Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Wypadek w Kalinówce: Samochód dachował w rowie

Utworzony przez leon, 10 sierpnia 2010 o 11:59 Powrót do artykułu
światełka nie pomogły ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Elektorat....!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A taki ładny był..szwedzki
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Aktualne wydarzenia - KPP W ŚWIDNIKU Świdnik: Na szczęście nic się nie stało, to tylko kolizja Dodano: wtorek, 2010-08-10 Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło wczoraj, około godz. 17.00, na krajowej K-12. Pojazd marki Saab wypadł z drogi, a następnie dachował. Kierowca, 31-letnia mieszkanka Lublina, będąc w szoku oddaliła się z miejsca zdarzenia. Wynik badania alkomatem wykazał, że była trzeźwa. Na szczęście jej i pasażerowi nic groźnego się nie stało. Skończyło się jedynie na otarciu naskórka i wstrząśnieniu mózgu. Wczoraj, około godz. 17.10, oficer dyżurny świdnickiej Policji skierował patrol ruchu drogowego na krajową K-12, gdzie według zgłoszenia dachował pojazd marki Saab. Na miejscu policjanci zastali interweniujących funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego oraz właściciela pojazdu. W rozmowie z 41-letnim mieszkańcem Lublina, policjanci ustalili, że jechał on od Piask w kierunku Lublina. Za kierownicą siedziała jego znajoma, która w pewnym momencie straciła panowanie nad pojazdem i zjechała na pobocze, następnie pojazd dachował. Znajoma wysiadła z auta i pobiegła w kierunku Świdnika. 41-latek nie posiadał żadnych widocznych obrażeń, twierdził, że nic mu się nie stało i nie potrzebuje pomocy medycznej. Policjanci patrolując trasę zdarzenia oraz przyległe drogi, na jednej z nich zauważyli idącą pieszo kobietę, która na widok mundurowych powiedziała, że przed chwilą widziała saaba, pojazd jej znajomego, który pojechał na lawecie holowniczej. Kobieta była bardzo roztrzęsiona, twierdziła, że gdy nim kierowała, w pewnym momencie wpadła w poślizg. Po tym jak auto dachowało wysiadła z niego i biegła przed siebie. Funkcjonariusze sprawdzili jej stan trzeźwości. Alkomat wykazał, że była trzeźwa. Po wylegitymowaniu okazała sie nią 31-letnia mieszkanka Lublina. Wezwana na miejsce karetka pogotowia zabrała kobietę do szpitala. Tam po wykonaniu badań okazało się, że nie ma zagrożenia dla jej życia. Skończyło się jedynie na wstrząśnieniu mózgu i ogólnym otarciu naskórka. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Zdarzenie to mogło mieć tragiczne w skutkach zakończenie. Policjanci apelują o rozwagę podczas jazdy pojazdem i zdjęcie nogi z gazu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
jak ona prowadzila jak gosciu widzialem stal kolo mnie na krzyzowkach swidnickich cos tu smierdzi a zasuwal jak glupi
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: