Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

uczciwosc, honor, godnosc

Utworzony przez Gość, 17 maja 2013 o 11:59
Barbara Kasiczak i Wojciech Kasiczak Żegotw, 21-050 Piaski, tel: 5822246; Podwojne dotacje z Uni. O Wojciechu Kasiczaku rolniku na cala okolice, nagradzanym lokalnie, rzekomym wzorze uczciwosci a w rzeczywistosci o zlodzieju i oszuscie czytaj na str: i innych, wpisz Wojciech lub Barbara kasiczak oszust lub zlodziej lub jedno i drugie. http://www.strefabiznesu.gazetalubuska.pl/artykul/unia-chce-od-nas-zwrotu-80-mln-euro-na-rolnictwo https://www.google.pl/search?q=dodajoszusta+kasiczak+wojciech&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:de:official&client=firefox-a
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Kasiczak Wojciech Żegotów tel: 5822246 jak sie dorabiaja dzis rolnicy na polskiej wsi czytaj: http://www.strefabiz...ro-na-rolnictwo
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A tu dalsze informacje o podwojnych doplatach z Uni - Tak kradl Kasiczak Wojciech i jego zona Barbara Kasiczak corka Emilii i Stanislawa Grocheckich ze wsi Żegotów gm. Piaski http://www.dodajoszu...watek/id/22730/ http://www.dodajoszu...oszukanie.htmls http://www.dodajoszu...iadze/strona/7/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Barbara Kasiczak (córka Emilii i Stanisława Grocheckicg z Żegotowa) i Wojciech Kasiczak podający się za jednych z największych w okolicy gospodarzy okjazali się oszustami, złodziejami i psychopatami. Pojmowanie honoru może być rozmaite, a nawet sprzeczne przy porównywaniu postaw ludzi różnych kultur. Np. honorowym postępowaniem człowieka uczciwego jest nieposługiwanie się kradzieżą. Odwrotnie u złodzieja, który za punkt honoru może sobie postawić okradzenie każdego, kogo upatrzy sobie za ofiarę, niezależnie od trudności w realizacji postawionego zamierzenia. Uznawane za honorowe przyznanie się do błędu dotrzymanie słowa zwrot długu Uznawane za niehonorowe kłamanie w żywe oczy ( ludzie fałszywi ) - Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich z Żegotowa napuszczanie ludzi na siebie ( żmije , padalce ) - Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich z Żegotowa czytanie cudzej korespondencji - Barbara Kasicza Czym jest psychopata? - Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak (córka Stanisława i Emilii Grocheckich) z Żegotowa Psychopatów nie można pojmować w kategoriach antyspołecznego wychowania czy rozwoju. Są to po prostu moralnie zdeprawowane jednostki, będące „potworami” w naszym społeczeństwie. niepohamowanymi i nieuleczalnymi drapieżnikami, których przemoc jest zaplanowana, celowa i pozbawiona emocji. Ich bezuczuciowość odzwierciedla oderwany, pozbawiony strachu stan i prawdopodobnie stan dysocjacji, ujawniając niski poziom autonomicznego systemu nerwowego oraz brak lęku. Trudno powiedzieć, co ich motywuje . Generalnie mają czarującą powierzchowność i często wywołuje frapujące wrażenie, jakoby posiadali najzacniejsze ludzkie zalety -tak jak: Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak . Łatwo zdobywają przyjaciół, są manipulatorem wykorzystującymi swoje werbalne zdolności do wychodzenia z opałów. Wielu psychopatów uwielbia być podziwianymi i rozkoszować się pochlebstwami innych. Ztym w parze idzie w parze brak empatii. Psychopata nie jest w stanie odczuwać przykrości z powodu czyjegoś nieszczęśliwego położenia ani postawić się na miejscu kogoś innego, niezależnie od tego, czy ten ktoś został skrzywdzony przez niego. Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza,i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia. Mają talent do wypatrywania sobie „ofiar“ spośród dobrych i do przesady uczciwych osób. Tak właśnie działają psychopaci. Będą zaprzeczać rzeczywistości, dopóki ich ofiary nie załamią się nerwowo. Często psychopaci będą zrzucać winę na ofiarę i twierdzić, że ofiara cierpi na „urojenia” i jest niezrównoważona psychicznie. Tak moitywują swoje oszustwo Barbara i Wojciech Kasiczakowie ze wsi Żegotów, gm. Piaski
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Barbara Kasiczak (córka Emilii i Stanisława Grocheckicg z Żegotowa) i Wojciech Kasiczak podający się za jednych z największych w okolicy gospodarzy okjazali się oszustami, złodziejami i psychopatami. Pojmowanie honoru może być rozmaite, a nawet sprzeczne przy porównywaniu postaw ludzi różnych kultur. Np. honorowym postępowaniem człowieka uczciwego jest nieposługiwanie się kradzieżą. Odwrotnie u złodzieja, który za punkt honoru może sobie postawić okradzenie każdego, kogo upatrzy sobie za ofiarę, niezależnie od trudności w realizacji postawionego zamierzenia. Uznawane za honorowe przyznanie się do błędu dotrzymanie słowa zwrot długu Uznawane za niehonorowe kłamanie w żywe oczy ( ludzie fałszywi ) - Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich z Żegotowa napuszczanie ludzi na siebie ( żmije , padalce ) - Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich z Żegotowa czytanie cudzej korespondencji - Barbara Kasicza Czym jest psychopata? - Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak (córka Stanisława i Emilii Grocheckich) z Żegotowa Psychopatów nie można pojmować w kategoriach antyspołecznego wychowania czy rozwoju. Są to po prostu moralnie zdeprawowane jednostki, będące „potworami” w naszym społeczeństwie. niepohamowanymi i nieuleczalnymi drapieżnikami, których przemoc jest zaplanowana, celowa i pozbawiona emocji. Ich bezuczuciowość odzwierciedla oderwany, pozbawiony strachu stan i prawdopodobnie stan dysocjacji, ujawniając niski poziom autonomicznego systemu nerwowego oraz brak lęku. Trudno powiedzieć, co ich motywuje . Generalnie mają czarującą powierzchowność i często wywołuje frapujące wrażenie, jakoby posiadali najzacniejsze ludzkie zalety -tak jak: Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak . Łatwo zdobywają przyjaciół, są manipulatorem wykorzystującymi swoje werbalne zdolności do wychodzenia z opałów. Wielu psychopatów uwielbia być podziwianymi i rozkoszować się pochlebstwami innych. Ztym w parze idzie w parze brak empatii. Psychopata nie jest w stanie odczuwać przykrości z powodu czyjegoś nieszczęśliwego położenia ani postawić się na miejscu kogoś innego, niezależnie od tego, czy ten ktoś został skrzywdzony przez niego. Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza,i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia. Mają talent do wypatrywania sobie „ofiar“ spośród dobrych i do przesady uczciwych osób. Tak właśnie działają psychopaci. Będą zaprzeczać rzeczywistości, dopóki ich ofiary nie załamią się nerwowo. Często psychopaci będą zrzucać winę na ofiarę i twierdzić, że ofiara cierpi na „urojenia” i jest niezrównoważona psychicznie. Tak moitywują swoje oszustwo Barbara i Wojciech Kasiczakowie ze wsi Żegotów, gm. Piaski
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Barbara Kasiczak (córka Emilii i Stanisława Grocheckicg z Żegotowa) i Wojciech Kasiczak podający się za jednych z największych w okolicy gospodarzy okjazali się oszustami, złodziejami i psychopatami. Pojmowanie honoru może być rozmaite, a nawet sprzeczne przy porównywaniu postaw ludzi różnych kultur. Np. honorowym postępowaniem człowieka uczciwego jest nieposługiwanie się kradzieżą. Odwrotnie u złodzieja, który za punkt honoru może sobie postawić okradzenie każdego, kogo upatrzy sobie za ofiarę, niezależnie od trudności w realizacji postawionego zamierzenia. Uznawane za honorowe przyznanie się do błędu dotrzymanie słowa zwrot długu Uznawane za niehonorowe kłamanie w żywe oczy ( ludzie fałszywi ) - Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich z Żegotowa napuszczanie ludzi na siebie ( żmije , padalce ) - Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich Barbara Kasiczak córka Stanisława i Emilii Grocheckich z Żegotowa czytanie cudzej korespondencji - Barbara Kasicza Czym jest psychopata? - Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak (córka Stanisława i Emilii Grocheckich) z Żegotowa Psychopatów nie można pojmować w kategoriach antyspołecznego wychowania czy rozwoju. Są to po prostu moralnie zdeprawowane jednostki, będące „potworami” w naszym społeczeństwie. niepohamowanymi i nieuleczalnymi drapieżnikami, których przemoc jest zaplanowana, celowa i pozbawiona emocji. Ich bezuczuciowość odzwierciedla oderwany, pozbawiony strachu stan i prawdopodobnie stan dysocjacji, ujawniając niski poziom autonomicznego systemu nerwowego oraz brak lęku. Trudno powiedzieć, co ich motywuje . Generalnie mają czarującą powierzchowność i często wywołuje frapujące wrażenie, jakoby posiadali najzacniejsze ludzkie zalety -tak jak: Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak . Łatwo zdobywają przyjaciół, są manipulatorem wykorzystującymi swoje werbalne zdolności do wychodzenia z opałów. Wielu psychopatów uwielbia być podziwianymi i rozkoszować się pochlebstwami innych. Ztym w parze idzie w parze brak empatii. Psychopata nie jest w stanie odczuwać przykrości z powodu czyjegoś nieszczęśliwego położenia ani postawić się na miejscu kogoś innego, niezależnie od tego, czy ten ktoś został skrzywdzony przez niego. Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza,i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia. Mają talent do wypatrywania sobie „ofiar“ spośród dobrych i do przesady uczciwych osób. Tak właśnie działają psychopaci. Będą zaprzeczać rzeczywistości, dopóki ich ofiary nie załamią się nerwowo. Często psychopaci będą zrzucać winę na ofiarę i twierdzić, że ofiara cierpi na „urojenia” i jest niezrównoważona psychicznie. Tak moitywują swoje oszustwo Barbara i Wojciech Kasiczakowie ze wsi Żegotów, gm. Piaski
Zaloguj się, aby oddać głos
0
„Czym jest psychopata? - Wojciech Kasiczak i Barbara Kasiczak (córka Stanisława i Emilii Grocheckich) z Żegotowa Psychopatów nie można pojmować w kategoriach antyspołecznego wychowania czy rozwoju. Są to po prostu moralnie zdeprawowane jednostki, będące „potworami” w naszym społeczeństwie. Są niepohamowanymi i nieuleczalnymi drapieżnikami, których przemoc jest zaplanowana, celowa i pozbawiona emocji.“ Ze strony: dodaj oszusta - http://www.dodajoszusta.com/forum/watek/id/23840/ Tak obserwuje tą sprawę, na którą przypadkiem natrafiłem. Klasyczny, prawie książkowy przypadek oszustwa z wyjątkową premedytacją i agresją. W Boga ludzie dziś nie wierzą. Oto klasyczny przypadek chodzenia do kościoła „na pokaz“ a życia wg. własnych norm, których wyznacznikami są: chciwość, zawiść, zachłanność (króre to wywołują nienawiść, że ktoś ma). To nigdy nie zaspokojone nienasycenie. które popycha do kolejnych przestępstw. Wieczny głód rzeczy materialnych, niepochamowana rządza posiadania wypacza psychikę i czwiek pod płaszczykiem „normalności“ i najlepiej daleko od domu szuka „ofiary“ i nie liczą się tu już więzy rodzinne ani żadne inne normy życia we wspólnocie jaką jest przynależność do rodzaju ludzkiego. Taki człowiek wyzbywa się własnej ludzkości dla posiadania.   Warto przeczytać artykuł Jana Urygi:      Czym jest chciwość? Święty Anzelm określa ją jako "wstrętną chorobę duszy", zaś wielki doktor Kościoła, św. Tomasz z Akwinu, mówi o chciwości w szerszym znaczeniu. Szerzej pojęta chciwość "jest nieumiarkowanym pożądaniem posiadania jakiejkolwiek rzeczy, natomiast w ściślejszym sensie jest to nieumiarkowane umiłowanie posiadania dóbr, jak też i pieniędzy". Wynika z tej definicji, że chciwość jest "miłością czegoś", czyli posiada charakter emocjonalny. To nieumiarkowane umiłowanie dóbr doczesnych, zdobywanie ich i gromadzenie wiąże się z przywiązaniem do nich, niemal z bałwochwalczą miłością. Żądza bogacenia się, pokusa chciwości jest jedną z niedobrych skłonności człowieka. Nasuwa się tutaj refleksja i pytanie: Czy zło tkwi w samym posiadaniu bogactw? Oczywiście że nie. Nauka katolicka nie głosi wcale zasady pauperyzmu - czyli zubożenia ludności. Potępia tylko niemoralne metody bogacenia się i niewłaściwy sposób używania posiadanych bogactw. Św. Tomasz zauważa, iż chciwość w zdobywaniu i użytkowaniu dóbr obraża cnotę sprawiedliwości, gdyż narusza granicę tego, co jest należne bliźniemu.   Na kartach Starego Testamentu chciwość była ganiona jako przyczyna innych grzechów (zob. Syr 31,5-8), prowadząca do nieszczęść (zob. Jr 6,13-15,22,17). Bogacze, którzy pomnażają majątki wykorzystując słabość innych, godni są potępienia (por. Mi 2,1-2). Człowiek chciwy jest niegodziwcem o wysuszonej duszy (por. Syr 14,9) i przypomina wilka, który rozszarpuje owce, zapominając, że one należą do samego Boga. Chciwość jest więc bluźnierstwem (por. Ps 10,3) i prowadzi człowieka do zguby (por. Prz 1,19).   Pan Jezus wielokrotnie napiętnował ubóstwianie bogactwa. Na kartach Nowego Testamentu wiele razy mamy o tym wzmianki. W przypowieści o bogaczu mówił: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" (Łk 12,20). "Nikt nie może dwom panom służyć... Nie możecie służyć Bogu i Mamonie" (Mt 6,24). Św. Paweł zaś pisał: "Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym, co macie" (Hbr 13,5).   Gdy żądza posiadania przekroczy granice umiarkowania, staje się grzechem. Jednym z grzechów głównych. Chciwy nie przebiera w środkach, ani w wyborze dróg wiodących do zysku, nadużywa zaufania wielu ludzi. Chciwości towarzyszą też inne grzechy, takie jak zdrada, podstęp, krzywoprzysięstwo, nieczułość na potrzeby bliźnich. Chciwość czyni człowieka smutnym. Albo gniewa się, że nie ma tego, co chciałby mieć, albo obawia się utraty tego, co posiada. Jest on przepojony żądzami zysku, władzy, sławy, co prowadzi do kolejnych występków, a niekiedy nawet zbrodni.   Chciwość zabija wszystko, co w duszy ludzkiej jest szlachetne i wzniosłe. Grzech ten podważa zaufanie, niweczy u samych podstaw miłość i wspaniałość ludzkiego serca. Chciwość odbiera duszy całą świeżość, czyniąc z niej zimny i nieczuły głaz. Chciwość, jak złodziej, rabuje w duszy człowieka to, co w niej jest najcenniejsze: spokój sumienia. Wprowadza wewnętrzną rozterkę i niepewność, czyni z człowieka godne pożałowania pogorzelisko, kompletną ruinę nie do odbudowania.   Wyrównać szkody i przywrócić człowieka do równowagi mogą tylko sprawiedliwość i miłość. Sprawiedliwość - normuje czyny ludzkie w odniesieniu do innych osób, nakazując oddać drugiemu, co mu się słusznie należy. Przekazanie części swych dóbr i pieniędzy na szlachetne dzieła pomocy ludziom potrzebującym owocuje poczuciem wolności wewnętrznej i autentyczną radością czynienia dobra. Nie możemy bowiem zapomnieć, że Chrystus "będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić" (2 Kor 8,9). Sprawiedliwość jest wielką cnotą społeczną, która tworzy mocne podwaliny każdego życia społecznego i praworządności w każdym systemie i państwie.   Chciwość posiada też swoją stronę emocjonalną, toteż leczenie jej nie może się ograniczyć tylko do regulowania zewnętrznych objawów drogą stosowania sprawiedliwości, lecz powinno wejść w głębsze pokłady duszy. Najskuteczniejszą odtrutką na chciwości jest miłość, będąca jakby szlachetną sprężyną działania ludzkiego.   Miłość może uczynić wiele dobrego w duszy człowieka chciwego, jeśli na czas zrozumie on swój błąd, zejdzie z drogi, na którą kieruje go szatan, i jeśli w drugim człowieku odnajdzie pełnię szczęścia, dając mu dary swych rąk i ofiaruje otwarte, pełne miłości serce - w myśl słów Chrystusa: "Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje" (Mt 6,19-21). Ważne są też inne słowa Chrystusa: "Zaprawdę powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" (Mt 19,23-24).   Pamiętajmy więc o tym, by gromadzenie dóbr ziemskich, nietrwałych i przemijających, nie zasłoniło nam tych, które potrzebne są do naszego uświęcenia się i zbawienia.   Jan Uryga   Panie W. Kasiczaku i Pani B. Kasiczak, weźcie sobie do serca te słowa, słuchajcie co mówi ksiądz na kazaniu a nie obserwujcie, kto jakim samochodem podjechał, lub jakie ma buty! Wyleczcie się ze swojej „choiroby duszy“ bo to jest szansa dla waszych córek, że nie będą pokutować za wasze przewinienia, może zdążycie wy sami.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Żaden człowiek nie jest zoobligowany z kimkolwiek, wbrew swojej woli, pozostawać w kontakcie. Wolność, i w tym względzie jest jednym z podstawowach praw człowieka. Ale pielęgnować kontakty aby kogoś okraść i wykorzystać jest przykładem psychicznej dewiacji, wynatrurzenia, wypaczenia podstawowych ludzkich reakcji. Jeżeli rzeczy takie występują pomiędzy spowinowaconymi to jest to jeszcze bardziej chore. Takich ludzi jak ten Pan Kasiczak nie jest dużo (Bogu dzięki), ale takie wynaturzenia zdarzają sie i rodzą się z nienawiści i zawiści. Czy taki „człowiek“ będzie w życiu zadowolony i szczęśliwa? Nie! To jest ofiara własnego psychicznego wypaczenia, dewiacji właściwego pojmowania rzeczywistości. To chory, żałosny człowiek. Mieć - za wszelką cenę! Okraść matkę, ojca, siostrę, kogo się da aby mieć coraz więcej. To karykatura istoty rozumnej, to nie jest człowiek, to chora psychicznie istota omotana przez zło. Takim nie przeszkadza krzywdzenie innych, to ich życiowy cel. Skoda, że takie psychopatyczne jednostki się rozmnażają. Kastrować by należało, bo taki posychopata tak samo wychowa swoje dzieci, a jego dzieci swoje dzieci. Ten człowiek został poczęty w zakłamaniu i w zakłamaniu żyje. Żal mi takich chorych ludzi, bo dla nich nie ma ratunku, takich nic i nikt nie zmieni, będą żyli w swoim zakłamanym świecie i będą szukali kolejnych ofiar, bo nic innego  nie potrafią. Panie Kasiczak o swei duszy niech Pan pomyśli o tym co Pan jest. Dziś takie psychopatyczne dewiacje można próbować leczyć. Niech i Pan spróbuje. A Pani, która jest jedną z jego ofiar niech Bogu podziękuję, bo tu nie ma czego żałować. To nie rodzina, to choroba, to zaraza i Bogu dziękuj kobieto, że życiem uszłaś, bo taki psychopata nie cofnąłby się i przed zabiciem. Okradł cie, machnij na to ręką, nie ciebie pierwszą i na tym nie poprzestanie. Przyjdzie taki dzień że się przekona, że sprawiedliwoś dosięga każdego. Płaszczyk pozorów opadnie, prawda wychodzi zawsze na jaw, wcześniej czy później.  
 
 
 
 
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Żaden człowiek nie jest zoobligowany z kimkolwiek, wbrew swojej woli, pozostawać w kontakcie. Wolność, i w tym względzie jest jednym z podstawowach praw człowieka. Ale pielęgnować kontakty aby kogoś okraść i wykorzystać jest przykładem psychicznej dewiacji, wynatrurzenia, wypaczenia podstawowych ludzkich reakcji. Jeżeli rzeczy takie występują pomiędzy spowinowaconymi to jest to jeszcze bardziej chore. Takich ludzi jak ten Pan Kasiczak nie jest dużo (Bogu dzięki), ale takie wynaturzenia zdarzają sie i rodzą się z nienawiści i zawiści. Czy taki „człowiek“ będzie w życiu zadowolony i szczęśliwa? Nie! To jest ofiara własnego psychicznego wypaczenia, dewiacji właściwego pojmowania rzeczywistości. To chory, żałosny człowiek. Mieć - za wszelką cenę! Okraść matkę, ojca, siostrę, kogo się da aby mieć coraz więcej. To karykatura istoty rozumnej, to nie jest człowiek, to chora psychicznie istota omotana przez zło. Takim nie przeszkadza krzywdzenie innych, to ich życiowy cel. Skoda, że takie psychopatyczne jednostki się rozmnażają. Kastrować by należało, bo taki posychopata tak samo wychowa swoje dzieci, a jego dzieci swoje dzieci. Ten człowiek został poczęty w zakłamaniu i w zakłamaniu żyje. Żal mi takich chorych ludzi, bo dla nich nie ma ratunku, takich nic i nikt nie zmieni, będą żyli w swoim zakłamanym świecie i będą szukali kolejnych ofiar, bo nic innego  nie potrafią. Panie Kasiczak o swei duszy niech Pan pomyśli o tym co Pan jest. Dziś takie psychopatyczne dewiacje można próbować leczyć. Niech i Pan spróbuje. A Pani, która jest jedną z jego ofiar niech Bogu podziękuję, bo tu nie ma czego żałować. To nie rodzina, to choroba, to zaraza i Bogu dziękuj kobieto, że życiem uszłaś, bo taki psychopata nie cofnąłby się i przed zabiciem. Okradł cie, machnij na to ręką, nie ciebie pierwszą i na tym nie poprzestanie. Przyjdzie taki dzień że się przekona, że sprawiedliwoś dosięga każdego. Płaszczyk pozorów opadnie, prawda wychodzi zawsze na jaw, wcześniej czy później.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dobroć, wierność, godność... Prawdziwy człowiek z zasadami nie łamie swoich reguł bez względu na okoliczności. Do kryzysu moralnego, czy też do patologii, jak w przypadku Wojciecha i Barbary Kasiczak, dochodzi w szczególności na wsi i w małych miastach. Ludzie popadają w beznadzieję i nie widzą dla siebie innej drogi, muszą zdobyć pieniądze. W jaki sposób? Najłatwiej – kradzieżą lub oszustwami. Coraz bardziej modne staje się chodzenie „na skróty” – drogami kradzieży, oszustw, korupcji, układów, trzeba mieć „znajomości”, najlepiej z ludźmi „trzymającymi władzę” i takimi, którzy pomogą w nieuczciwym wyłudzaniu pieniędzy, czy to od państwa czy też osób prywatnych często członków rodziny, bo tu już podwaliny zaufania są, trzeba się tylko t rochę “postarać”. W taki sposób następuje degradacja życia moralnego całych rodzin, a nawet społeczności. Do tego dochodzą niezaprzeczalnie cechy charakteru i te wrodzone i te nabyte. Człowiek prawy raczej sam poniesie straty niż narazi na stryty innych. A człowiek bez zasad, patologicznie wypaczony (często przyczyną jest chorobliwa zawiść, i zachłanność) dla osiągnięcia zysku nie cofnie się przed niczym i bierze pod uwagę, że aby coś osiągnąć zniszczy kogo się da. Tacy ludzie (przeważnie niewykształceni, prymitywni, prostaccy) są niebezpieczni i ukrywają się pod maską “ludzi prawych” by na “uboczu” prowadzić swój „proceder”. Takimi są opisani w liście Barbara i Wojciech Kasiczakowie. Zrobić coś takiego aby wydawało się nieprawdopodobne i prawie im się udało. Czy na takiej ideologii życiowej przetrwają długo? Czy kradnąc na lewo i prawo, oszukując, wyłudzając a w międzyczasie “plackiem w kościele”. Są to, na szczęście, patologie występujące rzadko, aczkolwiek niebezpieczne bo u swego podłoża mają psychiczną dewiację. Tacy psychopaci, pokroju rodziny Wojciecha Kasiczaka to tykające bomby, które wcześniej czy póżniej wybuchają. Jan Paweł II który swoją pierwszą encyklikę swego pontyfikatu poświęcił w całości sprawie godności człowieka, pisze, że wartość człowieka wynika to nie to co się ma, ile hektarów tylko jak się żyje. Jan Paweł II pisze: (…) Osobista godność stanowi podstawę równości wszystkich ludzi, (…) jest niezniszczalną własnością każdej ludzkiej istoty. (…)Godność jest wewnętrznym, wrodzonym i naturalnym znamieniem człowieka, niezależnym od kontekstu społecznego i historycznego. Miernikiem i wyrazem godności w doświadczeniu osobowym człowieka jest jego sumienie. Osoby posuwające się do czynów tak niegodnych (jak w przypadku Wojciecha Kasiczaka) nie mają pojęcia co to godność i nie mają sumienia, a na ścianach wieszają sobie portrety świętych, nierzadko TEGO papieża, nie znając jego nauk. Więc po co? Na pokaz, aby się wykreować na kogoś kimś się nie jest. Mamy 21 wiek a w niektórych przypadkach, jak w przypadku Wojciecha i Barbary Kasiczak prymitywizm nie dał się ucywilizować. To biedni, chorzy, zawistni ludzie, którzy modlą się raczej do mamony niż do Boga. I ta mamona ich zniszczy.            
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ale to sku***syn z tego Kasiczaka! Za chuja bym nie okrad jakby mi kto tyle lat pomagał. Słyszałem o tym ale jak mi dopiero koleś opowiedział ile woził tam kasy to nie do wiary, że tyle brał i knuł jak okraść. Jaki sku***syn, jaki nienażarty ch***, żeby siostrę oszukać i okraść. Takiego wynaturzeńca to ze świecą szukać. A takiego baura udaje, jaki to on prawy, jaki uczciwy, na pokaz. Jak taki ch*** może do kościoła wejść? Po co on tam chodzi. A ta matka to z nienawiści by nie tylko pomogła okraść ale i sama by okradła jakby miała dostęp. Taki sku***el nigdy nie będzie miał dosyć. I taki wynaturzeniec w połączeniu z ryfką Stacha Grocheckiego to niebezpieczna mieszanka. I ja o tym zbiorniku sprzedawanym syszałem - jaki wał - Kasiczaku ty wstydu nie masz, honoru, minimum człowieczeństwa. A o czym mowa, o godności, ten nie wie jak się to pisze. Tak nie robi porządny człowiek tylko ch*** z wichury zabitej dechami, taki prostak, cham, cieć, wał, mutant pier***ony.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pewnie, że kradnie Wojtek Kasiczak, Baśki połowa pociotków po urzedach to robią takie przkręty jakie tylko chcą, od Urzędu Gminy w Piaskach po Urząd Powiatowy, pieczątki idą w ruch, fałszuje się i podrabia dokumenty a kasa idzie. To tego pokroju ludzie to co się dziwić, że i w rodzinie okradł.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Znam siostrę tego Wojtka Kasiczaka i wiem i widziałam wielokrotnie na własne oczy jakie paczki wynosiła z piwnicy, bo przewóz miał zabrać dla brata, dla jego żony i dzieci. Widziałam jak robiła zakupy, markowe ubrania dla dzieci, włóczkę dla bratowej, drogie zabawki, kurtki dla brata, pieniądze w czekoladach chowała, w gazetach i słała i tak robiła przez cały swój pobyt w Niemczech. Ostrzegałam i ja ostrzegałam, że tym to chodzi tylko o kasę.To wszystko co wysyłała, to wszystko było w Polsce - to jej bratowa mówi, że to co w Polsce to złe – a ta wysyłała. Pewnie, że złe jak trzeba zapła ić a to co się dostanie za darmo to napewno lepsze. Za tyle lat (ja byłam 15 w Monachium, ona została dłużej) tak się zachować jak ci to nie jest do przeżycia. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z mojej rodziny tak się odwdzięczył za tyle pomocy. Każdy kto jest na zachodzie pomaga swoim bliskim ale ten przykład opisany szczegółowo na „Mypolacy.de“ wywołał burzę. Jak trzeba z zazdrości i zawiści kogoś nienawidzieć, żeby brać przez tyle lat pieniądze i wszystko co tylko można było sobie wyobrazić (pisali ci co wozili, co i ile wozili) i okraść i zrobić z kogoś głupiego. Ciekawe jak ona z tą rzekomą psychiczną chorobą ma takie wyniki w nauce, w tym wieku, kończy z wyróżnieniami, godne podziwu, po takich przeżyciach. Ten jej brat nie ma sumienia ale i godności ( o to pytano najczęścej na portalu „gdzie ten ma godność“. Taki typek, chłopek, prymitywek to o podstawowych ludzkich wartościach nie ma pojęcia. Ja się zastanawiam, jak ten żyje po tym co zrobił? To wygląda na typowe zachowanie psychopaty, skrzywdzić, wykorzystać i zrobić z kogoś głupiego. Psychopata jak z podręcznika i oszustwo jak z prawniczej książki. Prawda jak oliwa na wierzch zawsze wypływa i każdy dostanie swoją zapłatę wcześniej czy później i Pan Panie Wojciechu Kasiczaku też. Nie udało im się zniszczyć mojej przyjaciółki (przyjaźnimy się od 1992 roku od jej przyjazdu do Niemiec i zawsze można było na nią liczyć, jak na Zawiszę, nigdy  nikomu nie odmówiła pomocy) stargał jej brat zdrowie za to jej pomoc mu przez tyle lat ale to co zaplanował nie udało się, Pan Bóg nad  nią czuwał za to, że wkażdym kościele (jeździłyśmy razem wielokrotnie na pielgrzymki z misjii katolickiej) paliła świeczki dla brata i jego rodziny, aby im Bóg błogosławił – i tak jej brat podziękował co za sku…..syn (sorry, ale nie można inaczej tego pachołka nazwać). Nie wiem czy ja na jej miejscu bym sobie poradziła dlatego jestem pełna podziwu, 51 lat, licencjat z wyróżnieniem, stypendjum rektora dla najlepszych studentów a w wakacje praca w Niemczech aby się utrzymać aby innym pomóc, bo ona w dalszym ciągu nie zostawi nikogo bez pomocy jeżeli może i jak może. Cieszę się, że mam taką przyjaciółkę i gdybym tylko mogła odjęłabym jej połowę tego przeżycia, bo czegoś takiego się nie zapomina. Liczę, że Pana Panie Wojtku spotka w życiu to na co Pan zasłużył i życzę mojej przyjaciółce aby dożyła tego jak Pana zje Pańska zawiść, zachłanność i nienawiść. Jesteś niczym Panie Wojciechu Kasiczak, nawet nie gównem, bo gównem można pole nawozić, Panie Wojciechu Kasiczak jest Pan zerem bez godności!!!    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z mojego rodzenstwa tak się zachował, mam trzy siostry i dwóch braci i dwóch braci od ojczyma. Wyjeżdżam często za granicę do pracy, a wszystkie moje sprawy załatwia rodzina i nikt mnie nigdy nie oszukał. Jesteśmy niezamożni ale nauczyła nas mama, że w rodzinie nie potrzeba notarialnych umów a to co sie powie i obieca to rzecz święta. Jaki to zły człowiek z tego Pana. Natrafiłam na tą sprawę na forum w Anglii, gdzie są też zdjęcia tych Państwa, niby normalnie wyglądają, choć te weżowe wąskie oczy tego Pana świadczą o fałszywym charakterze.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Przypadkiem dowiedziałem się o tym oszustwie i znam i oszusta i oszukaną i okradzioną. Sam się zdziwiłem, bo znam się trochę na ludziach i nigdy bym nie uwierzył, że ten parobek taki numer może wywinąć, taki prawy, taki uczciwy – wydawałoby się. Ale i ja woziłem mu meble jakieś sadzonki i kasę z Reichu i wiem, że brał i to bajońskie sumy. Ja myślę, że o wiele więcej wziął niż pół bańki. Brat nie brat nie powierza się nikomu niczego bez podpisu. Nadarzyła się okazja to ukradł. Miał podane na tacy, jak było nie ukraść. Normalnie to uczciwy i prawy by nie wziął nawet jakby mu kto złotą górę powierzył a chołota się pałakomi nawet na gówno w pazłotku. Tyle co my wozimy kasy i różnych rzeczy i bez podpisów a le o takim złodziejstwie jak ten Kasiczak Wojciech zrobił to żaden z nas nie słyszał. Szumowina, patolodia, gniot, mega sk…….syn! I dziwią się ludzie, ż tyle nieuczciwych ludzi a jak taki wychowa swoje dzieci, tak samo jaki sam jest i już z jednego złodziej zrobią się trzy lub czery, nie wiem ile on ma dzieci. I tak się patologia rozmnarza w Polsce i dziwić się, że za złodzieji nas mają w całym świecie. W 80% przypadków słusznie.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
No tak się zachować to trzeba być skur….synem nie lada. Ale są tacy co dla pieniędzy nie tylko okradną ale i zabiją. Niedawno dwóch braci (gdzieś ze Śląsku) zabili i poćwiartowali swoją siostrę bo mieli kamienicę na trzy do podziału a chcieli podzielić na dwa. Jak rzuciłem okiem na to oszustwo to też wadaje mi się, że ten „brat“ byłby do czegoś takiego zdolny. Za głowę się wypada chwytać, że takie coś po świecie chodzi. Jakim to trzeby być zwyrodnialcem, żeby tak się zachować?!!! Nie wiem co bym zrobił gdyby mnie coś takiego spotkało. Dyskutowaliśmy w rodzinie o tym oszustwie i mój ojciec powiedział, e jakby jtóreś z nas wobec rodzeństwa tak postąpiło tob y zabił gołymi rękami. Nie wiem jakiego ma ojca ten oszust, czytałem, że jego ojciec to jakiś pijak i degeneret. No cóż jak wóda idzie z genami to wychodzi taki mutant, zwyrodnialec. Gdzie ten typ ma wstyd? Chodziło to do jakiejś szkoły? Chodzi to do kościoła? To jakiś wykolejeniec, do klatki z takim. Jak kto wie jak się wkliknąć na stronę ze zdjęciami to prosze tutaj o link, dzięki z góry, chciałbym zobaczyć jak wygląda mutant. Współczuje tej jego siostrze ale ciesz się kobieto, że się dowiedziałaś jakiego masz brata. To na ile oszukał nie wyjdzie mu na zdrowie, jużon się przekona, że nie należy bawić się w Boga. Ty gówno jesteś ostatnie, skur…syn do mega potęgi Kasiczuku!!!    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
wpisz Kasiczak Wojciech zlodziej i tam znajdziesz wszystkie linki.  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzieki za odpowiedź, no w pale się nie  ieści, kasę brać tyle lat i wyprzeć się i głupiego z kogoś robić, typowy trik oszusta, ale żeby brat, k..wa nie do wiary! Zawiść, że ta kasę zarabiała. Już mnie uświadomili, że ten wziął wszystko od matki i tego ojca, co nie wie podobno do tej pory, że kukułcze jajko mu podrzucili, (ale tępak!) i jeszcze wyciągnął rękę po czyjeś. Na takiego to nie ma kary. Już wiem o którego to chodzi. Podobno wypiera się, że nic nie brał, ale oszuściski, mega wał. Widziałem zdjęcia. Wiemy o kogo chodzi. Ta jego żona to ledwo się podpisać umie a tak sprytnie kradnie jak ojciec. Niezły kombinator ze Stacha Grocheckiego Już wiem o kogo to chodzi, ale jaja, w pale się nie  mieści.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
No widzisz jak się ludzie dorabiają. Ja wim od jednego co woził kase, podobno wszystko co tylko sobie można wyobrazić – narty – chyba ten złodziej z dupy tej swojej z wypiętą dupą zjeżdżał. Poczytaj jak wzięła testament i co zrobiła nie wiem czy nie mieli zamiaru sprzątnąć siostrzyczki, wszystko na to wskazuje. Samo to, że nie chciał rozmawiać, a jak miał rozmawiać jak ukradł oszuścisko. Jakby nie był winny tob y się zgodził na rozmowę. Jakby mnie ktoś obiecał opiekować się dorobkiem, brał kasę i tak by zrobił to wyrok i sądu bym nie potrzebował.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Powiem krótko ZAWIŚĆ    
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: