Sklepikarze zamojscy uzasadniają wcześniejsze zamknięcie sklepów brakiem klientów, a po co tam mają iść jak zamknięte.Uzasadniają jak za czasów PRL-u "mięsa nie było w sklepie bo ludzie nie pytają o mięso, a nie pytali bo go nie było". Mieszkam w mieście mniejszym od Zamościa, turystów u nas mało a sklepy spożywcze czynne do 20 i 21, pozostałe do 18 lub 19. W Zamościu bywam często i rzeczywiście o godz. 16 lub 17 wszystko się zamyka.Popieram decyzje władz Zamościa, trzeba ożywić Rynek Wielki i zaludnić podcienia wieczorem.MK ze Stalowej Woli
Zaloguj się, aby oddać głos
0