sie na ten temat.
Co do cwaniakowania... Ciekawe czy jak by było ograniczenie do 120km/h to jechałabyś 120? Nie chodzi o to aby patrzyć ślepo na znaki, ale znając własny wóz i mając doświadczenie w kierowaniu, dostosować się do panujących warunków na drodze. Ważna jest też widoczność i obserwacja tego co zalega na asfalcie... umiejętne "manewrowanie" pedałem gazu, sprzęgła i hamulca. Łatwo można wpaść w poślisg robiąc to "nerwowo".... Oprócz znaków trzeba samemu ocenić sytuację na drodze... tym bardziej, że absurdy są. Nie ma co się unosić. Brak doświadczenia Cię zawiódł. Szczęście w nieszczęściu, że kierowca wyszedł cało.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja sie nie oburzam wiem że może jeszcze nie przejeżdziłam aż tylu kilometrów żeby umieć manewrować tak by nikomu nic sie nie stało.Mam nadzieje,że więcej nie powtórzy sie taka sytuacja z mojej strony i tak jak mówicie trzeba miećswojąwyobraźnie i nie wierzyćznakom i dobrze oriętować sie co leży na drodze szanuje ludzi którzy wypowiadają się szczerze dziękuje też za wiele dobrtych rad.Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za wybuch złości wczoraj
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: