Trafili do policyjnego aresztu, sąd ich wypuści i eloziomodresy znów będą przesiadywać z winem na wspomnianym murku w centrum miasta i zaczepiać przechodniów. A policja przejeżdża obok i nie widzi. Ale po co ma widzieć skoro łatwiej dać 100 mandatu dziadkowi, który w parku przy partyjce szachów wypije kielicha nalewki z przeciwnikiem. Dziadek nie ucieknie i szarpać się też nie będzie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0