Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
a gdzie byli rodzice no gdzie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Bez przesady, gdzie mieli być? Za Tobą chodzą ciągle? Jechał z kolegami to chyba normalne, nie ma powodu obwiniać tym rodzinę. I tak cierpią... Piotruś ;( [*]
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~wera~ napisał:
a gdzie byli rodzice no gdzie?
A co twoim zdaniem, że rodzice mają trzymać dziecko na sznureczku i lekko popuszczać w granicach podwórka? Dzieci 11 letnie mają karty rowerowe i są uprawnione do poruszania się po drogach, że czasem nie uważają.... Tragedia - wyrazy współczucia dla rodziców
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ten rower na obrazku nie należał do 12-latka!!!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Znałem go on był moim kolegą Piotruś [*].[*]...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
motorowerzysta napisał:
Ten rower na obrazku nie należał do 12-latka!!!!!!
A co to ma do rzeczy????????????????
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dzisiaj mija 30 dni po tragicznej śmierci Piotrusia...w Dzień Dziecka;( Wszyscy pamiętamy [*]
Zaloguj się, aby oddać głos
0
~wera~ napisał:
a gdzie byli rodzice no gdzie?
...wiesz co? Piotruś i Jego rodzina jest moją rodziną, bardzo bliską i proszę sobie dać spokój z tego typu pytaniami "a gdzie byli rodzice", bo to nie na miejscu i nie jest miło czytać takie rzeczy...Już nie chcę myśleć jak zareagowaliby Jego rodzice gdyby to przeczytali. Nie obwiniaj rodziców,bo oni nie są tu niczemu winni!!Chłopak miał swoje lata i to oczywiste, że miał potrzebę przebywania z kolegami,i potrzebę swojej prywatności.To jest normalne u nas wszystkich,zarówno u dzieci jak i dorosłych.Czy ty uważasz,że rodzice mieli chodzić za nim 24 godziny na dobę?A jeżeli bardzo nurtuje Cię to pytanie, to może zapytaj ich wprost, a nie.... Przypomnij sobie co ty robiłaś mniej więcej w tym wieku,czy rodzice chodzili za tobą krok w krok, gdy byłaś wśród koleżanek?znali twój każdy krok i co dosłownie robiłaś i gdzie byłaś przez daną godzinę ?Czy nigdy nie zdarzyło Ci się złamać zakazu rodziców? Bo, może się mylę,ale chyba każdy z nas,a przynajmniej większość, z tego okresu ma jakieś "drobne przewinienia", też i takie o których rodzice nie wiedzieli albo dowiedzieli się po czasie.Mówi się "jade tu", a gdy się wróci, mówi się "byłem jeszcze tu i tam". Tak jest często u dzieci i takie jest życie.Poza tym żadne pytanie, żadna wypowiedź nie sprawi, że On wróci...Jedynie pamięć i wspomnienia.... Pamiętamy, Piotrusiu [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: